Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: fajne ciuchy młodzieżowe
|
| Wiadomość |
www.bebefield.pl - kupowałyście tam?
|
Ja kupowałam. Bardzo sprawnie i solidnie działają. Firma jak najbardziej wiarygodna. Odzież dobrej jakości i fajnie uszyta - nie pogrubia! Ciuszki mają taki bardziej mlodzieżowy charakter i nie są "ciotkowate".Ja przez całą ciążę przechodziłam w spodniach i spódnicy (sztruks)oraz w tunice właśnie z bebefieldu i jestem bardzo zadowolona.
|
| |
|
|
sklepy ciazowe w poznaniu
|
sklepy ciazowe w poznaniu wybieram sie po swietach do poznania i chcialabym odwiedzic jakis fajny sklep z ciuszkami dla przyszlych mam...prosze o rade gdzie warto ...zaznaczam ze nie interesuja mnie worki jak tu u nas w szczecinie tylko fajne modne mlodziezowe ciuszki takie jak np. w dorothy perkins ...dziekuje za rady z gory
|
zakupy w Paryżu
|
Val d'EUrope. Bylam i rzeczywiscie jest 20-30% taniej niz w tych samych firmowych butikach w centrum. Funkconuje to na zasadzie wyprzedazy koncow serii albo kolekcji z poprzedniego sezonu po nizszej cenie. W zasadzie znajduja sie tam butiki wszystkich wiekszych marek : od Valentino, Kenzo, Cerutti, Ralf Lauren itp itd. Oprocz tego jest pare sklepow dla mlodziezy z ciuchami Diesel'a i innych mlodziezowych marek. Jedzie sie jak do Disneylandu A4 i sa kierunkowskazy na Val d'Europe. Fajna sprawa na deszczowe popoludnie bo wchodzi sie z jednego sklepu do drugiego i tylko niewiele sie moknie.
|
Odzież w rozmiarze XXL - gdzie w Legnicy ?
|
Odzież w rozmiarze XXL - gdzie w Legnicy ? Gdzie w Legnicy kupić jakieś sensowne ciuchy w wiekszych rozmiarach? Chodzi o rozmiary 44-46, zawsze mam problem bo jak coś wiekszego znajdę to jedynie swoją babcię bym w to ubrała... szukam jakiś młodzieżowych (???) ciuszków (25lat), widzę po mieście fajnie ubrane "większe" dziewczyny i nie mam pojęcia gdzie one wynajdują te ciuchy :)
|
| |
|
|
taniec na wozkach- pytanie do mantisa
|
dzieki za wyjasnienia. Chyba na razie ciuchami nie bede sie przejmowac bo daleko im jeszcze do jakichkolwiek turniejow. Zwlaszcza ze w Stanach to nie jest popularny sport i takich zawodow jak w Polsce i nie ma. Anka chce przyjechac do Polski na jakis oboz zeby sie poduczyc - moze nam sie cos uda znalezc. Jakbys o czyms slyszal to daj znac. I wogole gdybys cos wiedzial o obozach sportowych (dla wozkowiczo oczywiscie) w Polsce, mozesz mi podeslac info? Wiem O FAR - wyglada swietnie, ale mlodziezowy jest akurat jak Anka ma ostatnie egzaminy w szkole. Regulowany camber jest fajny. Zreszta Kushall podobno robi znakomite wozki wiec te 8000 to dobrze wydane pieniadze. Dzieki za informacje m
|
ubrania młodzieżowe
|
Hmmm zależy od gustu. Ogólnie posucha.. może Troll na Andriollego, ew. sklep na Wawerskiej niedaleko perfumerii Halwit, budka Nastolatek na bazarku ( czasem maja fajne bluzy ). Za "sprzedawcę" ubrań młodziezowych "uwaza sie" tez sklep Bobas na Hożej ale ...jak na mój gust mają dość tandetny asortyment ( kiedyś mieli fajne ciuchy Reportera, teraz juz nie ). Obawiam sie jednak, że i tak "wylądujesz" w koncu w Wawie. Pzdr.
|
Ulla Popken-katalog z odzieżą od rozmiaru 42 do 60
|
soffica napisała:
> A wiesz, mnnie zaineresowała linia młodzieżowa :)-naprawdę super! Za jedne > spodnie to bym się chyba dała jeszcze trochę utuczyć ;) Faktycznie, dla "pań > starszych" są zwężane spodnie. W lumpeksie nigdy nie widziałam tych ciuchów, > choć jestem namiętną szperaczką :). Przejdę się do tego sklepu we Wrocku i > pooglądam "naocznie" i dotykowo ;). Zdam relacje oczywiście.
Ale ja sie nei czuje jak "pani starsza"!!! Jeszcze dlugo, dlugo nie!! Mam taki fajny lumpex kolo domu ,prawdziwy hangar, kiedys byl strasznie szmatlawy, ale oattnio wyszedl na ludzi:) W dodatku maja osobny stoja "duze rozmiary" wiec nie musze galopowac po calej powierzchni z obledem w oczach:) Tam wlasnei namierzylam kilka ciuchow Ulli
|
Dlaczego?
|
do użytkowniksympatyczny: ja osobiście chce mieć ciuchy o 3 rozmiary mniejsze żeby nie było:P widzisz..ja rozgraniczam fajne ciałko od otyłości. dla mnie fajnym rozmiarem jest 42/40-co chyba nie jest rozmiarem wieszaka,prawda? fajnie jest mieć kobiece kształty,ale zbyt kobiece niosą ze sobą wiele problemów. chociażby ubraniowych-ja np.nie mogę ubierać się w młodzieżowych sklepach bo po prostu rozmiarówka jest do 38/40.a chciałabym.oczywiście są sklepy dla puszystych,ale czasami jak przeglądam oferty tych sklepów(nie mówię,że wszystkich,ale wiele z nich takich jest)to aż chce mi się wymiotować bo są to worki,a nie ciuchy.
nie wiem czy dla Ciebie atrakcyjne są też początki żylaków,rozstępy w każdej intymnej części ciała-jakoś w to nie wierzę..
mam chłopaka od 3 lat,który mówi,że mu się podobam.. ale ja sama czuję się ociężała co mi przeszkadza..(chodzi o zdrowie..)
|
zamienię SIEBIE na nowszy model.....
|
Dzieki Natalie za fajny watek. Ja mam "dopiero" 27 lat i czasami tez sie zastanawiam, czy mlodziezowe ciuszki sa jeszcze dla mnie. Zwlaszcza, ze zauwazylam (o zgrozo!!), ze figura zmienia mi sie bardzo niekorzystnie. Staram sie pilnowac i ciagle sie odchudzam, ale chyba przemiana materii mi sie zwolnila, bo nie ma takich efektow jak jeszcze 5 lat temu kiedy przez dwa tyg. moglam schudnac 5 kg..... Ale staram sie nie matrwic. Mowie sobie, ze za 10 lat bede miala 37 lat i wtedy pewnie bardzo bede chciala miec z powrotem 27 i od razu mi lepiej.... A najbardzie stresuje mnie to, ze ciagle jestem sama ( gdzie te chlopy?) :-)), a tu zegar biologiczny tyka nieublaganie....., i tu zadana filozofia mi nie pomaga, moze macie na to sposob ??
|
Co jest w Polsce modnego?
|
Gość portalu: kasica napisał(a):
> Ja a propos Simple - czy to tylko ja tak mam, ze nic sobie tam nie moge dobrac? > > jak sie trafi cos ladnego, to kiepska tkanina, a wiekszosc niestety brzydka >lub > nijaka (przynajmniej jak na moje gusta), poza tym maly wybor.
Mam coś podobnego. Simple to taka obfitość pozorna - niby dużo i fajne, a jak człowiek by coś wybrał, to okazuje się, że nie ma co. Wkurza mnie też, że rzadko u nich jest pełny zestaw rozmiarów - ja np. przeważnie noszę spodnie i spódnice w rozmiarze 40, a choć takowy u nich istnieje, trzeba na niego polować. Poza tym albo mnie się gust zmienił, albo wzornictwo im się popsuło, bo dawniej chętnie wykupiłabym pół sklepu, a teraz przeważnie wychodzę niczego nie kupiwszy. Jakoś za bardzo idą w styl młodzieżowy, co mnie średnio zachwyca, bo ciuchów młodzieżowych u nas na tony, ale kup coś w stylu pół-miejskim, pół- sportowym, co pasowałoby do pracy dla kogoś pod trzydziestkę..
Z jakością też bywa różnie, kiedyś kupiłam 2 dzianinowe bluzeczki i po 3 praniach nie nadawały się do niczego - totalna deformacja.
Jola
|
Co jest w Polsce modnego?
|
Jak robię mentalny przegląd szafy, to widzę, że dawniej Simple robiło fajne ciuchy, z których można było skompletować bazę: prosty czarny żakiet w typie męskiej marynarki z zaokrąglonymi połami, spodnie-rurki, czarne w białe prążki, czarne, białe i szare dzianinowe bluzeczki, czarny sweterek z dekoltem w szpic, prążkowany golfik z krótkim rękawkiem, szary melanżowaty sweterek, też z krótkim. A teraz jak zrobią czarną spódnicę - to muszą walnąć na niej dziwną falbanę albo przegięte rozcięcie, jak zrobią prosty żakiet - to musi mieć kolor malinowy, a jakiś czas temu przegrzebałam ich sklep rozpaczliwie szukając prostych topów i t-shirtów w podstawowych kolorach i wszystkie były zapaskudzone albo brylancikami, albo wielkimi napisami.
Dawniej świetne rzeczy robiła Wólczanka, ale teraz w ich firmowym sklepie trudno wygrzebać coś ich własnego między ciuchami Ola Styl Studio (nienajgorsze, tylko drogawe i często zbyt formalne albo "przedesignowane")i Olimpii. Ja ciągnę głównie na Jacqueline Riu (mój numer jeden) i Quiosque - można znaleźć coś sensownego, aczkolwiek też dużo jest u nich rzeczy za młodzieżowych jak na mój gust. Fajny jest też Solar - obserwuję ich uważnie, rozwijają się w dobrym kierunku.
