Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: farby antyporostowe
Wiadomość
  Czy warto miec wlasną łódke?
Koszty utrzymania łodzi to legenda, najwiekszy koszt to postoj w przystani jesli duzo plywasz to nie placisz, zawsze mozna tez postawic łódke na boji za darmoche (złodzieje grasuja wszedzie w przystaniach tez). Na przystani place za postoj 170zl/miesiac, nastepny wydatek to dzwig 40zł, jakiś szampon i coś dopolerowania 20zl/rok. Reszta to koszty dobrowolne, ubezpieczenie-nie mam, przyczepa-przeglad~100zl, wiekszy samochod do holowania - zawsze mozna znalezc kogos kto pomoze zabrac łódke do domu. Przechowanie łódzi zima to w miastach problem ale latwo znaleźć kogos kto przechowa nam jacht na podworku za wycieczke po jeziorze i wspólne piwo. Wieksze sa koszty remontow łódzi drewnianych z laminatem jest o wiele łatwiej, przez pierwsze 10 lat 2 x pomalowałem farba antyporostowa, teraz zrobie to trzeci raz (~100zl).
Mieszkam na jachcie z zoną i corka przez cale wakacje, dojezdzam codziennie do pracy (17km) z przystani, gdy nie pracowalem u siebie i mialem urlopy to jezdzilismy z łódką na inne jeziora, teraz zeglujemy popoludniami i weekendy. Niektorzy twierdza , że utrudniamy sobie zycie ale my to poprostu lubimy.
Jestem zdecydowanym zwolennikiem wlasnej łodzi , nawet małej ale wlasnej.
 
  Ilość farby na pomalowanie Oriona
Witam wszystkich.
Zaczynam przygotowania do malowania Oriona, ale nie wiem ile moze pojść farby na całego oriona. Myśłalem zamówić 4 puszki podkładu Oliva epinox 54(0,8l) i 3 puszki farby wykończeniowej Oliva Epamur (0,9L) oraz 1 puszka antyporostowej (0,75L). Czy ktoś mi może doradzić ile takiej farby może pójść bo nie chciałbym aby w czasie pracy mi zabrakło.
  jaki lakier na antyporost?
witam. proszę o radę, na kadłubie od dna do odbojów leży najprawdopodobniej farba antyporostowa- wnioskuję tak po jej wyjatkowej miękkości( sypie się pod papierem ściernym), ktoś przedemną położył na to biały lakier który teraz miejscami pęka, zdarcie tego jest kosmiczną robotą, czy jest jakaś metoda aby położyć na to jakiś podkład który związe mi podłoże? jakich użyć podkładów i farb, czy podkład epoksydowy da radę??z góry dziękuję za pomoc.
  zalaminować czy zostawić sklejkę?
ok, dzięki
o laminacie wiem już sporo, ale cały czas zastanawiam się też nad zostawieniem laminowania na przyszły sezon...w takim wypadku muszę jakoś zabezpieczyć sklejkę żeby nie przeciekała...wystarczy zaimpregnować i polakierować i do tego farbę antyporostową na dół czy coś jeszcze
 
  zalaminować czy zostawić sklejkę?
ok, dzięki
o laminacie wiem już sporo, ale cały czas zastanawiam się też nad zostawieniem laminowania na przyszły sezon...w takim wypadku muszę jakoś zabezpieczyć sklejkę żeby nie przeciekała...wystarczy zaimpregnować i polakierować i do tego farbę antyporostową na dół czy coś jeszcze

Łódki z samej sklejki też pływają, więc możesz i ograniczyć się do polakierownia. Jeśli jednak bierzesz pod uwagę późniejsze laminowanie (tylko żywicą epoxydową, bo szkoda łódki psuć nieodpowiednią żywicą), użyj lakieru Epidian 112, bo ze sklejką przesyconą takim lakierem dobrze zwiąże się epoxydowy laminat. Do pierwszych lakierowań rozcieńcz silnie lakier, aby zaimpregnował sklejkę. Na burty i pokład wskazane jest położyć dodatkowo jakikolwiek lakier (nawet jednoskładnikowy) z filtrem UV.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
  zalaminować czy zostawić sklejkę?
no tak......
bylam w sklepie przy okopowej (l&n) i tam powiedzieli, ze pod linie wody w ogole nie moge zastosowac lakieru wylacznie farby...

Może chcieli przez to powiedzieć że pod linią wodną należy koniecznie zastosować farbę antyporostową? Tak czy inaczej przesadzili, zresztą to właśnie lakier jako mniej nasiąkliwy lepiej chroni przed wodą niż farba.
tam generalnie polecaja hempla czy to jest dobra firma?

z peewnością droga . Pytaj na Pl. Starynkiewicza, tam nie wcisną Ci najdroższego produktu, a w każdym razie doradzą tańszy o ile tylko nie będzie rażąco gorszy.
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
  Koszty utrzymania
Koszty utrzymania jachtu sa duze (o ile chcesz zeby ten jach reprezentowal soba godny poziom) i zaleza od nastepujacych czynnikow:


    lczy jacht jest drewniany czy z laminatu
    lczy oddajesz jacht w czarter czy plywasz sam
    lczy jest to jacht typowo morski czy srodladowy
    lgdzie zamierzasz zimowac owy cudowny wynalazek


Przykladowo zimowanie jachtu pod plandeka kosztuje w Gizycku np. 32 zl/miesiac lub od wrzesnia do maja 620 zl. Slipowanie jachtu to wydatek okolo 30 zl, a dzwig nawet 100. Puszka dobrej farby antyporostowej kosztuje w granicach 150 - 200 zlotych. Jesli zimujesz jacht na podworku to odchodza koszty zimowania w porcie ale dochodzi koszt transportu i przyczepy specjalnej do jachtu. Na wiosne albo jesienia nalezaloby przeprowadzic prace konserwacyjne - macik papierem sciernym pokladu i burt i malowanie tez nie tania farba. Uzupelnienie ubytkow w stylu pekniecia w laminacie czy powloce drewnianej. Jesli jacht "chodzi" w czarterze to trzeba sie przygotowac na uzupelnianie ubytkow w osprzecie (tez drogim). Wychodzi na to, ze utrzymanie jachtu nie jest tanie. Z jachtem jak z samochodem, zawsze jest cos co mozna zrobic/ulepszyc. Ale na pewno Ci sie odwdzieczy za wklad pracy jaki w niego wlozysz. Z doswiadczenia wiem, ze jak jacht/samochod traktuje sie jak czlowieka to potrafi sie odwdzieczyc .

