Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: fasolka po bretonsku przepis
Wiadomość
  POLSKA KUCHNIA
zmodyfikowałam(przystosowałam) jeden z przepisów Makłowicza z kuchni światowej.
z potrawy ponoć typowo urugwajskiej zrobiłam coś w rodzaju fasolki "nie po
bretońsku"
wszystkim gościom smakowała
a ty Rychu skończ swoje pienia na temat mądrości unii,a Niemiec w szczególności
co tak jest kazdy( no prawie każdy)z nas już widzi.
podaj jakiś przepis z kuchni niemieckiej bym mogła go zaadoptować na warunki
polskie, czyli z produktów w Polsce wyrośniętych
chcialabym być samodzielna i sama uprawiać swój ogródek i co mi wyrośnie to
ugotować
czekam na przepisy
przepisy na czarną polewkę i miskę soczewicy odrzucam ze względów religijnych
d_nutka
 
  drogie warzywa
Grochalcia :) juz o tym pisalam - jesien/zima nie jest dla nas zbyt laskawa...
troche pomyslow jest w tym watku:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11143&w=51616358
poza tym uzywaj mrozonek! jest tego pelno, sa smaczne i nie bardzo drogie! no i
naucz sie jesc straczkowe i motylkowe, bo i zdrowe i mozna fajne rzeczy
wyczarowac i nie ma znaczenia, ze jest jesien/zima :)

podaje ponizej przepis na wegetarianska fasolke po bretonsku, bardzo smaczna :)
mozna tez chyba zrobic z miesem/kielbasa, ale to niezbyt dozwolone na faze I...

szklanke fasoli jasiek moczyc ok 12 godzin, potem gotowac do godziny w nowej
wodzie, z listkiem bobkowym, majerankiem, zielem angielskim. sprawdz sobie co
jakis czas, czy juz jest miekka, ja ostatnio gotowalam godzine i sie troche za
bardzo rozgotowala! zalezy od fasoli.
na glebokiej patelni podsmaz cebulke na malutkiej ilosci oliwy z oliwek (ja daje
duzo, 2-3 cebule, bo lubie!). do tego dorzuc pomidory z puszki, z sosem (ja nie
lubie kawalkow pomiodorow w zarciu, wiec daje takie pomidory zmiksowane, taki
sos, ale zawsze bez cukru, czytaj etykietki). poddus troche, dopraw sola i
pieprzem. dodaj fasolke, ewentualnie zredukuj sos, albo dodaj wiecej, zeby mialo
to odpowiednia konsystencje. nie gotuj za dlugo, zeby fasoli nie rozgotowac :)
smacznego, super jest :)

``````````````````
kurczak: 03.03.05
  zaczynam;)
gotowych dan lepiej nie kupowac i nie spozywac na MM, gotujac sama masz
kontrolę nad skladnikami i wiesz czy danie zalicza sie do wegli czy do
tluszczowych, taka sama sytuacja z fasolami w zalewie - czesto jest w nich
cukier, lepiej samemu ugotowac
mnóstwo przepisów masz w podanym wyżej linku do diety zuzla (równiez coś a la
fasolka po bretońsku), warto przyczytac wszystkie linki ktore ktos pilnie
wyszukal i podał
  Wycieczki samochodowe po Europie.
U mnie podobnie :)
Na śniadania i kolację zabieramy dokładnie odliczoną ilość pasztetów, gulaszu
angielskiego, kilka puszek szynki konserwowej, kilka puszek rybnych ( szproty
wędzone, makrele ), serki topione Hohllandu, salami, sucha krakowską, kabanosy
( przydatne bardzo na wycieczki ).