Jola
|
ciuchy w Warszawie
|
zdecydowanie galeria mokotów! w royal są jeszcze przeceny,a dostaniesz tam ciuchy wielu fajnych firm typu leo lazzi czy ola styl studio. są też już nowe jesienne kolekcje. w gm jest kilkadziesiąt sklepów, więc na pewno znajdziesz coś w swoim stylu. zary nie określiłabym jako sklepu z klasycznymi ciuchami, w ogóle galeriua centrum na marszałkowskiej zeszła na psy i nie polecam, lepsze marki się wycofały lub zmniejszyły ofertę, a rozprzestrzeniają się młodzieżowe/tanie/nie_najlepszej_jakości. tylko pospeisz sie, bo to już ostatnie dni przecen! powodzenia.
|
H&M w Polsce i MAłgosia Bela.....
|
h&m lubię, ale z jakością to tam faktycznie różnie - trzeba patrzeć, swetry np. b. się mechacą; OK jest linia LOGG i Rocky- męsko/młodzieżowa. Jeden z nielicznych sklepów w ktorych mój niewysoki facet może dostać na siebie ciuchy i to za rozsądną cenę - tylko szkoda, że nie ma w PL. Fajną mają też czasem bieliznę - do tej pory mam komplet ze Snoopym, w skład którego wchodzą jedyne stringi jakie mam (dla Snoopy'ego wszystko ;-).
|
Zara
|
ZARA (hiszpańska sieć sklepów) mieści w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej (w pobliżu Galerii Centrum-były Junior). Jest to sklep z konfekcją damską (dla młodych kobiet), młodzieżową, dziecięcą i męską (3 poziomy). Generalnie b. fajne ciuchy, ceny umiarkowane. Np. sztuczny kożuszek do kolan z najnowej kolekcji - ok. 700 zl.
|
poleccie fajne sklepy z ciuchami we Wroclawiu
|
poleccie fajne sklepy z ciuchami we Wroclawiu Prawdopodobnie za 2 dni pojade do Wroclawia. Szczerze mowiac bedzie to moja pierwsza wizyta w tym miescie. ;) Oczywiscie nie moze sie obyc bez zakupow. Dlatego chcialabym sie dowiedziec, ktore sklepy z ciuchami warto odwiedzic. Nie mam na mysli jakichs szczegolnie eleganckich ubran, raczej bardziej mlodziezowe dla studentki. :) Licze na Wasze rady. Pozdrawiam.
|
sklepy we Wrocławiu
|
Ani do ZARY naprawde warto sie wybrac.ZARA posiada siec butikow na calym swiecie.Ciuszki sa bardzo oryginalne i dobrej jakosci-eleganckie i mlodziezowe,takze kazdy moze znalezc cos dla siebie :)
Z kolei prosba do Ciebie.Jestem czesto w Katowicach- polecilabys jakis sklep z fajnym ciuszkami?Ale nie mowie tutaj o terranovie,promod czy solarze,bo to chyba juz w kazdym miescie jest.
pozdrawiam :)
|
Klub Miłośników Pocianów!!!!!!
|
Co tu tak cisza??????!!!!!!!!!
Czyzby wszystkie z zapartym tchem wpatrywały sie w komórke i oczekiwały wiesci od Tysi??????
Misia.ma...ja tez moge byc obsliniona przez malutką...ustawiam sie w kolejce!!! I jeszcze chciałam ci powiedziec...że na kazdym zdjeciu wygladasz inaczej....kobieta kameleon ))Intrygujące...
Lalisiu..jak humorek???
Ant....cmok, cmok...cosik mi sie widzi,ze smutaskujesz ))
Marudzia, weź ja na jakas wóde czy co.....Ciesze się,ze zakupki odziezowe okazały sie bardzo udane...i rozmiarek 36...wow!!!Kupuj, kupuj...
a ja jestem na etapie ..nie ma dla mnie ciuchów...to za ciasne..to za młodziezowe...tego nie mam do czego załozyc..a jak jest cos fajnego to cena nie z tej ziemi...ech..chyba przestane juz w ogole wchodzic do sklepów (( O butach juz nawet nie wspomnę. Mężus sie smieje,ze przynajmniej moje konto nie ucierpiało...
|
Żory - nowe odkrycie!
|
Żory - nowe odkrycie! będąc dzis przejazdem znalazłam bardzo fajny lumpex - o 1 przecznice od rynku, nie pamiętam nazwy ulicy, ale niedaleko imbis baru i kredyt banku. ciuchy wywieszone kolorami i rodzajami - spodnie/swetry/t-shirty; wycenione, niezbyt drogo, sporo dobrej klasyki sisley, benetton i młodzieżowo skate'owych. szkoda tylko ze o 17:00 zamykają. btw - czy ktos wie czy ten duuuży lumpex na Pawlikowsiego w pawilonach koło szkoły 13? 14? jest jeszcze otwarty? i jakie jeszcze ciekawe second hady można znaleźć w Żorach?
|
mam pytanie do Pań :)
|
mam pytanie do Pań :) Dziwczyny, powiedzcie mi gdzie można kupić fajne czapki, szaliki i rękawiczki. Nie chodzi mi o typowe, młodzieżowe rzeczy ale jakieś odjechane ciuszki. Mam duży problem z zatokami i chce się jak najszybciej poowijać ciepełkiem :) pozdrawia Was Babeczkaa
|
Klasyczne ciuchy...a wiek
|
Klasyczne ciuchy...a wiek Mam 20 lat...i właściwie nie lubię sportowego stylu,dlatego ubieram się dośc klasycznie.Ostatnio chciałam od tego uciec kupując kilka "młodziezowych" ciuchów,ale nijak się w tym nie widzę nqa co dzień...Na działkę czy wypad za miasto OK ,ale nie na uczelnie i do pracy.Nie chcę jednak się poztarzać i biegać w garniturkach.A z drgiej strony nic nie poradzę,że najlepiej czuję się w czerni-bieli-szarościach...
Pyt1 ) Gdzie można kupic fajne,klasyczne ciuchy w stonowanych kolorach i niezbyt drogie
Pyt 2 ) Czy uważacie,że 2 latka zawsze powinna biegać w jeansach i sportowym T-sircie?
Pyt3) Do robic,żeby nosząc klasyczne ciuchy nie postarzać się ,może polecicie jakieś dodatki???
Pyt4) Wiecie może gdzie można kupić płaszczyk z sztucznego futerka ,ale o krótkim włosiu...widziałam jedną kobietę na ulicy w takim.
Proszę w odpowiedziach zamieszczać adresy sklepów....
Dzieki za wszelkie info... Pozdrawiam
|
interesujące sklepy Kraków/Poznań
|
interesujące sklepy Kraków/Poznań Hey dziewczyny, doradźcie i pomóżcie, macie upatrzone w wyżej wymienionych sklepach jakieś sklepy z niebanalnymi, interesującymi ubraniami? Albo sklepy z ubraniami fajnymi, choć niezrzeszone w żadnej sieci? Chodzi mi np. o sklepy z ubraniami młodych projektantów (z cenami w normie), fajne second-handy, outlety znanych firm... słowem wszystko, gdzie kupię fajne ciuszki nie w Zarze czy Reserved.
Od siebie - Poznań: sklep z interesującymi ręcznie robionymi ciuchami na Wodnej, nazywaj się bodajże Moda młodzieżowa. Second-hand ze znanymi markami na końcu ul. Św. Marcin (naprawdę nieźle się tam można zaopatrzyć!) Sklep z koszulkami AX na Półwiejskiej.
Kraków: Tu mam jakoś mniej pomysłów... choć jest chyba na Św. Marka sklep z ręcznie robioną odzieżą, nazwy nie pamiętam. Żaden second-hand na Kazimierzu mnie narazie zbytnio nie zachwycił.
Aha, i gdzie ja kupię poncho?!
|
Nadarzyn
|
Bylam tam kiedys, dosc dawno wiec moze cos sie zmienilo. Spora czesc siedziby tego centrum mody byla pusta. Wiekszosc butikow z ciuchami biurowymi, troche z sukniami balowymi. Mnie interesuja ubrania mlodziezowe, wiec prawie nic dla siebie nie znalazlam. Kupilam tak 2 rzeczy: sukienke i sweterek. Sukienka jest calkiem fajna, bylam w niej na 2 weselach. Jesli chodzi o sweter to w sklepie wydawal sie fajniejszy. Ja juz raczej sie do tego sklepu nie wybiore.
|
ubrania ciążowe- ratunku nie chcę worka pokutnego!
|
ja mieszkam na prowincji i mam tu dwa fajne sklepiki, gdzie właściwie wszystkie ciuszki mi się podobają. Nic z tych rzeczy "wieś śpiewa i tańczy". Mam wrażenie ze te które taki styl preferują to mają problem, bo tu same tzw. młodzieżowe. Nie wierzę, ze w W-wie nie ma takich sklepów, gdzie się jeszcze przy okazji nie bankrutuje. Napewno ktoś Ci coś doradzi. A jakbyś przejeżdzala przzez Kielce to daj znać.
|
jestem z chełmna, słyszałam że otworzyli u was
|
Sklepow z odzieza nie ma niestety duzo:-((( Moda mlodziezowa: Carry + cos jeszcze, moda damska: Monari, dziecieca :5,10,15. Buty: Deichmann+CCC, okularki: Vision Express. Wiecej nie pamietam, ale to na pewno juz z 80-90%. Mnie Galeria Grudziadzka pod tym wzgledem zawiodla, myslalam, ze moze juz nie trzeba bedzie jezdzis po fajne ciuchy do Bydzi czy Torunia. Reszta jest OK.
|
Wolą się napić, niż nakarmić rodzinę
|
Zrobiłam kiedyś generalne porządki w szafach i niepotrzebne ciuchy zaniosłam do Brata Alberta na Zieloną. Były to w sumie chyba ze 3 duże torby podróżne ubrań - "dorosłych" oraz dziecięcych i młodzieżowych, z których latorośle wyrosły. Wszystkie bardzo porządne, nie złachane. Wychodząc stamtąd zobaczyłam długą kolejkę ludzi czekających na obiad Była mroźna zima, a mnie się ciepło zrobiło na sercu, bo pomyślałam, że dobrze wybrałam miejsce - tu się te ciepłe ubrania przydadzą na pewno. W niedługi czas później od pani prowadzącej ciuchland na Zielonej dowiedziałam się, że mężczyźni z siatami pełnymi porządnych ubrań, które dostali u Brata Alberta, przychodzą do niej i proszą, żeby kupiła od nich te ubrania i dała za nie choćby parę groszy na tanie wino. Jak mi było przykro, chyba się domyślacie. To były naprawdę fajne ciuchy, które mogły przecież trafić do naprawdę potrzebujących. Później niepotrzebne ubrania wrzucałam do kontenerów ulicznych, ale też tylko do czasu, kiedy dowiedziałam się, że to tak naprawdę wcale nie są kontenery PCK. Teraz już nie wiem gdzie mogę oddawać ubrania i buty, żeby trafiły do tych, którzy naprawdę są w potrzebie.
|
Sportowy styl?
|
to nie tak ze obowiazuje teraz moda na eleganckie ciuchy, a buty sportowe i dzinsy juz są niemodne- one przeciez nigdy nie wyjda z mody... poza tym chyba nie chcesz slepo podazac za trendami i zmieniac o 180 stopni oblicze swojej szafy?:P nos to w czym sie dobrze czujesz i tyle. a jesli chodzi o polaczenia, to roznie. fajnie wyglada np. marynarka mlodziezowa w jakims ciekawym kolorze czy np. z broszka + dzinsy wlasnie. sa tez inne kombinacje.. w mnie na studiach i moi znajomi tez sie tak ubieraja a niektorzy np. tylko na sportowo, tak jak opisalas, bo nie widzą siebie w spodenkach w kancik i bardzo dobrze, przynajmniej mają swoj styl ;)
|
zamienie
|
zamienie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29003&w=36662625 w tym wątku mam krótkie opisy kilku ciuszków które mam na zamiane,poza tym mam jeszcze co nieco w szafie,więc jakby co to będziemy szukac.Foto na priv. Mam równiez troche ciuchów po mojej córeczce 74-80(równiez butki),więc jak macie cos z listy WHANTED to piszcie a ja podeśle fotki.