To byl wariant jachtu srodladowego, co do morskiego niech sie wypowiedza spece morscy.
  glony na kadłubie
Witam!
Tak - maluje się przed sezonem czymś specjalnym - zwie się to antyfouling albo po polskiemu poprostu farba antyporostowa. Dostaniesz ja w zasadzie w każdym sklepie żeglarskim. Nie będę tu wklejać linków i robić reklamy
Wpisz antyfouling w googlach i napewno duużo znajdziesz.
A tu masz link do broszurki internationala, mozesz tam co nieco poczytać o malowaniu, nie tylko antyfoulingiem.
http://www.yachtpaint.com...pg/bpg_2006.pdf
Pzdr!
Miłego malowania
Marcin.S
  Laminowanie ?
<radocha>
prace z laminowaniem posowaja sie do przodu mam juz wszystkie dziury polatane teraz zostalo dokladanie kolejnych warstw aby utwardzic te miejsca ile trzeba polozyc warstw aby byla odpowiednia gubosc?? Łaty sa juz zespolone ze skorupa bo po nacisnieciu na nia ugina sie ona razem z pokladem
z tymi podstawkami pod relingi to dalem se spokoj bo wymyslilem ze nie bede robil relingow tylko jak cos to na nastepny sezon w zime sie pomysli
sprawe z zywica to rozwiazalem tak ze poszedlem do sklepu i sie zapytalem ale pani nie wiedziala co to za zywica jedyne co o niej wiedziala to to ze utwardzacza daje sie 2% ale ja rozrabiam ja w malych ilosciach i nie chce mi sie wszystkiego odmiezac to slomka kapie kilka kropel tak na oko i jest ok
ile czasu tak orienacyjnie przy dobrym "uwijaniu sie" zajmuje pomalowanie calego jachtu razem z farba antyosmozowa i antyporostowa?? jak by co to chodzi o sportine 595

niedlugo szykuje sie wywrotka jachtu i zajmisko z dnem, czy kozystal ktoś z beczki do przewracania jachtu bo mam taka do dyspozycji i nie wiem czy z tego skorzytac czy lepiej jacht poprostu bez niczeego polozyc, bo on stoi przy takiej duzej kupie piachu i myslalem zeby o nia go oprzec

pozdrawiam
michal
  Polerowanie kadłuba
No ja skorzystałem z wynalazku o nazwie Tempo... A nie miałem oriona farbą antyporostową pomalowanego i bardzo ładnie schodził cały bród z niego... A od zaprzyjaźnionego kamieniarza wiem, że oni mają jakiś specyfik do polerowania granitu, który o dziwo, gdy został przetestowany na omedze sprawdził się idealnie!
  Co to za oaglUwka?
Marek M posze:
[quote]jak taki jach stoi sobie ta zime w wodzie ... to jak wyglada konserwacja
dna?:
Gruntownie dwa razy do roku = sezon.[/quote]

[quote]... ciezko widze czyszczenie
[/quote]
Jest to jedna z prostszych czynności. Trudniejsza jest, przygotowanie jachtu do
owej kosmetyki.

[quote]i malowanie farba antyporostowa
[/quote]
To wynalazek dla morskich jachtów, natomiast dla śródlądowców, to tylko
wyciąganie od nich kasy. Ale temat szeroki i do innego wątku.

[quote](a wypada to chyba zrobic co sezon aby zachowala swoje wlasciwosci?
[/quote]
Jakie własności?
Chyba nie wierzysz, że +owe wynalazki uzdrowicielskie+ zapobiegną osmozie?

[quote]a co dopiero po 2-3 latach:
[/quote]
A skąd takie dane?

[quote]... i jeszcze jedno ciekawe ile wazy taki jacht po
wyciagnieciu po 3-5 latch z wody ;)
[/quote]
Myślę, że kolejne rewelacje, a raczej mania prześladowcza nakręcana przez
spiralę nagonki na ogłoszeniodawcę.

Czasami się dziwię, że wielu zamiast się czasami zapytać o fakty, podejmuje
dyskusję zupełnie w ciemno, a co gorsza operując argumentami nie mającymi
odniesienia do przedmiotu dyskusji.
A może ja się mylę?
--
Pozdrawiam,
Wacław Nieśmiały

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
  Zbadano akweny przystani...
Jerzy Makieła <jurmak@post.pl> writes:

[quote]http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/786923.html Oj chyba się
kończą czasy dobrych farb antyporostowych...

[/quote]
Badano przystanie żeglarskie, a port jako taki nie?
Statków się nie maluje farbami antyporostowymi?

Marcin
  Zbadano akweny przystani...
Dnia 2007-11-08 09:42, Użytkownik Jerzy Makieła napisał:
[quote]http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/786923.html Oj chyba się kończą
czasy dobrych farb antyporostowych...
[/quote]
"Andrzej Królikowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, powiedział, że
od 2003 roku obowiązuje zakaz Międzynarodowej Organizacji Morskiej
używania TBC w farbach antyporostowych, którymi malowane są nowe lub
remontowane statki ."

Zakaz nie jest egzekwowany czy po prostu nowe antyporostówki są bez TBC
i też dają sobie radę czy jak?

--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy
  Zbadano akweny przystani...
Jerzy Makieła pisze:
[quote]http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/786923.html Oj chyba się kończą
czasy dobrych farb antyporostowych...

nie dramatyzowałbym. Póki co zakaz obowiązuje od 4 lat, więc raczej nie[/quote]
ma w obrocie oficjalnym farb które zawierają niedozwolone substancje,
przynajmniej jeśli chodzi o krajowego producenta. Tak więc jak na razie
naszym kadłubom pomalowanym oliwą raczej nic nie grozi...

--
pzdr
meping
  Zbadano akweny przystani...
On Thu, 08 Nov 2007 09:42:45 +0100, Jerzy Makieła <jurmak@post.pl>
wrote:

[quote]http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/786923.html Oj chyba się kończą
czasy dobrych farb antyporostowych...
Niekoniecznie. Oto fragment z karty technicznej oliwskiej pporostowki[/quote]
VSE:
"Farba winylowa nawierzchniowa przeciwporostowa, tiksotropowa,
bezcynowa, zawierająca biocydy oraz związki nieorganiczne,
odpowiadająca wymaganiom Konwencji Helsińskiej o ochronie morskiego
środowiska Bałtyku"
Nalezy zwrocic uwage na slowo _bezcynowa_ .

Sprawa stara jak swiat. Pare lat temu mialem w domu studentke ochrony
srodowiska i w zwiazku z tym sporo czytalem roznych opracowan
zwiazanych z woda ktore mi corka podrzucala. Pamietam dzieki znanemu
nazwisku Falandysz ze juz wtedy byly na ten temat prowadzone badania
na temat szkodliwosci a ich wyniki byly zamieszczone w publikacjach
Instytutu Rybactwa w Olsztynie wlasnie sygnowane prze p. dr Falandysza
a dotyczyly szkodliwego wplywu na srodowisko tributylocyny (TBC)
stosowanej szeroko na swiecie w produkcji farb pporostowych.
Jakos nie przypominam sobie aby wowczas prasa pisala cos na ten temat,
moze dlatego ze za owczesnymi badaniami nie stala UE.