Na obiady; gołąbki, fasolkę po bretońsku ( w takich beczułkowatych puszkach,
ale nie pamiętam firmy ),kilka puszek wołowiny w sosie własnym ( Igloomet z
Sokołowa ), zawekowaną własnoręcznie w słoikach wieprzowinkę ( przepisy na
życzenie ), dwa opakowania ryżu, 2 opakowania kaszy gryczanej ( po 4 woreczki w
opakowaniu ), 4 opakowania puree ziemniaczanego ( najlepsze Knorra ), 2 paczki
spaghetti, dwie paczki makaronu typu "kolanka" lub "muszelki", pieczoną ligawę
wołową, kilka torebek sosów Knorra, kilka zup w proszku ( ale niewiele, bo u
nas raczej wszyscy są mięsożerni ).
Na drogę tradycyjnie: kotlety mielone, pieczone żeberka. Zazwyczaj nie zjada
się wszystkiego w podróży, więc są wykorzystywane na pierwszy obiad na miejscu.
Mleko, masło, jajka, pieczywo, olej, napoje kupujemy zwykle na miejscu. Na
miejscu kupowane są też świeże ryby, kurczaki, tudzież jakieś mieso, gdy już
braknie własnego. Czasami, w trakcie wycieczek, zatrzymuemy się gdzieś, aby
zjeść coś ciepłego w porze obiadowej.
 
  Co sądzicie o KASSUMAY ???
Jak dla mnie klientela nie jest najosobliwsza, ale co kto lubi. Dania:

- jajko sadzone z bukietem warzyw (2,30 zł) - może być, ale marchewka wyraźnie
niedogotowana, szpinak przypuszczalnie z mrożonki, a koperek na ziemniakach
mógłby być staranniej posiekany
- fasolka po bretońsku (4,20 zł) OK, chociaż sos wyraźnie robiony na
koncentracie; polecam do tego małosolne miejscowego wyrobu, a w każdym razie
zza kontuaru wyciągane
- leniwe z cukrem (3,74 zł półtorej porcji) spełniające wszelkie standardy -
oczywiscie w oryginalnym przepisie powinien być to cukier trzcinowy, ale też
nie jesteśmy już w tych czasach, żeby ktoś to naprawdę odróżnił
- pierogi ruskie (3,95 zł) z lekkim odcieniem dekadencji, pożałowano niestety w
nadzieniu lubczyku i ziół prowansalskich, za to ser palce lizać (nie ma zresztą
serwetek)
- przystawki robiące wrażenie różnorodnością, ale pozbawione większej inwencji
(bułka z pastą jajeczną, kanapka z serem homogenizowanym, jajecznica z trzech
na szmalcu na zimno - cały talerz 2,45 zł minus koszt papieru toaletowego), to
samo jadłem w poprzednim sezonie w Biarritz, w słynnej "Cher Mademoiselle",
choć z większą ilością owoców morza
- na koniec espresso Inka z mlekiem skodensowanym (0,74 zł za podwójną) -
wyraźnie obsługa chce się nas pozbyć

Reasumując: dobre na rodzinny obiad bez pretensji, lub na biznesowy lancz z
dyrektorem Wydziału Walcowania na Zimno Huty im. Tadeusza Sendzimira. Poza tym
szkoda czasu.
Adres; Os. Bojowników Nieposkromionych 112. Nowa Huta; dojazd autobusami 172 i
139 do przystanku Bronowice Mleczarnia; dalej można wynająć woły.
  foundue - ratunku !
Hmmm, trochę egzotyczne te przepisy podajecie...
Gdzie białe wino, gdzie kirsz ( myślę o serowym fondue)? Boję się, że
Szwajcarzy mogliby o tym pomyśleć to co my o moskiewskiej kawie po warszawsku
(z cytryną), a Francuzi o polskiej fasolce po bretońsku...

Poza tym ementaler i grojer dostępny w Polsce nie przypominają za bardzo
szwajcarskiego Emmentalera i Gruyere (bo tego sie używa w klasycznym fondue).