Na zamiane poszukuje zapachów(próbek,resztek,odlewek)najchetniej Lacoste Touch of Pink. Cieni ciemny grafit,czarny; Manhattan rozswietlające wrzosowe kolorki. Tusze d/rzes(najlepiej MF). Kremik Garnier -ten żółty Kosmetyczki np.Clinique,Lancome lub inne jakieś fajne (chetnie kuferek na kosmetyki i bizuterie) Pensetke d/brwi nową,pilniczek szklany,pędzle do cieni i pudru. Bizuterie srebrną masywna raczej
Z ciuchów dopasowany żakiecik krótki młodzieżowy na 36,dzinsy biodrówki 26/31- 32.Lub fajne butki na 36-37(24cm wkładka),mogą byc tez adidasy.
|
Pomocy syn wyjeżdża na narty!!!
|
Ja napisze z punktu widzenia osoby jezdzacej na narty jakko kierownik obozow mlodziezowych i uczacej sie jezdzic na nartach: Bielizne termoaktywna, Cienki polar na to Kurtka oddychajaca Czlowiek ktory sie uczy jezdzic ma temperature ciala ok 45 stopni, bo wywala sie milion razy a do tego rusza tysiac razy szybciej niz na spacerze wiec rozbiera sie z czego moze. Ale za chwilke bedzie sie ubieral bo bedzie stal w kolejce na wyciag i bedzie marzl. Spodnie koniecznie wygodne i nieograniczajace ruchu Skarpetki do jazdy na nartachi kalesony termoaktywne (bielizna termo.) bo goraco jak sie rusza i lodowato jak sie stoi i czeka lub podkolanowki do jazdy na nartach i wtedy mozna zrezygnowac z kaleson Te skarpetki sa fajne bo oddychaja, grzeja kiedy trzeba lub chlodza. A do tego nei wchlaniaja potu wiec nie smierdza tak nieziemsko jak to nogi aktywnego czlowieka potrafia:) Rekawiczki przynajmniej jedne grube do upadkow Ja nie znosze gogli i strasznie mi przeszkadzaly wiec okulary przeciwsloneczne zdaly pieknie egzamin. Kask koniecznie ale mozna go wypozyczyc na miejscu. W alpach za ok 6- 10 euro za tydzien, w POlsce nei mam pojecia za ile. Instruktor tak naprawde nie powinien brac na stok ludzi ponizej 18 roku zycia bez kasku! I to wystarczy. Bedzie sie swietnie bawil niezaleznie od ciuchow
|
O ciuchach
|
Uważam, że każda kobieta w naszym rozmiarze absolutnie powinna umieć szyć. A ja nie umiem, niestety. Nawet skrócić sobie spodni. Co prawda zdarzyło mi się czasem kupić spodnie, które tego nie wymagały, ale to były naprawdę wyjątki. Np dżinsy Lee - idealne na mój wzrost 155 i rozmiar ciuchów 32-34. To było coś co nazywało się kolekcja młodzieżowa. Niestety chyba to wycofali. Dziewvczyny, piszcie o takich okazjach. Każda taka wieść gdzie można kupić coś małego a fajnego jest dla nas przecież na wagę złota. Pozdrawiam.
|
Zarzucam noszenie jeans'ow
|
Kiedys wazylam wiecej niz obecnie i nie nosilam spodni, tylko spodnice i sukienki. Nie lubilam spodni a wlasciwie, to wmawialam sobie, ze ich nie lubie a tak naprawde, to uwazalam, ze do spodni trzeba miec ladna figure, szczuple nogi. Schudlam i pierwszym ciuchem jaki sobie kupilam byly wlasnie dzinsy :) Nagle okazalo sie, ze bardzo lubie spodnie :) W tej chwili mam 3 pary dzinsow w szafie i uwazam, ze dzinsy to mus. Dla mnie to mega wygoda. Bardzo lubie dzinsy w zestawie z butami na obcasie i jakas nie za dluga, elegancka tunika. Poza tym uwazam, ze bardzo fajnie wygladaja kobiety po czterdziestce, zadbane, szczuple wlasnie w dzinach o mlodziezowym kroju :) cos jak np tu Sharon Stone img2.timeinc.net/people/i/2004/04/specials/fashion/040809/sstone.jpg cm1.theinsider.com/media/0/126/21/sharon3.0.0.0x0.400x629.jpeg img.dailymail.co.uk/i/pix/2008/05_03/StoneMirrorMTX_468x461.jpg Niestety niewiele kobiet po czterdziestce tak dobrze wyglada i moze sobie pozwolic na takie dzinsy.
|
prezenty dla nastolatki (16 lat)
|
spróbuj jakieś fajne kosmetyki, ja w tym wieku zaczynałam się już malować. ja zastanawiam się nad depilatorem dla 15,5-letniej siostry. a może suszarkę do suszenia pomalowanych paznokci...
ja bym chyba kupiła bon/kartę prezentową do Sephory/Douglasa albo jakiegoś sklepu z młodzieżowymi ciuchami np Orsay. albo do Empiku, kupi sobie płytę czy książkę jaką będzie chciała.
|
Pytanie o finanse do singli:-)
|
Mnie chodziło o to, że apetyt wzrasta w miarę jedzenia. ;D
I człowiekowi w pewnym momencie przestaje wystarczać to co ma i zaczyna chcieć więcej. Np fajnie się żyje z rodzicami, bo tanio i nie trzeba się niczym przejmować, ale wyprowadzka i życie w studenckim mieszkaniu jest fajniejsza i mało kto, kto posmakował czegoś takiego, chce wrócić do rodzinnego domu. Fajnie się żyje w studenckim mieszkaniu ale niewątpliwie wygodniej w pojedynkę. Fajnie się żyje w wynajmowanym mieszkaniu ale wygodniej i bardziej komfortowo we własnym, które możesz sobie urządzić według własnego gustu i nie musisz się obawiać, że właścicielowi się nie spodobają czerwone ściany i nowe obrazy na nich. Fajnie mieć mieszkanie ale domek z ogródkiem jest jeszcze fajniejszy. Itd.
I podobnie jest ze wszystkimi innymi rzeczami. Fajnie się ubierać w tanie młodzieżowe ciuchy ale znacznie lepiej w coś elegantszego, co podkreśla twoją pozycję społeczną. Fajnie jest jeździć komunikacją publiczną, zwłaszcza jak ma się zniżki, ale dużo wygodniej i mniej kłopotliwie jest wsiąść do suchego i klimatyzowanego samochodu i wysiąść w nienagannej fryzurze i nienagannym odzieniu, zwłaszcza jak pogoda taka sobie a tobie zależy na czasie i wyglądzie. Fajnie jest jeść byle co, byle jak i byle gdzie ale jeszcze fajniej jest jeść coś porządnego we własnym domu albo restauracji.
Dzięki temu ludzkość zeszła z drzew i zaczęła się rozwijać.
|
Przyspiesza budowa galerii handlowych
|
chyba powinnismy sie cieszyc, że wreszcie cos sie ruszyło. I nie porównywac sie do gorszych , tylko do innych miast wojewódzkich , gdzie jest wiecej galerii i porządny wybór sklepów, nie wybrzydzac , że jeden blisko obok drugiego , czy ze idzie kryzys. Zauwazcie , ze np w kielcach praktycznie nie ma fajnego sklepu z dodatkami do domu- zamiast fajnej narzuty mam kupic koc na bazarze? H&Y mam nadzieje wypełni te luke , bo nie sa zbyt drodzy , a zawsze cos tam mozna wybrac . Chciałabym jeszcze Almi Decor , ale mysle ze raczej nie ma szans, za wysokie progi na Kielce. H&M to zaden eksklusiv,popularny sklep młodziezowy , no i maja fajne ciuszki dla dzieci. Powiedziałabym ze to raczej srednio nizsza połka, bardziej marzyłaby mi sie Zara. Zreszta, rozumiem , ze jak teraz w Echu funkcjonuje Simple , które jest bardzo drogie i jakos sie chyba ma dobrze bo ciagle jest , wiec jest popyt na te lepsze marki ... Lepszy wybór , wieksza konkurencja - ja z niecierpliwościa czekam na nowe galerie , bo co teraz jest w Echu to dla mnie żenada , głownie ciuchy marnej jakosci dla nastolatek . ( no jeszcze Solar i Moonari od tego odstaje i te tłumy ludzi w weekendy , bo nie ma żadnej alternatywy...
|
KRAKÓW- CIUCHY DLA CHUDZIELCÓW-POMOCY!!!!
|
KRAKÓW- CIUCHY DLA CHUDZIELCÓW-POMOCY!!!! Dziewczyny Kochane!!!
Jeśli znacie jakieś fajne sklepy z ciuchami w rozmiarach na pograniczu dziecięcych i młodzieżowo-anorektycznych to bardzo Was proszę o pomoc. Nie dosyć że jestem mała (158cm) to jeszcze chuda i jedyny słuszny na mnie rozmiar to 34 ale niestety takich ciuchów jest niewiele a jak już są to... Nie podoba mi się zupełnie obecna moda młodzieżowa (cekiny, prasowanki i takie tam różne ...)
Buuuuuuuuuu, a tu lato idzie i nie mam co na siebie włożyć... POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
Gdzie kupujecie fajne ciuchy?
|
> dokładnie wiesz, jak nie ma naszywki mexx to jest beznadziejne :) :-)))))
> a jakoś bluzki z bazarków i tym podobnych absolutnie dobrej jakości nie mają, a > piszesz tak jakby na bazarku sprzedawali dokładnie to samo tylko bez metek...
nigdzie tego nie napisałam. Chodzi mi tylko o to, że wszystko jest i tak szyte - wiadomo gdzie:-) I już wielokrotnie widziałam ten sam wzór w sklepie z metką za XXXX PLN a bez metki za XX PLN. Niestety.
> a to że mango/ zary / prady / mexxa są dobrej jakości i nie rozpadają się po > miesiącu to już nie moja wina
Co do zary to się nie zgodzę - straszna kicha jakościowa, zwłaszcza w lini młodzieżowej i basic. Zresztą Zara to ten sam koncern (inditex) co Bershka, Stradivarius - więc bez przesady z tą super jakością.