--
Pozdrawiam, Wojtek
http://www.siz.org.pl/
gene@post.pl
  Ile farby antyporostowej potrzebuje do pomalowania FOKI2?
Może komuś się przyda:
ILE FARBY ANTYPOROSTOWEJ POTRZEBA?
Ustalenie potrzebnej ilości farby jest stosunkowo proste. Poniżej
przedstawiono dwie możliwości określenia
niezbędnej ilości:
1) Obliczyć powierzchnię zanurzonej części kadłuba. Przybliżony sposób
obliczania powierzchni to: pomnożyć
długość całkowitą przez szerokość razy 0,85 (dł. x szer. x 0,85 powierzchnia). Następnie podzielić
powierzchnię przez wydajność wybranego produktu (tabela na str. 54),
aby otrzymać wymaganą ilość na każde
malowanie w litrach

http://www.yachtpaint.com/holding_pages/poland/bpg/antifouling_calculator.pdf
  "Fruwające" łódki...
Jacek Kijewski <jacek@sail-ho.pl> writes:

[quote]Szwedi mają słodką wodę. Zresztą są farby i farby, Sven nie był
porośnięty.

[/quote]
A Sven po przyplynieciu stal na Zatoce, czy na Zalewie?
Porosniecie nastepuje PO przyplynieciu.

Lotta udowodnila w zeszlym roku absolutna nieprzydatnosc
przy ujsciu Wisly farby antyporostowej uzywanej w Kattegacie,
podwazajac rowniez teorie o wyzszosci farb
z zachodniego wybrzeza nad tymi ze wschodniego ;-)

Prawdopodobnie w Zatoce zyje cos, co czego nie ma przy szwedzkich
wybrzezach, zarowno wschodnich i zachodnich.
Moze by jakis wodny biolog (nie watpie ze tacy
tez czytaja grupe) sprobowal wyjasnic co to moze byc?

A na marginesie dodam, ze okret Vasa przetrwal 300 lat
zakopany w mule pod Sztokholmem m.in. dlatego,
ze w tamtej czesci Baltyku nie zyje nijaki
"Teredo navalis". U nas nie mialby szans. ;-)

Marcin
  Dno pomalowane farbą przeciwporostową OLIVA
[quote]JA malowałem nią dwa razy,
[/quote]
Ja też.
Jesienią wszystko było w porządku. Dno zostało umyte myjką ciśnieniową,
antyfuling wytrzymał.
Jak już pisałem dziś okazało się że farba sama odpada.
Poprzednio łódka była malowana czerwoną farbą antyporostową i nie
zaobserwowałem odpadania jedynie podlegała wymywaniu.
Teraz pomaluję czerwoną.
Napisałem do producenta, zobaczymy co powie.
Pozdrawiam
Wojtek
  Dno pomalowane farbą przeciwporostową OLIVA
Użytkownik "WOMAX" <womax@op.pl> napisał w wiadomości
news:evtncb$n9k$1@nemesis.news.tpi.pl...
[quote]JA malowałem nią dwa razy,
Ja też.
Jesienią wszystko było w porządku. Dno zostało umyte myjką ciśnieniową,
antyfuling wytrzymał.
Jak już pisałem dziś okazało się że farba sama odpada.
Poprzednio łódka była malowana czerwoną farbą antyporostową i nie
zaobserwowałem odpadania jedynie podlegała wymywaniu.
Teraz pomaluję czerwoną.
Napisałem do producenta, zobaczymy co powie.
Pozdrawiam
Wojtek
[/quote]
Miałem podobne doswiadczenia z tlenkowa czerwona. Tez mi odlazła. Pojecia
nie mam dlaczego. Widac u jednych odchodzi u innych nie:)))
Potem uzywałem Internationala Trilux i miałem swiety spokój. 2 warstwy
starczały na 3-4lata
Teraz bede testował Jotuuna, bo chwilowo nie stac mnie na Internationala.
(róznica w cenie 200 złotych na 2,5kg puszce)

--
pozdrawiam
Maciek "Skipbulba" Kotas
********************
"reglamentacja żeglarstwa jest zbędna"
  Dno pomalowane farbą przeciwporostową OLIVA
[quote]Bez urazy i wcale nie złośliwie muszę
stwierdzić, że bardzo dużo ludzi nie wie, tak na prawdę, czym jest
matowanie i jak prawidłowo odtłuszczać, potem się to mści!
[/quote]
To nie jest moja pierwsza łódka którą malowałem farbą antyporostową. Kilka
łódek własnymi rękoma zrobiłem od początku.
W przygotowaniu powierzchni do malowania pomagał mi mój przyjaciel, pedant
mający ogrom cierpliwości. Nie było łatwo. Wcześniejsze warstwy trzymają
dobrze a dwie ostatnie same odchodzą.
Pozdrowienia
Wojtek Zachwatowicz
  Dno pomalowane farbą przeciwporostową OLIVA
On Sun, 15 Apr 2007 19:24:49 +0200, "WOMAX" <womax@op.pl> wrote:

[quote]Jesienią wszystko było w porządku. Dno zostało umyte myjką ciśnieniową,
antyfuling wytrzymał.
Jak już pisałem dziś okazało się że farba sama odpada.
Poprzednio łódka była malowana czerwoną farbą antyporostową i nie
zaobserwowałem odpadania jedynie podlegała wymywaniu.
Teraz pomaluję czerwoną.
Napisałem do producenta, zobaczymy co powie.
Przypadek niesamowity. Ciekawe co producent odpowie.[/quote]
Co roku na przystani i w klubie malujemy przeciwporostowa z Oliwy
kilkadziesiat lodek. Malowalismy juz w czasach gdy minimalne
opakowanie farb z Oliwy to byl hobok 50l i zamawiany z rocznym
wyprzedzeniem.

Iloczyn lat i liczby lodek jest bliski 1000. Byly pporostowki zielone
i czesciej czerwone (bo ladniejsza). Niezaleznie od koloru zawsze bylo
dobrze.

Nic nie sugeruje, ale na zdjeciu wyglada to jakby "paint removingiem"
ktos lekko psiknal.

--
Pozdrawiam, Wojtek
"Jak nie mozna czegos zalatwic, mozna to wydrukować" - Ruda
http://www.siz.org.pl/ http://www.zeglarstwo.sail-ho.pl/
gene@post.pl
  Samoster, a kłamstwa,,,
Radwan <radwan@wytnij.omega.org.pl> napisał(a):

[quote]Jak nie 6 jak 6 ??? Przeciez to elementarne matematyka - nie ma roku
zerowego... w dwutysiecznym roku była pierwsza zima... a w 2006 szósta :))

To wac nie umie liczyć i czepia się Tomjaniego :)))
Ale nie zna dnia i godziny.. podobno służby mają zrobić zakup kontrolowany i
jesli wac nie poinformuje o wadach ukrytych........ :)))))))))
[/quote]
O ja ... to policzylem ... przepraszam ;) ...

a swoja droga wtrace 3 grosze do zimowania :>
jak taki jach stoi sobie ta zime w wodzie ... to jak wyglada konserwacja
dna?:> ... ciezko widze czyszczenie i malowanie farba antyporostowa na wodzie
(a wypada to chyba zrobic co sezon aby zachowala swoje wlasciwosci?) ... a co
dopiero po 2-3 latach:> ... i jeszcze jedno ciekawe ile wazy taki jacht po
wyciagnieciu po 3-5 latch z wody ;)

Pozdrawiam ;>

Marek M.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
  Samoster, a kłamstwa,,,
wacław <woda392WYTNIJTO@op.pl> napisał(a):

[quote](a wypada to chyba zrobic co sezon aby zachowala swoje wlasciwosci?