A jest to potrawa prosta, której smak zależy bardzo od jakości produków. I
bardo droga i bardzo niezdrowa, i przepraszam, że się czepiam: nie 'foundue'
a 'fondue' (wym. fądü) :))

pozdrawiam
  Dania za grosik
Gość portalu: CASPER napisał(a):

> Z powodu dołka życiowego muszę drastycznie obciąć wydatki. Szczerze mówiąc
> bardzo drastycznie. Bardzo proszę, poratujcie przepisami na tanie jedzonko,
> bo inaczej będziemy jeść na zmianę pomidorową i placki ziemniaczane... :(

Pierogi np "ruskie" z owocami, kapustą kisz. i mięsem (itp),makaron z
serem ,kluski na parze ,łazanki ,kartoflanka, żurek, frytki ,kasza gryczana z
jajkiem sadzonym ,ziemniaki z sosem chrzanowym + jajko ewentualnie mięso
gotowane ,wątróbka.......,opłacalne są potrawy "na dwa dni" -
gołąbki,nadziewana papryka,fasolka po bretonsku ,(nadmiar można zamrozić)
  Fasolka po bretońsku
Mam dobry przepis na fasolke po bretonsku,tutaj we Francji nazywana:cassoulet
toulousain. Trzeba najpierw cala noc namoczyc 500g fasolki,pozniej ja ugotowac
w ok.2 litrach niesolonej wody z jedna cala cebula. W ta cebule trzeba wbic
dwa "clous de girofle"- po polsku chyba "gozdziki". Najlepiej gotowac w
szybkowarze ok.40min. Teraz trzeba sie zajac miesem. Potrzeba nam ok.500-700g
wieprzowiny,250g boczku nie wedzonego i jak ktos ma to 250g baraniny. Pokroic
na male kawalki. Mieso to trzeba podsmazyc zeby sie zrumienilo z jedna
pokrojona cebula w jakims wiekszym garze, posypac jedna lyzka maki i dolac wody
tak zeby je cale zakryc (ok.1 litr). Dodac dwie pokrojone marchewki, dwa
posiekane zabki czosnku, concentrat pomidorowy (jedna duza lyzka) sol, pieprz.
Przykryc i gotowac az do miekosci. Do garnka z ugotowanym miesem dodac fasolke
i ok.200g wedzonej kielbasy.
Oczywiscie mozna te wszyskie skladniki zamieniac, dodac mniej lub wiecej.
Smacznego i uwaga na kalorie.
  Kolacja na 14 osób - pomocy!!!
Kilka razy ratowałam sie w takiej sytuacji starymi, a rzadkimi przepisami
na "wydajne" dania.Np.forszmak/nie taki z ksiażki,tyko mój rodzinny/.Gotujesz
duzo ziemniaków w mundurkach- na tyle luda to ze 2 kilo,po ostudzeniu i obraniu
kroisz w kostę. Smażysz co sie da: resztki wedlin, boczek, kiełbasę, pewnie 0,5
kilo lub nawet wiecej. Do rego dodajesz sporo koncentratu pomidorowego i
dużo /4-5/ przesmazonej, pokrojonej w kostke, cebuli.Mieszasz razem, jak za
suche, to dolewaz bulionu z kostki, sól, pieprz /sporo/ , czerwona słodka
papryka, podgrzewasz mieszając i na końcu wlewasz smietanę. Jesli jadasz
fasolke po bretońsku, to podobna konsystencja. Moi goscie zawsze prosza o
dokladkę. Najlepsze jest na drugi dzień.
  obiad w jednym garnku pomocy!!!!!!!!!!
obiad w jednym garnku pomocy!!!!!!!!!!
podajcie mi jakies ciekawe przepisy na ugotowanie jakiegos dania
jednogarnkowego (mozna uzyc tez patelnie) bo jestem za granica i tyle mam do
dyspozycji. na razie wymyslilam fasolke po bretonsku. prosze nie proponowac
zup tylko cos "tresciwego".
z gory dziekuje
  Szybkowar
Nie wyobrażam sobie życia BEZ szybkowara. Robię w nim wszystko, a najlepiej
wychodzą mięsa i ogólnie potrawy wymagające dłuższego gotowania (fasola,
kapusta, golonko, flaki). Jak kto lubi, może zabawić się w gotowanie na parze.