A tak w ogóle to sorry za off topic - ale fajnie tak sobie o ciuchach pogadać:-)
pozdrawiam
|
Kierownik sklepu z ciuchami - jaka to praca?
|
Kierownik sklepu z ciuchami - jaka to praca? Witam wszystkich. Aktualnie jestem kierownikiem działu w markecie - praca jest w porządku, mam fajny zespół pracowników, w biurze w którym siedzę nie ma dnia bez głupawki, atmosfera jest super z wyjątkiem kontaktu z przełożonymi. Moje obowiązki to wszelka papierologia, negocjacje warunków handlowych, organizacja pracy działu, rekrutacja, no wiecie. Ale kasa marna i ostatnie zwolnienia kadry kierowniczej dają mi do myślenia. I tu pojawia się pytanie. Dostałam propozycję pracy jako kierownik sklepu z drogimi, młodzieżowymi ciuchami (w galerii handlowej). Bardzo proszę wszelkie osoby pracujące na takim stanowisku o opinie. Osobiście wydaje mi się, że praca ta będzie spokojniejsza, trochę bardziej odpowiedzialna, wydaje mi się, ze obowiązki te same, chociaż odpadają chyba wszelkie negocjacje (w końcu sieciowy sklep ma chyba narzucone ceny i dostawy?). No i bardzo przekonujący argument - pieniądze, niemal dwa razy większe. Bardzo proszę o opinie, pomijając warunki finansowe, na temat takiej pracy. Czy mam dobre wyobrażenia? Kierownik działu w markecie, czy kierownik sklepu? Które stanowisko jest bardziej, hm, "prestiżowe", jeśli w ogóle można użyć takiego terminu? :)
|
Rusza budowa aquaparku przy Chrobrego
|
Drodzy Radomianien o to m.in jakie sklepy beda w Galerii Słonecznej :
Alma - delikatesy pierwsze w Radomiu
H&M - pierwszy w Radomiu , jest w tej chwili około 50 sklepów tej marki w Polsce m.in w Lublinie, 2 w Białymstoku,Czestochowie,Bielsku- Białej,
C&A - ciuchy w naprawde fajnym stylu
Reserved - jest juz w M1 w Radomiu
KappaHL - ciuchy na troche wyzszym poziomie
Intersport - duzy sklep sportowy , taki jets naparwde w Radomiu potrzebny
RTV EURO AGD - jest juz w Radomiu w 2 punktach, na pewno nie jest tak dobry jak media markt
SEPHORA - na ta perfumerie bardzo czekałem , znana w całej Europie w Polsce ma 72 sklepy w tym po 2 w lublinie,białymstoku,jeden w Rzeszowie i az 16 w stolycy
ECCO
CALZEDONIA
INTIMISSIMI
BIG STAR
CROPP TOWN
SUPER-PHARM - apteka drogeria bardzo popularna w dych miastach w Polsce
NIKE
PUMA
ADIDAS
REEBOK
EMPIK - podobno ma byc?
PS.W tej galeri słonecznej brakuje mi takich sklepów jak ZARA ( niestety bedzie w kielcach w Galeri Korona Kielce ) , Bershka ( super cicuhy w fajnym stylu - ten sam wlasciciel co Zary ) , Stradevarius ( fajny sklep dla kobiet ) , Paull&Beer ( super sklep młodzieżowy ten sam wlasciciel co Zara i Stradevarius ) , ESPIRIT , Pierre Cardin , Hugo Boss, Beneton. Ponadto przydałby się porządny bar kawowy np. Costa Coffee czy Coffee Heaven.Fast Fodd w stylu KFC lub Burger Kinga mozna spróbowac z Subway , osobiscie nie polecam tam Pizzy Hut.
|
ubrania dla grubszych dzieci - gdzie?
|
tez mam ten problem z tym ze synuś ma 158, ciuchy kupuję na 164 (ostatnio spodnie na 170 -o zgrozo dobre nawet na długość). Ja z kolei mam inny problem, w sklepach dziecięcych nie ma na niego rozmiarówki, rozmiary męskie za duze a młodziezowe są albo strasznie drogie albo skatowskie (długie bluzy i krok w spodniach w kolanach- fuj). Ciezko kupić cos fajnego za rozsądną cenę.
|
Zakupy we Włoszech ....;);)
|
Zakupy we Włoszech ....;);) Siemka ;)W te wakacje wybieram się na obóz młodzieżowy do Włoch (Ok Tours 5.7-15.7) Zakwaterowanie mamy w małym kurorcie koło Riminii Igea Marina. Może ktos już tam był? Czy to jest wiocha. czy raczej małe miasteczko ze sklepami , restauracjami itp? Zastanawia mnie również jakie ceny są w Rzymie . Czy są tam jakieś fajne sklepy warte polecenia? Czy w Rzymie można dogadać się po angielsku lub hiszpańsku? W ofercie wycieczki jest możliwość wyjazdu do San Marino. Zastanawiam się,czy ta, pojechać. Czytałam ,że tam jest strefa bezcłowa - z tego względu warto robić tam zakupy. Ale dowiedziałam się również, że sprzedają tam wybrakowane sprzęty elektroniczne i podrabiane perfumy po okazyjnych cenach.... Jak wyglądają zakupy w San Marino? Czy są tam centra handlowe, butiki, czy raczej stoiska....typu giełda lub polska miejscowość nadmorska... Gdy chcę pochodzićpo sklepach z ciuchami, którą miesjcowość polecicie? Wenecja, Rzym,San Marino, Riminii, Igea Marina??
|
fajne mlodziezowe ciuszki
|
fajne mlodziezowe ciuszki witam wszytskich Lodzian i nie tylko !!!! mam olbrzymi problem i licze na Was. Jestem ludkiem z polnocy i rozpoczynam handel damska odzieza. Szukam wszelkich mozliwych namiarow na fajne miejsca, hurtownie z odzieza damska oryginalna i wpadajaca w oko kazdej kobitce. Najbardziej zalezy mi na zlokalizowaniu jakiegos punktu z Vila -dunska odzieza i innych fajnych szmatek akcesorii typu dior, chaneli nie tylko. Kochani pomozcie mi jesli tylko mozecie i chcecie slyszalem ze wlasnie Lodz i jej okolice to mekka mody z gory dziekuje i pozdrawiam wszystkich Kajo sztylu@wp.pl
|
czy otwarcie sklepu z outletem ma sens?
|
To ja sie wypowiem troche o markach - Dunczycy maja mnostwo swietnych firm i generalnie wiekszosc z nich trzyma przyzwoita jakosc...
Repeat to bardzo fajna marka, takie lepsze Vero Moda, lepsze wzornictwo i jakosc. ICHI to taka bardzo mlodziezowa firma - lepsza wersja Only. Z-biz i Zizi to troche bardziej powazne ciuchy. Jakosc dobra. Fransa jest super. Bardzo porzadne ciuchy choc tez "powazne".
Z innych dunskich marek warto zwrocic uwage na: Noa Noa - bardzo fajne ciuchy, nurt "ekologiczny" - jedyny ich problem to ze ciuchy Noa Noa najlepiej wygaldaja z innymi ciuchami Noa Noa ;) Minus - jak Fransa ale troche wiecej pazura (swietne kurtki i plaszcze) Message - jak Repeat. Inwear (jak masz dostep to z checia zamowie szare bojwki z aktualnej kolekcji :)) Saint Tropez - to chyba bardziej mlodziezowa marka Repeat... S'nob - jedna z moich ulubionych Samsoe&Samsoe - taka dunska wersja Diesla Soaked in Luxury - kolejna z moich ulubionych... Dwie podmarki Bestsellera ktorych nie widzialam w Polsce: Gosha i Object. Designers Remix - swietne wzornictwo, troche przesadzaja z cenami... Bruuns Bazar - wzornictwo fajne ale czasami rzeczy sa szyte na "goraco" ... Part Two - klasyka Flippa K - wiem ze jest i ze ok, nic nie kupilam nigdy :) Rutzou (kocham Routzu) Stella Nova
A juz totalny czad czyli gorna polka Malene Birger,Day Birger Mikkelsen, i (szczerze watpie zeby udalo ci sie zalatwic) Munthe&Simonsen
|
Komunia córki - co ubrać
|
Komunia córki - co ubrać nie lubie sukienek ani spodnic. Mam 170 i prawie stówka wagi. najbardziej tłuszczyk mam rozłozony na plecach , ramionach no i figura jabłko. chciałabym jakos fajnie wyglądać w miare młodziezowo - cos co by mnie odmłodziło i nadało fajnego wyglądu. sklepy dla puszystych odpadaja bo tam ciuszki z dziwnych materiałow- polećcie cos
|
reserved - duży plus za letnia kolekcję
|
duży plus zdecydowanie ;) Uwielbiam te dąsy-przekąsy z forum Moda ;> Naprawdę, to tak jakbyście dziewczyny krytykowały Carrefoura że w swojej taniej marce "1" nie uwzględnił szynki parmeńskiej, świeżego kawioru z bieługi, itd. Reserved to popularna, tania marka ubrań jedno-, dwusezonowych i jako taka sprawdza się moim zdaniem nieźle. Ostatnio po przejściu Galerii Krakowskiej wpadłam do Reserved przypadkiem, bo coś na ten upał wypadałoby nabyć. Nie cierpię się snuć po tych smutnych hangarach galeryjnych i w Reserved kupiłam na szybko niemal wszystko czego potrzebowałam - luźne topy, szeroką spódnicę białą (z fajną podszewką różowo-czerwoną), jakieś japonki pod prysznic na wyjazd, itp. Dorzuciłam korale i bransoletki - tanio, na jeden sezon, szybko i już. Wszystko do zdarcia w najbliższe dwa miesiące letniej bieganiny i właśnie PO TO chodzę do Reserved. Nie szukam kawioru z bieługi (po to się chodzi do sklepów z nieco inną półką cenową, wybaczcie :P) tylko zwykłych ciuchów do pójścia po chleb do sklepu, łażenie po domu, wypad na plażę. Bardzo też za to lubię markę Pull&Bear. Wzornictwo znacznie się poprawiło, a jakość jak zwykle, czyli kilka prań -ujdzie. A, jeśli chodzi o jakość materiałów to i tak RE jest o kilka oczek wyżej od Zary; ciuchy popularne ("codzienne" i młodzieżowe) Zary są fatalne, szmaty do podłogi po jednym upraniu. Dziękuję.
|
moda w gimnazjum
|
Zależy od kręgu, w jakim dany osobnik się obraca. Pewnie w jakiejś tam grupie młodzieżowej podarte ciuchy są modne. To nic nowego. Na szczęście moja mama nie zapomniała, jak to jest być młodym i sama podpowiadała mi gdzie i w jaki sposób ciąć, żeby było na topie
Syn nie zniszczył tylko, jak ktoś słusznie zauważył, przerobił. Z tego co pamiętam kilka lat temu w "Filipince" istniał dział, w którym radzono, jak przerabiać stare, niemodne ciuchy na nowe i fajne. Jego nowa bluza nie trafia w Twój gust i to tu leży problem. Gdyby obklejał wazoniki techniką vintage, umieścił jakąś naszywkę na swoich spodniach, przemalował pokój, oddał swoją bluzę do przeróbek krawieckich lub też obkleił swoje zeszyty ozdobnym, własnoręcznie wykonanym materiałem, nie miałabyś najprawdopodobniej pretensji, że zniszczył, a to byłaby analogiczna ingerencja w formę przedmiotu.
I jeszcze: Nie przesadzajmy z tym szacunkiem. Rozumiem szacunek do rodziców i ich ciężkiej pracy. Ale szacunek do rzeczy samych w sobie? Dla mnie to brzmi conajmniej niezręcznie.
|
Co opłaca się kupić w Stanach na prezent?
|
Prezent z USA Elektronika jest coraz mnie opłacalna, poniewaz jej ceny w Polsce lecą ostatnio na łeb, i róznice sa minimalne, a gwarancja i serwis ...( www.electroworld.pl)
Wielbiciele markowych ciuchów tez się moga zawieść, bo dobre modne marki europejskie ( Burberry, DG, Gucci, La Perla) czyli caly tzw fine apparel sa w US niestety duzo droższe niż w Mediolanie czy Berlinie. Wyroby z GAP czy Banana Republic nie sa chyba zbyt interesujące dla tych którzy maja u siebie Zare, Benettona czy Mango. A rozumiem że chodzi o cos tańszego niż drobiażdzek z Tiffany czy Jeep Cherokee.