Jakie własności?
Chyba nie wierzysz, że +owe wynalazki uzdrowicielskie+ zapobiegną osmozie?
[/quote]
Farba antyporostowa napewno nie :> ... mialem na mysli wlasciwosci redukcji
oporow kadluba bo takie maja antyporostowki

[quote]a co dopiero po 2-3 latach:

A skąd takie dane?
[/quote]
To z obserwacji, moze u nas te antyporostowki jakies nedzne .. ale jak
widzialem taka farbe po 3 latach to raczej wlasciwosci redukcji oporow juz
napewno nie miala:> ... chyba ze by podpiac teorie chropowatych powierzchni i
czasteczek wody ale to raczej nie do tych predkosci jakie osiagaja jachty
turystyczne ;)

[quote]... i jeszcze jedno ciekawe ile wazy taki jacht po
wyciagnieciu po 3-5 latch z wody ;)

Myślę, że kolejne rewelacje, a raczej mania prześladowcza nakręcana przez
spiralę nagonki na ogłoszeniodawcę.
[/quote]
Ja nikogo nie napedzam, tylko spytalem :> nawet nic nie skrytykowalem ;] ...
bo nie wycigane jachty napewno waza wiecej ... i z ciekawosci ile wiecej i czy
jest to znaczaca roznica.

Pozdrawiam

Marek M.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
  Jaka farba zabezpieczajaca.
Użytkownik "Jacek433"

[quote]Czy jest jakis fabryczny lub domowy "specyfik" ktory skutecznie
zapobiega temu na dluzszy czas?Oto link do fotek jachtu:
[/quote]
Ja stosuję farbę antyporostową [reklama] Oliva [/reklama]. Czyli specyfik
fabryczny. Taka farba to musi być trucizna (w końcu te robale nie mogą się
przyczepiać) i termin "nowoczesna, ekologiczna farba antyportostowa" to
brzmi jak "zapałki przeciwpożarowe" (a są takie farby w sprzedaży). Może
dodatek związków miedzi i ołowiu (nielegalne) wzmocni trucie?

Hasip
  Jaka farba zabezpieczajaca.
Andrzej Mazurek "Hasip" napisał(a):

[quote]Ja stosuję farbę antyporostową [reklama] Oliva [/reklama]. Czyli specyfik
fabryczny. Taka farba to musi być trucizna (w końcu te robale nie mogą się
przyczepiać) i termin "nowoczesna, ekologiczna farba antyportostowa" to
brzmi jak "zapałki przeciwpożarowe" (a są takie farby w sprzedaży). Może
dodatek związków miedzi i ołowiu (nielegalne) wzmocni trucie?
[/quote]
ale za to może zmienić własności mechaniczne na tyle, że będzie odpadać...

--
pozdrawiam
Krzysztof Chajęcki "meping"
www.sy-rana.komp-druk.pl - czarter jachtu na zatoce Gdańskiej i Bałtyku
  pytanie o koszty konserwacji kadłuba
Witam,
przymierzam się bardzo poważnie do zakupu dużego jachtu na Morzu Śródziemnym.
Temat
o osmozie już był ale nie w tym kontekście. Mam parę pytań i będę wdzięczny za
każdą kompetentną odpowiedź. Mianowicie:
1. Ile kosztuje (chodzi mi bardziej o rząd wielkości) położenie wartstwy
antyosmozowej (jacht ok 14m) przez komercyjną firmę na Morzu Śródziemnym i ile w
Polsce? Zakładamy że osmozy nie ma kadłubie.
2. Jak często trzeba powtarzać taki zabieg?
3. Ile kosztuje pomalowanie kadłuba farbą antyporostową (również w komercyjnej
stoczni) i czy trzeba to robić co sezon?
4. Jeśli ktoś zna tanie miejsca zimowania (i ew. napraw) na śródziemnym to
również będę wdzięczny za takie informacje.

Pozdrawiam i dziękuję za rzeczowe odpowiedzi

Michał Palczyński

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
  [reklama] Sprzedam tanio farbe antyporostową,szpachlówkę,pas
Witam!

Na targach żeglarskich w Łodzi wygrałem w konkursie zestaw do
konserwacji jachtu firmy YACHT PAINT. Pech sprawił, że na jacht mnie
nie stać ;) Chętnie odsprzedam ten zestaw, najlepiej w całości.
Ceny obniżyłem średnio 30% w stosunku do tego co było nalepione na
puszkach. Jeśli ktoś jest z Łodzi to odchodzi oczywiście koszt
przesyłki.

-Farba antyporostowa seledynowa, 2puszki po 750ml (po125zl)
-Lakier do drewna bezbarwny 2puszki po 750ml (po30zl)
-Szpachlówka szara dwuskładnikowa (50zl)
-Olej do teaku (35zl)
-Pasty do polerowania(po45zl):
-żelkotu
-plexiglassu
-stali nierdzewnej

Zapraszam do kupna: romek_m@tlen.pl

Pozdrawiam
Romek Małachowski
  Antifouling
nowej łodzi nie pokrywa się farbą antyporostową, robi się to po pierwszym sezonie, aby zobaczyc na jakiej dokladnie wysokosci malowac, wowczas nalezy doladnie oczyscic łódz i pomalowac farba dno i burty do wysokosci krawedzi, jakie zostawily glony.
uzywane łodzie smialo mozna malowac.
nie tzreba tego robic co roku, no chyba ze sie strasznie zdarla farba.
geberalnie polecam, odpada czyszczenie dna po zezonie z glonów i wodorostów
  Antifouling
Dziękuję za odpowiedz , a zatem znalazłem farbę antyporostową ale z podziałem na słabe i intensywne porastanie , zależy mi na białej farbie a nie tam jakiejś niebieskiej czy czerwonaj. Poza tym nie otrzymałem dalej odpowiedzi czy ta łódz faktycznie chłonie wodę, bo nawet jak to zaszpachluję to najpierw trzeba jakoś ten laminat osuszyc tak? Skoro ma wpływ na ślizg to pomaluję, po sezonie spisałem pomiary lini wodnej, tak więc wim jak malować .Takie jeszcze pytanko znajomy swoją łodz malował wałkiem ja bym był za pistoletem , czym lepiej?
  Antifouling
Antyosmozowych warstw najczęściej powinno być 5 ale 3 też wystarczają.

Jeżeli łódź jest nowa i nie stała na wodzie to pomiar wilgotności jest zbędny. Przy renowacji starych, nadszarpniętych kadłubów też się nie mierzy wilgotności tylko zostawia w suchym,o dodatniej temperaturze, pomieszceniu na kilka miesięcy.Proces odwracania osmozy trochę trwa.
Wigotnościmierz trzeba byłoby zanurzyć w laminacie a to jest trochę trudne.
Z doświadczenia wiem,że kadłub,omyłkowo pomalowany najpierw zwykłą farbą podkładową tzw.patent I a później farbą antyporostową tzw patent II trzyma się dużo lepiej niż malowany tylko antyfouling'iem.
To były czasy kiedy o osmozie mało się słyszało ale korozję laminatu dało się zaobserweować gołym okiem.