Kilka lat temu wyszła książka z przepisami na szybkowar, korzystam z niej, żeby
wiedzieć ile czasu wymaga gotowanie danej potrawy, ale wg autorki można robić
wszystko, nawet potrawy z ryżu (?). Jest to prawdziwa oszczędność czasu np
pieczeń wołowa tylko 40 min., fasola po bretońsku 1 h. W dodatku nie trzeba
mieszać, odwracać i hipnotyzować. Po prostu - po kilku chwilach wyłączasz gaz i
już gotowe.
  czerwona fasola - do czego?
czerwona fasola - do czego?
byla tak ladna ze nie moglam sie powstrzymac :)
teraz gotuje zupe fasolowa, chociaz kolorek ma niecodzienny :)
mysle o fasolce po bretonsku, jak ja sie robi? jak macie wegetarianski
przepis to bardzo chetnie, jesli nie to zwykly, zmodyfikuje go sobie.

co jeszcze mozna zrobic z tak slicznej fasolki? :)
  Klops vs Pulpet...
aha ja rozwiążę zestaw łatwiejszy (na oka rzut pierwszy), ten z fasolką.
intuicja kury domowej podpowiada mi ze w fasolce po bretonsku kawalki występują
mięsne podczas gdy w sosie pomidorowym to już nie jest obligo (fuuj)
ale gdybym była TObą, pociągnęłabym biedronke za język a da Ci ona odpowiedz z
załaczonymi gratis przepisami na dowolnie wybrane danie :)
  Klops vs Pulpet...
Forest...
aniela_ napisała:

> aha ja rozwiążę zestaw łatwiejszy (na oka rzut pierwszy), ten z fasolką.
> intuicja kury domowej podpowiada mi ze w fasolce po bretonsku kawalki
występują
>
> mięsne podczas gdy w sosie pomidorowym to już nie jest obligo (fuuj)
> ale gdybym była TObą, pociągnęłabym biedronke za język a da Ci ona odpowiedz
z
> załaczonymi gratis przepisami na dowolnie wybrane danie :)

Intuicja kury domowej, zdaje się psu na budę w obliczu dań gotowych zawartych w
słojach... Dokonując arcyswobodnej parafrazy:
"Życie jest jak słoik z daniem gotowym
Nigdy nie wiesz na co trafisz w środku"...

A co do mistrzyni patelni - Biedronki, to nie posądzasz mnie chyba o
sadystyczne ciągoty - wmiast za język ciągnąć wolę języka zasięgnąć... A
propos: czy biedronki mają języki?
  tanie ale zdrowe przepisy
A zapomnialam jeszcze o jednym. Może nie przepis, ale wskazówka. Prawie nigdy
nie kupuję żadnej fasoli w puszce, tylko suchą, i gotuję ją, około pół kilo na
raz. Część wykorzystuję od razu (np. do sałatki), a część zamrażam, i mam jak
znalazł, np do naleśników po meksykańsku (jeśli fasola czerwona) albo fasolki
po bretonsku (jeśli biała). Z pół kilo fasoli za około 2 zł wychodzi jej
naprawdę duża ilość. A gotuje się sama.
W ogóle staram się kupować jak najmniej produktów przetworzonych. Taniej i
zdrowiej.
  jakie menu na ten tydzien?