Ja bym powiedziala tak:
Popularne są markowe kosmetyki ( zwłaszcza snobistycznych amerykanskich marek, Mac, Brown, Trish McEvoy , Prescriptives, etc nowinki z Sephory czy Bath& Body Works), jak możesz trochę wydać to kultowa para szpilek Manolo Blahnik, torebka Marca Jacobsa, tunika Juicy Couture...
Na pewno: ciuchy, buty sportowe i sprzęt Nike, Reebok, Puma
ciuchy młodzeżowe, typowe casual jak RLP, jeansy od koloru do wyboru , bielizna i kostiumy Calvin Klein, ew. Victoria Secret, pulowerki Tommy Hilfiger, torebki i moda młodziezowa Guess, Donna Karan, okulary słoneczne Ray Ban, mokasyny Timberland,
a z tanich propozycji: fajne ręczniki z frędzlami, dodatki do domu smiesznie tanie w US a drogie w Polsce, markowa posciel, oryginalne narzuty, kulinaria (- ja przywożę zawsze cinnamon bagels, dobra kawę, owsiankę z dodatkami, przyprawy)
|
Co robiłyście jak byłyście MŁODE I GŁUPIE???
|
Na obozie młodziezowym w Szczyrku (mialam 16) zapiłam się brandy, zakąszając wiśniami, po czym zarzygałam sobie jedyne moje buty do chodzenia po górach (zostały mi klapki). Jak miałam osiemnascie lat poznałam chłopaka, bardzo fajny był, a po trzech miesiącach ognistego romansu:) okazało się że ma 15 lat. Kurde, wiedziałam że coś w nim nie gra, ale nie wiedziałam co. A potem pojechałam z koleżanką na wielką wyprawę stopem pod namiot, miałyśmy podróżować i zwiedzić całą Polskę, plany były niesamowite. Ale w Poznaniu puściłyśmy cała kase na ciuchy i po 3 dniach wróciłyśmy do dom.
I było jeszcze trochę takich rzeczy, nie wszystkie pamiętam i wcale ich nie załuję. Z wyjątkiem jednej, ale o tym ciiiii.
|
Najbardziej tandetna ciuchowa sieciówka to...
|
h&m takie zle? nie rozumiem ogolnego najezdzania na h&m. ja mam stamtad z pol szafy :) nie mialam tez do czynienia z rozwalaniem sie ubran (jak na przyklad jedna jedyna bluzka z croppa, ktora skurczyla sie po pierwszym praniu i byla do wyrzucenia - minus). lubie h&m za to, ze mozna znalezc w nim ciuchy wykorzystujace to, co modne, za niewielka cene. nie lubie tylko dzialu mlodziezowego (w galerii mokotow jest tylko ten, w centrum to ten na "parterze") - rzeczywiscie ciuchy wygladaja szmatowato. no i nie za bardzo jestem przekonana do ichniejszych krojow spodni, choc mam dwie pary... ale mi po prostu ciezko znalezc cos, by bylo "waskie" i dlugie, a zarazem tanie. od razu zaznacze, ze NIE pracuje w h&m :] co do tally weijl - faktycznie, stylistyka burdelowa i ta lomoczaca muzyka :/ ale przez bardzo dlugi czas tylko tam udawalo mi sie znalezc spodnie w moim rozmiarze. poza tym czesto trafiaja sie fajne rzeczy bardziej klasyczne, zwlaszcza w czasie maturalno-egzaminowo-koncoworocznym (biale koszule, czarne spodnie itp). choc rozumiem, ze oprawa moze odstraszac :)
po czym JA pojade - orsay (choc zmienili sie ostatnio, wciaz nic mi nie pasuje, choc nie, kupilam fajna torebke;), reserved - wygorowane ceny za nieoryginalne ciuchy, brzydkie wnetrza, ubrania jakos "nie leza" (mam od nich tylko plaszcz... jedyna rzecz, jaka kupilam w reserved!), vero moda i terranova - nie moja bajka zupelnie, house - przebajerowane.
|
No koszmar jakiś...
|
hej, aganiolek, az TAK zle byc nie moze :). mam wymiary sa zblizone do twoich, jakies 5cm wiecej w kazdym. kiedys, kiedy bylam jeszcze szczuplejsza tez mialam problemy. do reserved nie zagladaj po spodnie, koszule, plaszcze. ladnie leza swetry (m lepiej od s czasami, zalezy od kroju). orsay, tally weil, pimkie maja rozmarowke od 32- musialabys sie naszukac bo styl nie bardzo, ale przysiegam ze jak poszukasz to znajdziesz cos fajnego. zwlaszcza orsay sie poprawil ostatnimi czasy (w porownaniu do niechlubnej przeszlosci oczywiscie :)). w zarze na dziale mlodziezowym trf ciuchy sa naprawde malutkie, nastolatki lubia troche za male ubrania. klasyczne linie zary nie sa wykrojone dla szczuplutkich, niestety. mango- tez od xs/34, musisz cos znalezc. cubus- moze nie spodnie, ale tuniki, koszulki i swetry sa ok dla drobniutkich. amisu- najlepsze jeansy dla mojego chudego tylka :). moze twojemu tez sie spodobaja. poza tym kurtki, kurteczki, marynarki, plaszcze, tuniki. waziutkie rekawy i maly obwod biustu w rozm 34. dzieciecy dzial w cubus i h&m- ja moze nie, bo jednak czasem biust sie za duzy okaze (a jednak :D) ale kolezanka z powodzeniem kupuje czasem jakies fajne topy. w hm sa podobne rzeczy jak te w 'normalnym' dziale, tym bawelnianym kolorowym.
to sie rozpisalam :), oby sie przydalo. pozdrawiam.
|
Odzież ciążowa - mała sonda - pomóżcie :)
|
Jak ja byłam w ciąży to miałam wielki kłopot ze znalezieniem czegoś fajnego. Fakt, nie odwiedziłam zbyt wielu sklepów specjalnych z odzieżą ciążową. Szukałam czegoś modnego: w wielu sklepach typu: mothercare, były ubrania staromodne, jakieś szerokie spódnice, spodnie w których wyglądałam jak kobieta po 40-tce, szerokie bluzki, i na dodatek ceny kosmiczne! Odpowiednie dla siebie ogrodniczki znalazłam w zwykłym sklepie młodzieżowym, mają regulowany pas na guziki i są bardzo wygodne. Jakiś czas temu w Galerii Mokotów pojawił się sklep dla przyszłych mam. Widziałam że są ciuszki bardzo "na czasie", niestety nie wiem jak się kształtują ceny tych ubrań. Podsumowując: w super sklepie z odzieżą ciążową powinny się znależć ubrania i sportowe, i eleganckie, ale jednocześnie takie, by przyszła mama czuła się modnie ubrana, młoda i piękna. Pozdrawiam Monika
|
zamiast o kosmetykach może coś o modzie?
|
Bardzo lubię Reserved - ma ciuchy w bardzo mi odpowiadającym miejskim stylu, o stonowanej kolorystyce i w fajnych, bezpretensjonalnych fasonach (propozycje już nie typowo młodzieżowe, ale jeszcze nie "paniusiowate"). Zwłaszcza lubię ich żakieciki, kurteczki oraz bluzki - mogłabym w zasadzie kupować w ciemno, bo prawie we wszystkich dobrze wyglądam (a mam dość obfity biust i stosunkowo szerokie ramiona w zestawieniu z dołem, więc zawsze muszę się nachodzić, by znaleźć bluzkę z takiego materiału i w takim fasonie - kluczowy najcześciej jest typ dekoltu - by mnie optycznie wysmukliła i jakoś "zwęziła" ramiona). Poza tym dość często są tu różne wyprzedaże i promocje, więc zakupy nie rujnują kieszeni.
|
Poszukiwania sklepu z ...
|
Poszukiwania sklepu z ... Cześc, Szukam jakiegoś fajnego sklepu z młodzieżowym ciuchem ( takim wiecie co nie wstyd na grzbiet wrzucić ) a przy tym by cena była rozsądna?
|
Czy na rynku jest duzo ludzi?
|
Czy na rynku jest duzo ludzi? Mam pytanie,chcialbym w Dzierzoniowie otworzyc sklep z moda mlodziezowa,fajne ciuchy w super cenie.Czy myslicie,ze rynek to dobre miejsce na lokal?Dzieki za opinie.
|
Kupowanie ubrań
|
Kupowanie ubrań Horror... brr. Właśnie byłam z mamą na zakupach. Namówiła mnie na kupienie garnituru w rozmiarze 42. Jeszcze rok temu nosiłam 38. Dzięki terapii przestałam się tak przejmować swoim wyglądem. Ale dzisiejszy wypad zepsuł mi humor całkowicie. Nienawidzę garniturów, marynarek, garsonek itp. kubraczków. Mam traumę z młodości, kiedy to mama ubierała mnie w takie zbroje, ja się temu poddawałam, podczas gdy moje koleżanki nosiły zwiewne, lekkie, sportowe ciuchy. Teraz pracuję w urzędzie i wypadałoby nosić coś w tym rodzaju. A ja chodzę w swetrach, bluzach. Trochę to rzeczywiście nie pasuje, ale ja się tylkow takich ciuchach dobrze czuję. No więc raz na rok ulegam mamie i kupuję garnitur, którego szczerze nienawidzę, nakładam od wielkiego dzwonu i wiem, ze jest na te okazje potrzebny. Zobaczyłam się w lustrach w sklepie z każdej strony (były cztery) i moje samozadowolenie prysło jak bańka mydlana. Dobrze, ze nie pomyślałam o tym żeby się najeść na polepszenie humoru. Z drugiej strony rzeczywiście ostatnio wszystko jest na mnie za małe i chodzę w jednej bluzie. Bardziej się martwię, co będzie jak ją zniszczę, bo tuszuje dużo, jest w miarę młodzieżowa. Niż tym co sobie ktoś pomyśli. Moja mama jest dla mnie oczami innych ludzi, petentów, moich przełożonych, itd. Wolałabym, zeby te oczy wciągnęły czasem na nos różowe okulary, puściły do mnie oko. Czułam, ze nie będzie fajnie, na szczęście wybroniłam się z koszmarnego płaszczyka i bluzeczki z klapeczkami ala Irena Santor (z całym szacunkiem). Pozdrawiam. Napiszcie o swoich przeżyciach związanych z kupowaniem ciuchów, chyba nie tylko ja się z tym tak męczę...
|
Kupowanie ubrań
|
a ja uwielbiam zakupy ciuchowe. to mój nałóg prawie, mówię zupełnie serio. i uwielbiam zakupy sama, bo rzadko mam okazję połazić z kimś (ale jak to się zdarzy, to lecę z radością, bo doradzać komuś też lubię i znam się na rzeczy :)) sklepy to mój raj, moja pasja. uwielbiam wszystko to, co kojarzy się z tzw. "stylizacją", choć ja sama wyglądam dość zwyczajnie i ubieram się normalnie. nooo, w miarę. zależnie od nastroju potrafię czasem z siebie zrobić "niezłą babkę". rozmiarówka mnie nie stresuje, bo mam ulubione sklepy, w których jest szeroki wybór. kocham młodzieżowe ciuchy: bojówki, bluzki z napisami, kolorowe, pstrokate zestawienia. dzikie dodatki, wielkie kolczyki, bransoletki :) itp. :) ale raczej zimą tego nie robię, czekam na wiosnę/lato :)
klasyczne ciuchy, eleganckie ciuchy to dla mojego ciała i duszy męka. wielka tortura. brrr. na szczęście nie muszę w nich chodzić. nawet na extra okazje staram się wybierać rzeczy w miarę wygodne, luźne, z moim stylem. marynarkę kupiłam 2 lata temu, i mialam na sobie doslownie kilka razy, choć podoba mi się - ale czuję się w niej sztywno jakby...