W związku z tym, że na gelcoat trudno jest cokolwiek trwale nałożyć trzeba powierzchnię zmatowić albo nałożyć tzw.primer.
W praktyce pierwszy sezon bez malowania dna (już tutaj było) .
Glony zmatowią dno i zaznaczą linię wodną.Ale ,,zetkę" radziłbym malować od razu ( zwłaszcza gumy i inne trudno dostępne miejsca ).

http://www.yachtpaint.com/UK/boat_painting_guide/pdf/fibreglass/treat.pdf
  Antifouling
Zakończyłem własnie przygotowanie kadłubu łodzi do nowego sezonu.Pragne dokonać pewnego podsumowania tak aby kazdy kolejny potencjalny "dłubek" miał świadomość złożoności tematu.Otóż całość prac pochłonęła 52 rbh, farba anyosmozowa i antyporostowa kosztowały ok.3200 zł, różne dodatki jak papier scierny,szlifierka oscylacyjna,właki etc. to kolejne 500 zł.Położyłem 6 warstw farby antyosmozowej i dwie antyporostu,przed malowaniem kadłub solidnie zmatowałem papierem co zresztą było najmniej przyjemną z opisywanych czynności po której trafiłem do okulisty( kolejne 120 zł).Prawie całość prac dokonywana jest w niezbyt komfortowej pozycji -plecy na betonie,ręce nad głową i farba w oczy.Całe szczęście iż jest to operacja dokonywana praktycznie raz w "życiu"kadłuba łodzi,przyszły sezon to tylko usuwanie glonów i reperatura antyfulingu .
  Antifouling
Pytanie do kolegi Jacor:
Jaki był wydatek farby antyporostowej na jedną warstwę , i farby antyospozowej na warstwę w litrach?
Jaka długość i szerokość łodzi? Farby były rozcieńczane? Szczerze powiem że wydatek 3200zł na łódz za 30000tyś wcale mi się nie uśmiecha , zresztą tak jak kolega wcześniej napisał z tymi anysmozówkami trochę temat nakręcają producenci moja łodz jest z 1993 roku i nie był malowana , znajomy miał 30letnią !!!! i też nie malował niczym.
  Antifouling
http://www.raksa.com.pl/p,pl,229,farba+antyporostowa+w+sprayu+czarna.html ja kupiłem tą , ale jeszcze jej nie używałem, nawet się zastanawiam czy w ogóle ją użyć . sklep ten sprzedaje też na allegro i tam ta farba kosztowała 60zł.
  Chyba wraz z nadejściem jesieni..
Co do antifulingu to już od kilku lat przestałem tego używać wyjmuję na dźwigu łódkę raz na 1,5 miesiąca i myjka w 30 minut mam jak pupcia niemowlaka dno i na wodę .Koszt dźwigu przez sezon jest mniejszy jak zakup farby. A co do samych pokryć antyporostowych to najlepiej niech ktoś się wypowie kto ich używa . Porowatość z pewnością zmniejsza szybkość łodzi .
  wymiana silnika poszukuje fachowca do przełozenia silnika
witam trzeba kupic FARBAĘ POLIURETANOWOWĄ BEDZIE TRWAŁA NA SŁONCE I INNE WARUNKI ATMOSFERYCZNE A DNO POMALOWAĆ FARBĄ ANTYPOROSTOWĄ MOZNA KUPIC NA ALLEGRO CENY SĄ TAM DOBRE A JEZELI JESTES Z OKOLIC WARSZAWY TO KUPISZ NA WALE MIEDZESZYNSKIM OBOK YAHT KLUBU TU SA SKLEPY Z TAKIMI RZECZAMI
POZDRAWIAM
  Sliczna Venuska poszukiwana :)
Jeśli faktycznie łodka jest jak piszą to tylko brać. Sam silnik to z 2500 reoler ponad 1k warto. Poza tym wyglada na fotach nieźle i na zadbaną.
Co do malowania to ideałem jest lakierowany epoksydem kadłub ( co go zabezpieczy przed osmozą i mrozem i farbą antyporostową ) i pokład w żelkocie a bajka to jak w teaku :P.
  Sliczna Venuska poszukiwana :)
Co do malowania to ideałem jest lakierowany epoksydem kadłub ( co go zabezpieczy przed osmozą i mrozem i farbą antyporostową ) i pokład w żelkocie a bajka to jak w teaku :P.

Ja bym polemizował - moim zdaniem najlepszy jest oryginalny żelkot bo wszystko widać jak na dłoni - szczególnie przy kupowaniu jachtu z drugiej ręki.
  Kolor dna
Miękka tez spełnia dobrze swoje zadanie, jedynie łatwiej ściera się łatwiej np. przy dochodzeniu do brzegu, brudzi pasy przy slipowaniu i ręce przy myciu kadłuba na wodzie.
Niestety żeby zmienic ja na twardą trzeba zerwać ja az do żelkotu a to juz nie jest takie miłe , więc chyba łatwiej pozostać przy takiej farbie.
Chyba , zeby przy okazji wymalować dno farba antyosmozową (polecam) to wówczas mozna pokusic sie o zmianę rodzaju farby antyporostowej.
  Jestem zainteresowany kupnem Venuski
To fakt ani śladu farby antyporostowej. A skąd przekonanie że ten żółty kolor był już malowany?. Czy takie kolory żelkotu nie występowały oryginalnie w Venuskach?. Postaram się skontaktować i porozmawiać z facetem na ten temat. Jeśli mnie pamięć nie myli to wspominał że żelkot jest oryginalny.
  TES"28 Magnam - nauka pływania
Quadrax, z tym kątem do wiatru to przegiąłeś - Pan Marchaj by Ci nie zaliczył, Pan Pieśniewski też. Po prostu skalibruj wiatromierz i log.
W przyszłym sezonie podaj nam wyniki.
Cieszę się, że percepcyjnie odbierasz swoją łódkę jako wyjątkowo szybką.

Ps: zwróc uwagę, że LOG turbinkowy obarczony jest dużą histerezą i jeśli nie skalibrujesz go w oparciu o GPS, będzie pokazywał bzdury (zwłaszcza po zamalowaniu farbą antyporostową).
  motorówka jesion ------ co dalej z tym zrobić?
zima wróciła - więc wziąłem się za malowanie sprzętu.
kupiłem farby Oliwy podkład epoksydowa i nawierzchniowa poliuretanowa
nie wiem tylko jaka był stara :-( ale mam nadzieje że nie odpadnie tak szybko
nie maluje antyporostową bo motorówka nie bedzie stała cały czas na wodzie

próby silnika i chłodzenia będę robił jak zrobi się cieplej...
  osobiste

| Nie; mam opuchnięte oczy :-)

oczami wdychales?


Nie; ale się też do nich trochę dostało..