jeśli jesteście z duzych miast, to polecam sklepy: H&M, C&A, KappAhl, Carry - tam jest dużo do wyboru jesli chodzi o rozmiary. a wyglądają fajnie. ja sama hołduję H&M + paru innym małym sklepikom. to wszystko moja pasja więc lepiej nie będę się rozpisywać...
ps. własnie dziś miałam paskudnego doła, i kupiłam sobie bluzkę. jestem takim własnie przypadkiem :)
ps.ps. oczywiście jedyne co uznaję, to wyprzedaże i przeceny, kupienie ciucha po normalnej cenie to dla mnie absurd :)))
|
brakuje mi NYC
|
jack39nyc napisa?:
> no coz akurat Sondra nie masz racji, podoba mi sie Boston i malo bym tam nie > wyladowal (rodzinka jednak nie chciala sie tam przeprowadzac)... spokojniejsze > miasto, rozkopane ale to znaczy ze bedzie zmienialo sie (miasto w budowie).. a > NYC.. jak to stolica swiata zawsze sie cos dzieje... > pozdrawiam... > PS... zdradz gdzie robisz te zakupy w w-wie, nic tam nigdy nie udalo mi sie > kupic, ja osobiscie zmiasta zbytnio nie znam ale moi znajomi z w-wy no coz > znaja, za to chwala sobie oni zakupy w NYC... ta... znow ta zielona trawa..
He, he, to o Bostonie mialo byc troche sarkastyczne, ja to miasto bardzo lubie, mimo ze zimy tu okrutne. Najlepszy dowod, ze mieszkam tu od 18 lat i nie mysle o przenosinach. Jeszcze tylko 2 - 3 lata, a skoncza kopac :-), zreszta to jest imponujace jak mozna realizowac najwiekszy projekt komunikacji miejskiej w historii ludzkosci nie zatrzymujac ruchu ani na godzine.
W Warszawie robie zakupy tylko dla siebie, o meskich ciuchach nie umialabym nic powiedziec. Dla siebie zawsze udaje mi sie cos upolowac w butiku na rogu Zurawiej, Brackiej i Placu Trzech Krzyzy (zapomnialam nazwy). Maja sporo rzeczy wloskich, sporo epatowania markami (Moschino, Trussardi Jeans), ale tez i fajne, dobrze wykonczone rzeczy "no name". W zimie bardzo przyzwoite plaszcze, z miekkiej welny z kaszmirem i dobrze sie nosza. Teraz kupilam tam bardzo stylowa torbe typu chlebak. Niestety wszystko drogie jak diabli, ale odkrylam, ze mozna sie targowac! (tzn. na moje krecenie nosem ze drogo, pani wziela kalkulatorek i opuscila chyba ze 20%). Zaraz obok, na Zurawiej jest sklep Sergio Rossi - to dopiero zdzierstwo i pozerstwo, nigdy tam nic nie kupilam. Natomiast lubie sklepik z butami "Kobieta Magiczna" na Wilczej, zwykle mieli doby wybor pantofli Bruno Magli. Takze Salamander - chociaz ostatnio tam posucha. Z drugiego konca spektrum cenowego - bardzo podobala mi sie polska firma Reserved - tanie, bezpretensjonalne, ladne ciuszki mlodziezowe. No i wszyscy chwala torby polskich producentow (Wittchen, Batycki). Mnie sie tam ostatnio nic nie spodobalo, ale jakosc bardzo dobra, zwlaszcza Batycki to torby nie do zdarcia.
|
Fenomen Galerii Mokotów?
|
Gość portalu: Debra napisał(a):
> Nie bardzo rozumiem na czym polega fanomen Galerii Mokotów. > Byłam tam kilka razy i jakoś nie potrafię się zachwycać tymi hektarami > powierzchni, kilkunastoma poziomami parkingu no i oczywiście sklepami w > których jest to samo co wszędzie, ale za to o połowę drożej... Ale może > jestem dziwna. > W porównaniu do innych wielkich centrów (nie mówie tylko o Polsce, bo trudno > tu szukać drugiego takiego molocha:), Galeria jest smutna, bazbarwna i jakaś > taka... mało przyjazna. > Jakoś nigdy nie udało mi się znaleźć w Galerii nic "zwalającego z nóg", no > chyba że mówimy o cenach:))) Mogę sobie pozwolić na drogie ciuchy, ale to co > oferuje Galeria to lekka przesada. Za cenę eleganckiego kostiumu w Galerii > można sopie kupić dwa takie kostiumy np: w Berlinie i jeszcze starczy na > bilet. > I nie mówcie mi proszę, że w Galerii są 70% obniżki w związku z tym się > opłaca, ponieważ obniżki są tylko na część towarów, najczęściej tych gorszych > wzornictwem i jakością, poza tym w Galerii (zresztą nie tylko tam:))) ceny > winduje się niesamowicie w górę, aby potem sprzedać daną rzecz już "w > wyprzedaży" i tak z 200% zyskiem. Pracuję w branży od lat (ze strony > producenta) to wiem:))) > > Wytłumaczcie mi więc na czym to polega. Żeby pójść i sobie pochodzić? Otrzeć > się o Wielki Świat? Bo już naprawdę nie rozumiem... > A może odwiedzający Galerie (oczywiście, nie wszyscy - tyko niektórzy) leczą > w ten sposób głeboko ukrywany kompleks prowincji? Hmm? > > Zapraszam do dyskusji na ten temat. > > debra
Ty masz jakis problem dziewczyno czy co? Nie podoba ci sie GM to do niej nie laz i nie pisz takich bzdur. Ja osobiscie bardzo lubie GM,wydaje mi sie ze w przeciwnienstwie do innych tego typu centrow jest tam najwiekszy wybor(lubie tez Wola Park).Ceny sa naprawde rozne bo i rozne sa tam sklepy-sa takie z mlodziezowa moda ale tez eleganckie i drogie butiki.W innych centrach handlowych ceny wygladaja tak samo jak w Galerii.Jesli uwazasz ze jest tam drogo to wybierz sie na zakupy na Nowy Swiat lub Chmielna(albo jedz sobie do Berlina). A juz pisanie ze odwiedzajacy to centrum ludzie lecza w ten sposob gleboko ukrywany kompleks prowincji jest naprawde bezczelnoscia. Ludzie tlumnie odwiedzaja GM bo jest to najwieksze skupisko fajnych sklepow,dobry dojazd, miejsca parkingowe dla tych dojezdzajacych samochodem i generalnie uwazam ze jest tam przyjemnie. Ale co ja ci bede tlomaczyc ty i tak nie zrozumiesz, hmm.
|
Lista ciucholandow WAWA :)))
|
Ja ostatnio znalazłam super ciuszki w nowym sklepie z odzieżą używaną w pawilonach na Marszałkowskiej róg Królewskiej, mają duży baner FAJNE CIUCHY. Głównie damska, młodzieżowa i dziecinna, bardzo dobrej jakości. Polecam, Ada
|
Witamy ,,starą gwardię
|
No to koniec Wytrwałam- waga 91,7- jestem z siebie dumna- ubrania z szafy wszystkie leżą idealnie. Schudłam i wszyscy widzą i się zachwycają. wywiozłam ubrania ciązowe i wszystkie ciuchy w rozmiarze 46-48 i nie mam zamiaru już nigdy do nich wracać (mama szczęśliwa jeszcze nigdy nie dostała tylu fajnych, młodzieżowych ciuchów) Ach i w nagrode, że mieszcze się w sukienki rozmiar 44 właśnie zakupiłam piekną kieckę na ślub siostry. Jest obłędna, czarna z wyszywanymi koralikami- już dawno nie czułam się taka kobieca.Mąż aż zagwizdał z podziwu i ochoczo zapłacił- to chyba o czymś swiadczy;-) Jestem z siebie dumna- ciuchy które kupowałam w rozmiarze 44- (no bo przecież schudnę), nareszcie dobre. O dziwo jestem szczuplejsza niż przed ciążą, mimo że waże więcej. Troszke obawiam się przejścia na mieszaną, boje się, że mnie będzie kusiło, aby skubnąć tu i ówdzie. Ale nie dam się tak łatwo -przechodzę na mieszaną. Sniadanie -zupka, potem warzywka z mięskiem i na kolacje zupka. Wiecie że mam wszystkie batony które kupiłam na załamanie- ale nie były potrzebne- może teraz je zjem. Iwonka jak tam u Ciebie, ja wagowo ok.9 zrzuciłam, ale w obwodach to mam sporo mniej np. spodnie wchodziły do połowy ud, a teraz zapinam normalnie- troche jeszcze za ciasne- ale na mieszanej też się chudnie. Troche się boje o to podjadanie - obym wytrwała, zwłaszcza iż planuje pociągnąć mieszaną 4 tygodnie. Jak radziła lalunka, małymi kroczkami. Może jutro będe miała kompa- chyba czas pomyśleć o czymś własnym- ileż można się prosić!!!!! Przez to tak rzadko teraz pisze. Ale zostaje w tym wątku- przyzwyczaiłam się. Pozdrawiam.
|
Przedstawiam się :)
|
witam przedstawie sie i ja:) mam na imie Marlena mam 23 lata, wkrótce otworze swoj sklep internetowy z odzieżą młodzieżową i dziecięcą (damska i męska pewnie też będzie, może również obuwie, biżuteria, galanteria dodatki itp) oraz z artykułami dekoracyjnymi do domu typu stylowe dekoracyjne poduchy, obrusy firany zasłony itp. więc jeśli ktoś zainteresowany to śledźcie ten wątek, wkrótce podam linka ;)
sklep będzie w całości zrobiony przeze mnie. aktualnie chodzę na kurs, który pomaga w ogarnięciu tego wszystkiego, do tego jestem informatykiem, więc pojęcie mam :) no i mogę również służyć radami. myślę również nad robieniem sklepów i sprzedażą projektów, ale nie wiem czy czas pozwoli.
jakiś 3 lata temu zaczełam handlować na allegro swoimi ciuchami i rzeczami nie potrzebnymi w domu, no i tak mi sie spodobało, że się chcę rozkręcić.
z przedstawionych tu sklepów najbardziej podoba mi się sklep paluszkami.pl - ładny, lekki, przyjemny i przejrzysty, no i bardzo ciekawe produkty - myślę, że nawet sama coś kupię ;) (dodałam sobie do zakładek, żeby nie zapomnieć;)
co do sklepu marki104 - reklamy google na górze strony strasznie szpecą, nie da się ich przesunąć na dół albo gdzieś? czy może google sobie zastrzega taką pozycje? strona jest w ładnej kolorystyce, ładny baner /gwiazdki photoshopowe?:)/, a te reklamy google okropnie psują cały efekt, poza tym wszystkie małe obrazki są chyba za ciężkie - przy pierwszym wejściu długo mi sie ładowały, do tego jak juz sie w nie kliknie to uważam że powinna być jeszcze możliwość powiększenie zdjęcia, bo nie widac dokladnie szczegolow, chyba ze jest to zamierzone w celu ukrycia jakiejs wady, złego stanu czy coś w tym stylu (tak też niektórzy robią). jeszcze dodam, że ładnie wyglądają zdjęcia z wyciętym tłem. w tym wypadku pokusiłabym się nawet o uzycie tła z gwiazdkami z banera na tło do zdjęć, byłoby tak bajkowo :) a i jeszcze jedno :) zielony kolor czcionek (w tym odwiedzone linki) zamieniłabym na fioletowy :) to tyle chyba :)
pozdrawiam wszyskich, zycze powodzenia! fajnie ze jest takie miejsce jak to forum i ten super wątek no i do tego przyjazna atmosfera ;) super, bede tu zagladac.
|
ciuchy dla dzieci w tychach
|
ciuchy dla dzieci w tychach Witam forumowiczki. Zbliza sie okres komunijny,a ja jako dumna chrzestna musze stac na wysokosci zadania. Gdzie w naszym miescie kupie cos fajnego dla takich "komunistow". Mysle o sklepach z fajna odzieza mlodziezowa.
|
tanie, markowe ciuchy
|
tanie, markowe ciuchy hej, kiedys na pietrynie był taki fajny sklep WASZA MODA MŁODZIEŻOWA z ciuchami z zeszłych sezonów albo 2 gatunku. niuestety zniknał. możne znacie podobne sklepiki w łodzi? dzięki za odpowiedzi :)
|
GUESS : co sadzicie o tej marce?
|
chyba tak...
ten sklep do ktorego ja chodze nie moze sie kojarzyc z niczym starym i jest naprawde imponujacy - dwupoziomowy i pelen zdecydowanie mlodziezowych ciuchow w modnych krojach. szczegolnie fajne sa jeansy
|
psychika a moda
|
psychika a moda Mam taki problem. Mam starszą o 11 lat siostrę i młodszą o rok. Jestem więc średniakiem ;) Moja matka nigdy nie ukrywała, że jestem wpadką. Starsza siostra była "udana", najmłodsza rozpieszczana, a ja... no cóż Na zakupach, gdy znalazłąm jakiś ciekawszy ciuch, to zawsze mówiła, że lepiej wyglądać będzie w nim moja młodsza siostra, bo jest śliczna, a ja, jako brzydka (to fakt, że młodsza jest łądniejsza ode mnie) nie muszę mieć takich ubrań i musiałam chodzić w tym, co dawałą mi starsza siostra. W wieku lat 16 chodziłąm w tym,, czego nie chciała już nosić 27 latka!
Teraz, gdy trochę uniezależniłam się od matki, przynajmniej finansowo, nie umiem kupować ubrań modnych. Zawsze są to bezpieczne fasony i kolory, najlepiej czuję się w czarnym, niezauważana itd. Mimo, że mam niezłą figurę to od lat słyszałąm, ze jestem brzydka i po prostu uważam, że nie należą mi się supermodne rzeczy. Mam 23 lata i nigdy nie ubrałąm się w typowi "młodzieżowe ubrania". Zawsze wybieram ubrania w jakich mogłabym pracować w biurze, nie umiem dobierać dodatków, mieszać wzorów i kolorów, choć bardzo bym chciała ubierać się tak, jak dziewczyny na ulicach. Nawet gdy widzę jakąś rzecz, która mi się podoba, to nie umiem jej kupić. Nawet jeśli zrobię sobie jakąś ciekawszą fryzurę zaraz wmawiam sobie, ze wyglądam śmiesznie i głupio i psuję ją, idąc gdzieś w zwykłych, rozpuszczonych włosach.
Mój chłopak ostatnio pokazał mi jakąś fajną fotkę z ubraniami, mówiąc: ale ty masz za mało odwagi, zeby się tak ubrać. Odwagę miałąbym, ale co z tego, jeśli czułabym się jakby wszyscy na mnie patrzyli i mówili: nie wolno ci się tak ubierać, jesteś brzydka i nie wolno Ci mieć spinek we włosach, szaliczka na szyi, czegoś modnego. Jak mu to wytłumaczyć, ze to nie kwestia odwagi czy widzenia co jest modne, tylko psychiki, którą zraniła mi mocno matka? Jak to pokonać? Chciałabym coś zrobić, póki jeszcze mogę, póki ciuchy które mi się podobają są w moim zasięgu wiekowym ;)
|
gdzie jest obecnie jakiś fajny bazar w warszawie?
|
1. KDT pod pałacem, bywają niezłe płaszcze i kurtki, duzo lepiej uszyte niż te z centrów handlowych. Pozostały asortyment w zależności od stoiska, mżna kupić tandetną kieckę ale i eleganką kreację z porządnego materiału (nie to co te chłam z Tajwanu typu H&M),ale jak sądzę nie kiecki Cę interesują :) 2.Wolumen we wtorki i piątki oraz soboty,ale tu jest drożej i z jakością różnie. 3.Pod mostem Poniatowskim coś jest,ale nigdy nie wchodziłam do środka. 4.Hala Banacha 5.Bazarek przy Broniewskeigo(tu gorzej z asortymentem,ale myślę że to zależy od tego jakich ciuchów się szuka). 6.Lumpexy. Jest ich tak dużo,że nie sposób być na bieżąco choć taki z markowymi ciuchami w cenach minimalnych jest na tyłach Smyka, w kamienicy. Można wyszperać coś naprawde fajnego, o ile trafi się na świeżą dostawę. 7.Co do Centrów Handlowych,to chyba najmniej łazi się po Arkadii i Złotych Tarasach. Ale tak łatwo się czegoś porządnego nie dostanie, większość to młodzieżowe szmaty, które na nikogo nie pasuja, firmy robią jakieś manewry z rozmiarami. Nie polecam żadnej Marki, bo w prawie każdym sklepie można dostać coś kiepskiego i coś dobrego, nie wiem od czego to zależy. Ostatnio kupiłam niezłe sztruksy i koszulę do nich bratu w Americanos, w ZT. Nawet nie tak drogo jak na firmówkę i nawet porządnie uszyte, spory wybór rozmiarów. To były męskie spodnie i męska koszula, nie metroseksualne. Jako facet na pewno wiesz o co chodzi. :) W Arkadii jest jakiś sklep z ciuchami wojskowymi, spodnie kosztują ok 100zł. Czyli x2 niż na bazarze,ale wyglądają nieźle, brat ostatnio sobie kupił na rower bojówki. Wy, faceci to teraz macie problem z ciuchami, w zwykłym centrum handlowym 80% koszul dla was jest różowa albo za wąska jak dla dziewczyn :)))) Nie wiedziałam,że jest tak źle dopóki nie zlazłam całych Złotych Tarasów w poszukiwaniu czegoś "męskiego" a nie z kwiatuszkiem czy esemfloresem rodem z kurtki skejta. Dopiero w Americanosie coś znalazłam, a też wybór był niewielki.
|
Londyn -sklepy, fajne miejsca, atrakcje dla 3latka
|
Londyn -sklepy, fajne miejsca, atrakcje dla 3latka Wybieramy się całą trójką do Londynu, dosłownie na 3-5 dni - zrobić troszkę zakupów przed Świętami a przy okazji mąż ma jakieś plany fotograficzne a ja spotkanie z dwiema przyjaciółkami, które się tam wyprowadziły. Jeden lub dwa dni nasz mały pozostanie pod opieką swojej niani (bierzemy ją ze sobą, ale przez resztę pobytu będzie miała "wychodne"), więc raczej ograniczą się kilku najbliższych ulic, spacerku i zabaw w hotelu, ale chciałabym zorganizować mu jakieś atrakcje na czas, gdy będzie z nami - gdzie go zabrać, co mu pokazać? Może londyńskie mamy mogłyby polecić mi jakiś mega plac zabaw, może figloraj, czyli salę zabaw, bo w sumie może być już zimno (wybieramy się w listopadzie, może nawet na początku grudnia), jakiś sklep - raj dla dzieci? Dodam, że Antek jest fanem bajek Pixara/Disneya - Auta, Potwory i Spółka (tych dwóch największym na świecie chyba ), Nemo i Iniemamocnych. Może jakieś "muzem" z postaciami, gadżetami z tych bajek? Mega Store Disneya? (podajcie adres, pamiętam, że go widziałam, że jest na pewno, ale nawet nie byłam w środku, bo mnie nie interesował) No i jeszcze coś dla mnie. Sklepy Nexta. Interesuje mnie ten z nejpełniejszym asortymentem dziecięcym i ew. damskim/męskim. Ostatnio byłam w Londynie... hmmm... 9 lat temu. Wtedy nawet nie wiedziałam o istnieniu Nexta, interesowały mnie raczej typowo młodzieżowe marki a poza tym zakupowe sprawy załatwiałam na Oxford Street - jeden dzień szaleństw i nie miałam "problemu", bo kasa się skończyła. Można było spokojnie zwiedzać. Interesowałby mnie też sklepy z ciuchami damskimi (i ew. męskiemi), z dużymi rozmiarami, ok. 16-18-20, ale nie z "babcinymi" lub "targowymi" fasonami, coś bardziej modnego. Możecie coś polecić? Z góry olbrzymie dzięki za wszystkie rady i wskazówki. Buziaki! **
|
Jestem podla macocha...
|
czy chodzi o trzy spotkania w roku tylko? to ze jest u Was 3 razy do roku to oznacza, ze masz z nia tak rzadki kontakt czy spotykacie sie jeszcze poza domem?
jesli chodzi o te pare razy do roku to maly pikus. zacisnac zeby (jak u cioci na imieninach) i starac sie, nawet wbrew sobie. dasz rade zalatwic to powierzchownie, wcale nie musisz jej polubic. to jest oczywiscie rozwiazanie minimum.
jesli jednak kontakty sa czestsze (albo dluzsze, np przyjedza na 2 tygodnie) to chyba rzeczywiscie sytuacja wymaga doglebnej reformy, dokladnego 'obwachania' sie i przelamania. mysle, ze powinnas zaczac od rozmowy z M. on na pewno widzi te cala sytuacje i powinien docenic, ze chcesz zmienic ten niefajny stan rzeczy. moze cos doradzic, ewentualnie przygotowac corke na wiekszy (inny) kontakt z Toba. generalnie, powinien byc przynajmniej przygotowany na lekka odmiane. zeby sobie nie pomyslal ze nagle Ci odbilo i udajesz dobra wrozke (w miejsce dotychczasowej czarownicy). musi wiedziec, ze realizujesz PLAN oswajania sie z dzieckiem i reagowac adekwatnie.