P.S.
Pył powstawał podczas szlifowania pomalowanego farbą antyporostową dna
mojego pływadła :-)

  Petycja w sprawie REACH - prośba o wysłanie listu

| Czy moÂże byĂŚ tak, Âże chodzi o pieniÂądze :) ?

Gdyby chodzi³o o pieni±dze to tak jak sl³usznie zauwa¿yeœ:

| Ciekawe tylko, kto chce tu ubiĂŚ interes wykorzystujÂąc zapaÂł i znikomÂą
| wiedzĂŞ tematu u mÂłodych ludzi?

WierzĂŞ, Âże Greenpeace chce dobrze dla tej planety - mam do nich wiĂŞkszy
szacunek niÂż do lobby chemicznego nawet jesli popelniaja drobne bledy...


No ja bym z tym szacunkiem na twoim miejscu to nie przesadzał.
Jakoś nie przychodzi mi do głowy żadna akcja tej organizacji, dzięki
której mogła by ona zyskać szacunek. No chyba, że szanować zaczniemy za
ignorancję i puste słowa.

Nie chcę tu nikogo pouczać, ale świat jest o wiele bardziej
skomplikowany niż się młodym ludziom wydaje. "Top management"
Greenpeace'u doskonale o tym wie i ubija własne interesy cynicznie
wykorzystując młodzież, która święcie wierzy, że można uchronić
środowisko usuwając z obiegu tą czy inną substancję.
Weźmy np. wspomniane wcześniej pochodne cynoorganiczne.
" Organotyny: uÂżywane jako Âśrodki antybakteryjne i katalizatory przy
produkcji niektórych plastików np. PCV czy opakowaĂą. SÂą trwaÂłe,
biakumulatywne, powodujÂą zaburzenia gospodarki hormonalnej."
Brzmi groźnie prawda. Szkoda tylko, że nie wspomniano iż takie efekty
zaobserwowano u skorupiaków i mięczaków. Dzięki czemu zresztą związki te
znalazły swe *podstawowe* zastosowanie, jako substancje aktywne w
farbach antyporostowych stosowanych do malowania kadłubów statków.
Były tak skuteczne, że zaczęli je stosować wszyscy od właścicieli
wielkich tankowców do posiadaczy łódek rybackich. No i w efekcie
doprowadziło to do dość nieprzyjemnych skutków. Zauważono to już lata
temu i obecnie nie wolno stosować farb zawierających te substancje do
malowania małych jednostek.
Ale wyobraźmy sobie, że postąpimy radykalnie i całkowicie zakażemy
stosowania takich farb. Co z tego wyniknie, ogólna szczęśliwość? No
raczej niekoniecznie bo armatorzy zmuszeni będą używać środków mniej
skutecznych, efektem tego będzie szybsze obrastanie kadłubów małżami,
zwiększać się będzie opór stawiany przez wodę, co zwiększy zużycie
paliwa a w efekcie zwiększoną emisję dwutlenków węgla (efekt
cieplarniany), siarki i azotu (kwaśne deszcze, dziura ozonowa). No i jak
wyglądamy? Chyba właśnie strzeliliśmy sobie w piętę!

No tak ale przecież "ekolodzy" nie mają nakazu posiadania wyobraźni :(

AW

  Uwaga - nadzatokowe przystanie jachtowe skażone!
Andrzej Królikowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, powiedział, że od 2003 roku obowiązuje zakaz Międzynarodowej Organizaqi Morskiej używania TBC w farbach antyporostowych, którymi malowane są nowe lub remontowane statki.
A sieci rybackie mozna konserwowac ?
  Sprzedam solinę 800
Witam
mam do sprzedania jacht solina 800
foto
http://saillupus.fotosik.pl/albumy/445915.html
zdjęcia wnętrza są z 2006 roku
na życzenie mogę zrobić nowe - będą na pewno na poczatku września

Rok Produkcji 2006
stocznia Rufi
Powierzchnia ożaglowania 36-40m
Genaker 50m

Balast 1300kg:
około 300kg miecz
1000kg w dnie
Silnik w studni Yamacha 9.9 Electric z elektrycznym zapłonem(na kulczyk), sterowany manetką + Śruba uciągowa

Osprzęt pokładowy:
Miecz i ster profilowany
2 kabestany Harken samoknagujące + dwie korby
Echosonda + GPS + Log + Kompas elektroniczny – Humminbird Matrix 17
Kompas magnetyczny
Roler Foka,
Grot na pełzaczach
Lazy Jack
Roler Genakera
wszystkie fały sprowadzone do kokpitu
Refowanie grota jedną liną
2x3 EasyLock
Podnoszony pantograf w studni
Bramka do kładzenia masztu z talią
wanty kolumnowe i topowe przytrzymujące maszt przy kładzeniu – bez potrzeby luzowania
Elektryczna Pompa zęzowa
Elektryczny wywietrznik spalin ze studni
Kotwica dziobowa 10kg Bruce`a + 30m liny
Kotwica rufowa 7,5kg Bruce`a + 30m taśmy zwijanej na bębnie + mocowanie kotwicy
2 butle (3kg) z gazem w luku kotwicznym na dziobie
Kieszenie na fały
Kosze na odbijacze
Uchwyt na napoje
Stolik w Kokpicie
Tent
zbiornik paliwa 20 l
zbiornika wody 20 l (jest miejsce na większy)

Wnętrze
Zamykana kabina dziobowa
Zamykana kabina rufowa
Rozkładana koja na lewej burcie w mesie i pojedyncza na prawej
Toaleta z elektrycznym Wc morskim, umywalka z wodą pitną (elektryczna)
Kambuz z kuchenką 2 palnikową
Zlew z wodą pitną i zaburtową (elektryczne)
Lodówka 12/220/Gaz
Stolik nawigacyjny
Radio CD z mp3 JVC + dwa głośniki
Stacja Pogody z czujnikiem zewnętrznym
Duża ilość szafek i jaskółek ( więcej niż w wersjach innych stoczni)
System alarmowy włączany pilotem
4 wyjścia na 12v (samochodowe) – Kambuz, stolik nawigacyjny, toaleta, w mesie
3 wyjścia na 220v – Bakista rufowa, pod stolikiem nawigacyjnym i w kambuzie
Wyjście zewnętrzne na podłączenie 220V

Dodatkowo:
Jach w tym roku malowany farbą antyporostową
łoże do przechowywania jachtu zimą
Plandeka na zimę

Jacht zadbany, nigdy nie czarterowany, robiony na zamówienie, znacznie lepsze rozwiązania niż w jachtach innych stoczni

cena 120 000 zł

jacht można zobaczyć nad jeziorem Drawskim (Ośrodek Wajk lub gdzieś na jeziorze)
sprzedarz po sezonie

pozdrawiam

** Dodano: 2008-10-07, 22:33 **
  Remont żaglówki
Przepraszam, moim celem oczywiście było pokazanie jak najwięcej zdięć a nie robienie sobie reklamy, cel był chyba dobry, zawiodło wykonanie,

faktycznie link powinien wyglądać tak :
http://ztadko.republika.pl/zag_rem/index.html

"W naturze człowieka leży rozsądne myślenie i nielogiczne działanie."