wiec jedna sprawa to wprowadzenie w plan faceta, a nawet opracowanie planu z jego udzialem. druga sprawa to moze byc podjecie zrobienia czegos sam na sam z dzieciakiem, bez M. nie wiem czy sie odwazysz, bo skoro kontakty sa tak niedobre to moze zadna z Was nie miec na to ochoty, ale przy odrobinie dobrej woli to moze pomoc przelamac lody. bedziecie zdane tylko na siebie i jakos bedziecie musialy obie wyjsc z tej sytuacji z twarza. sprobuj moze zaproponowac cos takiego 'babskiego' co mogloby Was polaczyc, wylaczajac M. z tego co wyliczylam to Mala ma ze 12 lat. moze wybierzcie sie razem na babskie zakupy (jakies ciuchy, kosmetyki) albo do mlodziezowej kosmetyczki, fryzjera? zrob jej fajne zdjecia, albo wciagnij ja w rysowanie, uprawianie ogrodka, opieke nad zwierzakiem. nie mam pojecia co interesuje dziewczynki w tym wieku, ale chyba powinno to byc troche pod nia, a troche w kierunku WSPOLNEGO ZAANGAZOWANIA w cos. najlepiej cos tworczego, co bedzie miec widoczny rezultat. zeby przelamac pierwsze lody i zobaczyc reakcje. jednoczesnie bez skupiania sie na tym przelamywaniu lodow (typu: teraz porozmawiamy od serca i sie zaprzyjaznimy) tylko zaangazowaniu sie we wspolny cel wlasnie. kurcze, to moze byc wspolne gotowanie, wspolne robienie ciasta, jakakolwiek pierdola. moze Ci sie uda, na pewno do Ciebie nalezy teraz pierwszy krok.
to tyle moich pomyslow, trzymaj sie. nie pchalabym sie od razu do psychologa, wydaje sie ze rozumiesz i potrafisz zdiagnozowac problem. no, ale ten temat to oczywiscie sa dwie szkoly - grojecka i otwocka....;-))
|
Odzież młodzieżowa ---- gdzie sklepy?
|
Odzież młodzieżowa ---- gdzie sklepy? Mam 11 letnią córkę.Gdzie w Krakowie można kupić fajne ciuchy dla dziewczynki w takim wieku.Problem w tym, że rozmiar damski jest jeszcze za duży .
|
Puszyste dziewczyny gdzie się ubieracie?
|
Puszysta nijak nie jestem, ale sporo naprawde fajnych, młodziezowych ciuchów dla wiekszych kobiet widuje non stop w Tesco w serii Chereokee oraz z C&A, gdzie spokojnie sobie lezą tuniki 46 czy 48, a 36 juz nie ma;/
|
czy ktoś wie
|
kappahl własnie tam są ciuszki nie tylko xs ale i i xxl w dobrym tonie, ja sama nie jestem jakaś bardzo gruba ale chudych sie nie zaliczam a tam fajne ciuszki młodzieżowe napewno cos znajdziesz polecam ja sie zakochałam w tym sklepie :))
|
jak powinien ubierać się nauczyciel?
|
A ja często kupuję ciuchy młodzieżowe, bo figura mi na to pozwala( rozmiar 36), oczywiście nie wszystko mi sie podoba, ale łączę elementy elegancji z modą ,,cool". I fajnie w tym się czuję.Poza tym uwielbiam różne rajstopy, w kratę, pasy itd,przewaznie z ,,Gatty".
|
Używana odzież w Wawie - gdzie są fajne sklepy?
|
Używana odzież w Wawie - gdzie są fajne sklepy? Chodzi mi o ciuszki młodzieżowe - ponieważ większość sklepów z używaną odzieżą ma bardzo duże rozmiary i ciuszki są bardzo przebrane. Czy ktoś zna w Wawie jakiś fajny sklep?
|
co robicie by czuc sie mlodziej?
|
a jakie ciuchy nosicie trzydziestki..czy w tym wieku pewnych rzeczy juz nie wypada?podoba mi sie taka mlodziezowa moda-odwazna i taka no ..fajna.moj maz stwierdzil,ze mi tak nie wypada sie ubierac..Kobiety z trzydziestka to co? w garsonke tylko wcisnac?
|
rozbudowana galeria mokotów
|
Gość portalu: old strojnisia napisał(a):
> Juz, niestety, lekko sie wychylam poza przedzial 25-40, ale nie mysle jeszcze > o trumiennym odzieniu. > Tez lubie sie ubrac, i tez wydaje sporo pieniedzy na ciuchy / za malo, jesli > chodzi o checi, a na pewno za duzo w stosunku do mozliwosci finansowych/. > Ja wlasnie nosze te "bardzo klasyczne, bardzo ponadczasowe nuuuudne ciuchy w > stylu ..... deni cler, telimeny, czy kory." /Olsena pomijam, jakos nie > zauwazylam w moim miescie/. Sa to ubrania dokladnie z tych firm, nie rynkowe > podroby w ich stylu. > Czuje sie ZASZCZYCONA Twoja opinia. Rozumiem, ze tym sklepom brakuje tylko > odrobiny szalenstwa, "jaja".... Mnie wystarczy - MUSI wystarczyc - dobry > gatunek, wykonczenie itp. > W mojej pracy / szkola niepubliczna / dokladnie tak jest pojmowana elegancja. > A mnie to za bardzo nie przeszkadza, ze jestem pol kroku za moda. Nie stac > mnie na cos supermodnego co sezon i obawialabym sie balansowania na granicy > smiesznosci. > > Bardzo Ci zazdroszcze, ze mozesz wracac z podrozy z nareczem ciuchow. > I podrozy, i ciuchow. A wlasciwe zle to ujelam; nie zazdroszcze, ale ciesze > sie, ze mlode dziewczyny maja teraz takie mozliwosci. Ile razy spojrze na > swoje duze powracajace "ze swiata" corki, to troche mniej zaluje tych > wszystkich zakupowych wymarzonych - a niespelnionych - szalenstw, bo byla > potrzebna kasa na ich nauke jezykow. > > Ja tez mam ciuchowe szalenstwa z podrozy do Krakowa /jezdze na studia > podyplomowe/. Na urlop Orsay jest wymarzony dla takich starszych pan. > > A jakie inne "nuuuudne" sklepy powinnam jeszcze poznac? > > Pozdrawiam Cie serdecznie, dzieki za wiesci z rozbudowanej galerii i in. > Do zobaczenia / przeczytania / na forum. > > Ostatnie PS. Chcialabym zobaczyc, jak sie ubierzesz za iles tam , gdy Ty juz > bedziesz za stara na rokendrola, a ja mimo wszystko nadal bede sie czula za > mlodo, zeby umierac.
hej strojnisiu, oczywiście się nie obraziłam, ale chyba troszkę mnie nie zrozumiałaś: tytuł mojego postu dotyczył mnie samej. to ja się czuję taka "pośrodku" miedzy modą młodzieżową a klasyczną. "za stara na rokendrolla":))) nie jestem już - jak chyba odniosłaś wrażenie - dwudziestolatką, a z kolei nie lubię/nie muszę do pracy nosić ciuchów, które podsumowałam wyżej jako "nuuudne". wierz mi, że kiedy idę na zakupy z moją przyjaciółką i ona gotowa jest wykupić pół sklepu deni cler czy olsen (bo tak się nosi), to jestem nieszczęsliwa, bo dla mnie zakupy ubraniowe to problem. cóż, ona (tak jak ty) czuje się w takiej klasyce super - ja nie. tak wiec róznica między mną a tobą nie jest w wieku, tylko w stylu, jaki lubimy. jest już w polskich sklepach sporo fajnych klasycznych, "pół kroku za modą" ciuchów. a jedyna firma, która trafia w mój gust, ola styl studio, nie ma sklepu w warszawie (pojedyncze, wybrane ciuchy są w niektórych sklepach)- a do łodzi jeżdże rzadko, zbyt rzadko jak na moje ubraniowe potrzeby. wierz mi, że wolałabym się ubierać w polsce, w polskich firmach i nie czekać na wyjazdy zagraniczne, żeby sobie poszaleć w sklepach:) pozdrawiam - relacje z galerii mokotów oczywiście będę pisała:)
|
materializm
|
mamalgosia napisała:
> Wątkopłodna jestem, wybaczcie, to chwilowa słabość.
To Twoja zaleta :))) ulegaj tej słabości :))))
> Ale czy można pragnąć dóbr materialnych? Mieć ochotę na książkę?
Książek i płyt u nas najwięcej :) Nie zaliczmy bowiem książek do dóbr materialnych - cóż warte są kartki, często nienajlepszego papieru, popryskane trochę tuszem druku ? Myśl, przeżycia, wrażenia zawarte w muzyce, kartach są dopiero coś warte. Książka - przyjaciel może poruszyć do myślenia, do działania, ukoić, pocieszyć, pobudzić do refleksji. Po domu walają się więc książki, książeczki, gazety... :) Moja teściowa z początku czuła się oszukana - ze tak trwonimy ciężko zarobione pieniądze, a potem gadamy jeszcze o tym godzinami :)))) I jeszcze dzieci zarażamy :))) Teraz to lubi.
Moje > myśli zrodziły się w związku z pobytem wieśniaka w stolicy. Wstyd się > przyznać, ale podobały mi się te wszystkie sklepy, ciuchy, zabawki, książki, > boty, bielizna... Zachłysnęłam się dosłownie. Ludzie złoci, czy tylko > fakt, że mieszkam na prowincji chroni mnie przed totalnym zepsuciem?
kochanie :))) nie byłabyś zepsuta. Napiszę Ci dlaczego... Po prostu nie miałabyś czasu na jeżdżenie i łażenie po tych centrach handlowych. Robiłabyś to czasem. Dziś w takim byłam - żeby kupić w bacie buty ( sobie, o zgrozo :), bo wyprzedaż :)) Po pierwsze nie lubię tłumów. Więc wizyta odbywała się rano. Parę ładnych egzemplarzy było ;) Niektóre okazały się mieć nie taki kolor. W ten sposób nie patrzyłam już w stronę połowy ładnych. Potem okazało się, że te bardzo wysokie też nie ;))), więc odpadło z tego 3/4, potem ze względu na budowę stopy odrzuciłam te modne, płytkie :) Została selekcja finansowa i numerowa. Tych egzemplarzy do kupienia było 3-4 i to wcale nie tych, które podobały mi się na początku najbardziej. Pod koniec zakupu w ogóle nie mam wrazęnia, ze kupiłam coś powodowana chciejstwem czy pożądaniem. Następny raz przyjdę po buty, gdy podniszczą mi się te :) Fajnie było zaglądać przez okno, patrzeć na półki, dotykać. W trakcie wybierania okazało się, ze wybór nie jest tak duży i nie jest to tak przyjemne :))) ogranicz to moej zapędy konsumpcyjne na przyszłość. Z bielizną pewnie byłoby trochę lepiej - ale mam na razie i już nie miałam czasu :))) Ciuchy... też jak już przymierzam coś, okazuje się, że nie jest takie ładne, jak na modelu... Wobec tego najwięcej ciuchów ostatnio kupiła mi mama :))) Zastanawiające, ze wybierając ksiązkę nie mam aż tylu dylematów :))) Największe pokusy mama, jak widzę ciuchy dziecięce i młodzieżowe. Wiem, ze w większości rzeczy moim dzieciom będzie bardzo dobrze, a w innych dobrze :))) I jak im nie kupić ? :)))
Mamalgosiu, w gruncie rzeczy uodporniłabyś się na te bodźce, jeździłabyś do sklepu, gdybyś czegoś potrzebowałą i wtedy dopiero traciłabyś trochę czasu przegładając się i wybierając ...
Serio - uważam, że kobieta powinna być zadbana : stosownie do wieku, figury, zamożności portfela. Nie lubię tylko, gdy jedynie to wypełnia życie i gdy tylko o tym się myśli. I to może przebiegać dwutorowo - albo jak tu wyglądać najpiękniej i najbardziej oryginalnie, albo - jak tu wyróżniać się... skromnością ;)
|
| |
|
|