Po wycięciu tych dodatkowych otworów wyciągnąłem wszystką starą piankę, która była już częściowo zbrylona, w to miejsce wpakowałem niecałe 1,5m3 styroduru.
Po dostaniu się do skrzynki mieczowej, zostało to naprawione tkaniną szklaną 250g/m2 + żywica poliestrowa, na zewnątrz na złączu skrzynki z dnem położyłem jedną warstwę tkaniny na żywicy, więcej się nie dało z uwagi na szczupłość skrzynki, oczywiście wszystko dokładnie wyczyszczone do gołego i odtłuszczone, na to położyłem warstwę topkotu.
Z burt i z dna starą farbę usunąłem chemicznie do żywego żelkotu.

Burty malowane farbami antyosmotycznymi włoskiej firmy Brognola, do lini wodnej 5 warstw, powyżej lini wodnej 3 warstwy, malowane dobrym wałkiem.
Kokpit, pokład i kabina przeszlifowłem i w takim stanie zawiozłem do lakiernika.

Na burtach położył 2 warstwy poliuretanowej 2 składnikowej firmy Brignola, cała reszta 2 warstwy polskiego POLRENU. Dno pomalowałem 2 krotnie antyporostową też Brignola.

Miecz mam z laminatu, w środku pusty, na samo dno wsypałem kawałki ołowiu, około 10 kg, nasypałem około 20 kg żwirku akwarystycznego i wszystko zalałem żywicą, w tej chwili jest co podnieść, zauważyłem w porównaniu do roku poprzedniego lepszą stabilność łódki.

Wodowałem 7 czerwca 2008, trochę póżno, ale i tak dobrze wyszło, w tym roku została tylko kabina do dokończenia, myślę, że jakieś 5-6 lat mam spokój, chyba, że sprzedam i kupię coś większego.
Silnik Mariner 2,5 KM 4 suw 2007 r.
Poprawiłem co nieco
Mod Info:
[
łódka- resztę zostawiłem ]
  Ile farby antyporostowej potrzebuje do pomalowania FOKI2?
WItam!
Puszka farby wystarczy?
Malować jeden raz?

-
pawel
  Jaka farba zabezpieczajaca.
Użytkownik "Andrzej Mazurek "Hasip"" <mazureka.TNIJ@hasip.com.pl> napisał w
wiadomości news:fa8vmc$l60$1@atlantis.news.tpi.pl...
[quote]
Użytkownik "Jacek433"

Czy jest jakis fabryczny lub domowy "specyfik" ktory skutecznie
zapobiega temu na dluzszy czas?Oto link do fotek jachtu:

Ja stosuję farbę antyporostową [reklama] Oliva [/reklama]. Czyli specyfik
fabryczny. Taka farba to musi być trucizna (w końcu te robale nie mogą się
przyczepiać) i termin "nowoczesna, ekologiczna farba antyportostowa" to
brzmi jak "zapałki przeciwpożarowe" (a są takie farby w sprzedaży). Może
dodatek związków miedzi i ołowiu (nielegalne) wzmocni trucie?

Hasip

nie wiem jak tam w Australii ale u nas powszechne sa w malrstwie pigmenty[/quote]
silnie trujące
może dodatkowy dodatek takowego pomoże
trzeba tego szukać w sklepach z zaopatrzeniem dla plastyków, pigmenty są
sprzedawane w postaci drobno zmielonego proszku
proszek ten następnie miesza się (uciera) ze spoiwem - spoiwem najczęściej
jest zwykły olej lniany, ale w przypadku dodawania do farby antyporostowej
trzeba dać spoiwo takie jakie jest w farbie antyporostowej (nie
rozcieńczalnik). Można też dodać pigmentu prosto do farby ale trzeba się
liczyć wtedy z tym że będzie sporo gęstsza i więcej jej zużyjemy na
malowanie.
Ale może to i lepiej.
to jest lista pigmentów zawierających ołów:
-BIEL OŁOWIOWA, zwana też BIELĄ KREMSKĄ (ang. flake white; fr. blanc
d'argent; nm. Kremserweiss; ros. kremskije bieliła;) Zasadowy węglan
ołowiowy
-MINIA, albo RÓŻ SATURNA (ang. red lead; fr. rouge de Saturne; nm. Mennige;
ros. surik swincowij) Mieszanka tlenku z nadtlenkiem ołowiu.
-ŻÓŁCIEŃ CHROMOWA (ang. chrome yellow; fr. jaune de chrome; nm. Chromegelb,
Königsgelb; ros. chromoswincowaja żołtaja) Chromian i siarczan ołowiu
-ORANŻ CHROMOWY (ang. chrom orange; fr. jaune de chrome orange; nm.
Chromorange; ros oranżewyj chrom) Zasadowy chromian ołowiu.
i miedź:
-ZIELEŃ PAOLA VERONESE'A (ang. emerald green; fr. vert Veronese; nm.
Schweinfurtergrün; ros. zielonaja Pol Wieroniez) Arsenooctan miedziowy
najpopularniejsza jest minia oraz biel ołowiowa. Minia z jakichś powodów
jest niedostępna w Szwecji o czym pisał kiedyś Jurek Sychut. Ale może nie
patrzył w sklepach dla plastyków.
Kiedyś w Polsce funkcjonowały sklepy w których możnabyło kupić wszystko -
tak zwane "mydlarnie", i stały tam w wielkich workach pigmenty do
samodzielnego ucierania farb.

paweł pawlicki
  seaforce 30
czy ktoś ma jakies doświadczenia z wieosezonową farbą antyporostową seaforce ?

Przemek Rene Goch

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
  Jacht do remontu
Jacht do remontu. W komplecie mam do jachtu:
maszt z olinowaniem stałym i ruchomym, bom, zagle, farby, zywice, mate, zywice, farbe antyporostowa.
Cena 3.000 zł.
e-mail:mszydlos@interia.pl
  Nadzatokowe przystanie jachtowe skażone
Silnie toksyczny związek chemiczny, jakim jest tributylocyna (TBC), przeniknąły do strefy przybrzeżnej Zatoki Gdańskiej. Stwierdzili to naukowcy z Uniwersytetu Gdańskiego, którzy przeprowadzili badania wód portowych w Gdańsku i Gdyni, m.in. w rejonach trójmiejskich przystani jachtowych.

- Badaliśmy akweny portowe w ramach międzynarodowego projektu badawczego Unii Europejskiej - zaznacza prof. Jerzy Falandysz, kierownik Zakładu Chemii Środowiska i Ekotoksykologii Wydziału Chemii Uniwersytetu Gdańskiego. - Pobraliśmy próbki osadów dennych z gdyńskiego basenu Żeglarskiego i z gdańskich przystani jachtowych nad Śmiałą Wisłą. Zostały one przebadane w wyspecjalizowanych laboratoriach zagranicznych, bo w Polsce nie mieliśmy takich możliwości. Stwierdzono, że próbki zawierają dużą ilość tributylocyny, będącej składnikiem farb przeciwporostowych, zapobiegających porastaniu podwodnych części kadłubów statków przez organizmy morskie. W basenach klubów żeglarskich cumują jachty i łodzie pomalowane takimi farbami. Woda wypłukuje tributylocyny, a te osadzają się na dnie, skażając środowisko wodne.
Obok basenu Żeglarskiego w Gdyni, TBC w dużym stężeniu występuje w osadach dennych basenów przystani w Gdańsku Górkach Zachodnich, należących do Jachtklubu Morskiego "Neptun" w Gdańsku, Jachtklubu Stoczni Gdańskiej i gdańskiego ośrodka Akademickiego Związku Sportowego w Warszawie. Organizmy ryb (cierniki) bytujących w tych akwenach zawierają względnie spore ilości TBC. Natomiast alarmująco duże stężenia trucizny zawierają osady stoczniowe w rejonie wyspy Ostrów.
Szkodliwość tributylocyny wynika z bardzo dużej toksyczność dla całej gamy organizmów żyjących w toni wodnej i na dnie. Najbardziej narażone na ich zabójcze oddziaływanie są mięczaki (ślimaki, małże i ostrygi), larwy niektórych gatunków ryb i roślinność wodna. W przypadku mięczaków stwierdzono występowanie zaburzeń wywoływanych przez tributylocynę, w tym przybieranie cech męskich przez osobniki żeńskie. TBC, nagromadzana w organizmach jadalnych gatunków zwierząt morskich, poprzez morski łańcuch pokarmowy trafia m.in. do organizmu człowieka (wątroby), zagrażając uszkodzeniem genetycznym płodu.
Andrzej Królikowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, powiedział, że od 2003 roku obowiązuje zakaz Międzynarodowej Organizacji Morskiej używania TBC w farbach antyporostowych, którymi malowane są nowe lub remontowane statki . Muszą one być przykryte nową warstwą lub usunięte z kadłubów statków do roku 2008. Próba wydobycia z wód portowych osadów grozi ich naruszeniem i skażeniem morza na dużą skalę. Decyzję o ich bezpiecznym wydobyciu musi podjąć minister środowiska.

Źródło: Dziennik Bałtycki
  Barwa i broń
Oj, tego bym nie powiedział. Przede wszystkim, jeśli za początek epoki flot żelaznych uznać pojawienie się angielskiego „Warrior” (jak wszyscy wiedzą, francuski „Gloire” miał pancerz na drewnianym kadłubie), to wywodził się on nie z żaglowych liniowców drewnianych, lecz jego budowę oparto w dużej mierze na doświadczeniach zebranych przy eksploatacji wielu wczesnych okrętów żelaznych, konstruowanych w różnych krajach na długo przed końcem epoki żagla. Im i ich kolorystyce trzeba się więc przyjrzeć w pierwszej kolejności. Po drugie, jak zawsze należy odróżnić malowanie części podwodnej od nadwodnej.
Pierwsze WOJENNE okręty żelazne budowano w czasach, kiedy konieczność nakazywała pokrywanie bryły drewnianego kadłuba poniżej linii wodnej miedzią, a moda zmuszała do malowania części górnej na czarno, z wyjątkiem białych pasów w miejscach rzędów furt i cienkiego białego paska u góry nadburcia, gdzie harmonizował z obowiązkowym szeregiem białych „główek” hamaków wieńczących to nadburcie na całej długości okrętu.
Lecz pierwsze żelazne okręty wojenne od razu się z tego schematu wyłamywały. Przede wszystkim, bezpośrednie pokrycie dolnej części kadłuba miedzią w ogóle nie wchodziło w grę, bowiem w powstałym w ten sposób gigantycznym ogniwie galwanicznym żelazny kadłub zmieniał się „w proch” w wyniku korozji elektrolitycznej. Ponadto, chociaż żelazo miało wspólny z drewnem problem strasznego obrastania osiadłymi organizmami morskimi, to różnice były zasadnicze – nie bało się ani świdraków, ani gnicia, a za to rdzewiało. Początkowo z problemem obrastania w ogóle nie umiano sobie bez miedzi poradzić, natomiast przeciwko rdzewieniu stosowano minię i ona nadawała czerwoną barwę dna pierwszych jednostek z żelaza. Ale także w części nadwodnej występowały różnice w stosunku do żaglowców. Pierwsze wojenne okręty żelazne były najczęściej bocznokołowcami (chociaż zbudowano też kilka jednostek żaglowych z tego materiału), których główne – a niekiedy nawet jedyne – uzbrojenie znajdowało się na otwartych pokładach. Nie było rzędów furt, nie widziano więc potrzeby ich podkreślania białymi pasami, za to z boków wystawały gigantyczne sponsony na koła łopatkowe. W tej sytuacji najbardziej typowy (ale nie jedyny!) schemat malowania przyjmował kadłub całkowicie czarny do owego wąskiego białego paska u góry nadburcia, a białe wszystko to, co powyżej, zatem przede wszystkim górne części sponsonów. Proszę zwrócić uwagę, że także „Warrior”, chociaż oczywiście już śrubowy i z pełnym rzędem furt artyleryjskich, miał burty nad linią wodną jednolicie czarne. Była to tak charakterystyczna cecha, że mówiono nawet (i mówi się do dziś) o „Black Ship Era”. Niektórzy stosowali nadal białe pasy wzdłuż rzędów furt (prawdziwych lub fikcyjnych), lecz wkrótce stało się to znakiem rozpoznawczym raczej statku handlowego lub szkolnego.
Oczywiście kolorystyka zmieniała się z latami. Nauczono się pokrywać dno także okrętów żelaznych miedzią, poprzez wstawianie między żelazny kadłub a blachy obicia szczelnego kokonu z drewna. Ta skuteczna, ale bardzo droga metoda zawiodła na okrętach opancerzonych, kiedy zaczął intensywnie korodować najniższy pas pancerza. Adaptowano wtedy metodę znaną na statkach handlowych od lat 1830-tych, w której rolę miedzi przejął metal Muntza („żółty metal”, twardy mosiądz). Intensywnie próbowano też rozmaitych farb antyporostowych, dających prawie do końca XIX wieku dość niezmiennie fatalne wyniki, ale „za to” bardzo różne barwy. Kolorystyka części nadwodnej też zaczęła się zmieniać, ale tutaj wykraczam już poza obszar swoich ścisłych zainteresowań.
Krzysztof Gerlach
 



farby malowanie ściany aranżacje
farby antykorozyjne do betonu
Farby do malowania Beckersa
farby do ogrodzeń betonowych
Farby do podłóg drewnianych
farby do włosów czarne
farby do włosów paleta
farby do włsów sklep
farby Dulux Poznań
farby Dulux wizualizacja
Farby emalie.pl
farby Hurtownie Wrocław
Farby lakiery emalie
farby strukturalne zdiecia
farby tkanin aerozol
  • druk umowy przedwstEApnej umowy kupna
  • meble ogrodowe tanie
  • stawka za kilometr 400
  • pdf dowland
  • obrazki animacje
  • karamba do sciagniecia
  • fraszki miosne
  • druzba miasto na ukrainie
  • Tartak Orzesze