Jadłospis pasibrzucha

sobota: rosół (od razu zamrożę w 0,5l butelkach po wodzie część)
kawałek mięsa (karkówka, szynka lub schab , ziemniaki pieczone razem
w naczyniu żaroodpornym, reszta zostanie jako wędlina na kanapkę)
+surówka

niedziela: na rosole pomidorowa z makaronem
potrawka z kurczaka (z wczoraj) z warzywami
poniedziałek: fasolka po bretońsku (też część zamrożę)
wtorek:zupa meksykańska z zamrażalnika
środa: pstrąg pieczony w piekarniku
czwartek: spagetti z łososiem (kupuję w carfur tacki z pokrojonym
tatarem z łososia, dodaję śmietanę i makaron)
piątek: spagetti z tuńczykiem (puszka pomidorów +puszka tuńczyka,
doprawić)
sobota:gulasz wieprzowo-wołowy z kaszą i ogórkiem kiszonym
niedziela:pulpety gotowane w sosie koperkowym

zupy robię na 1-2 buteleczkach rozmrożonego bulionu, baardzo skraca
czas przygotowania

śniadania:płatki ryżowe lub owsiane błyskawiczne na mleku z owocami,
kluseczki z mlekiem lub twarożkiem i dżemem, kanapki, jajka
gotowane, omlet z warzywami, lub na słodko
kolacje: kanapki, sałatki z tego co w lodówce,ugotowane wcześniej w
mundurkach ziemniaki pieczone z serem i dodatkami, pierogi z
zamrażalnika, ryż z jabłkiem, zapiekanka makaron+dobra z lodówki
przekąski:gofry, twarożek, owoce,jogurt, kefir, ciasteczka owsiane,
ciasteczka ryżowe, budyń, koktajl mleko+banany, knedle, marchewka z
groszkiem
P.S.
większość przepisów z forum "galeria potraw"-polecam!
  Slyszeliscie?
Proszę natychmiast przestać!
Gość portalu: gaga napisał(a):

> Ponioslo mnie do Italii, dzisiaj kisic mi sie nie chce, ale nawet mam taki
> garnek do kiszenia, jak masz przepis, to chetnie skorzystam. Ale o ogorkach
to
> moge pomarzyc, tutaj nie ma takich odmian do kiszenia. I sledzie sa albo
> wedzone albo surowe. Kazdy kraj ma swoje ograniczenia. I razowego tez nie ma.
> Chyba sie rozplacze,
>
> Gaga
Proszę tu nie chlipać, tylko wziąć się w garść, nabyć gdzieś w Esselunga, GS
albo inszej Standzie kapusty kwaszonej w puszce (kiedyś była), zrobić sobie
małosolne ogórasy i od razu będzie lepiej! Nagotować sobie fasolki po
bretońsku, w wersji polskogarmażeryjnej, bigosu stołówkowego a la' "stołówka
pracownicza nr 16"... to są frykasy...
A ja bym tak bresaoli wkąsił, albo jakieś prosciutto crudo ...
KrisK Zgłodniały Niebezpiecznie
  Wasze przepisy wege? - czy są na tym forum?
Dzięki za odpowiedzi i za linki.

Znam te strony, bywam tam czasem. Ale narazie tylko czytam i nie mam odwagi z
nich skorzystać. Wiecie jak to jest czasami: przepis był wspaniały tylko
potrawa jakoś niekoniecznie.

A może jakiś konkrecik? Na początek może przykładowe menu na obiad?.

Np.jakieś smażone kotlety z soji? A co można z zrobić z małej fasolki oprócz
zupy i "po bretońsku". Swego czasu kupiłam i nawet ugotowałam soczewicę - taką
brązową ale niestety nie doczekała finału bo mąż wziął i zjadł tak bez niczego.

Jakich w ogóle przypraw używać do tego typu potraw?!

Pozdr
  co gotować?
co gotować?
Moja dorosła córka od kilku dobrych lat jest wegetarianką-nie jada
miesa ,jaj,ryb.Ponieważ pracuje ja przygotowuje jej posiłki -potrafię
ugotować wiele rzeczy zupy ,leczo ,gulasz ,gołabki ,pierogi i takie tam .Ale
jej już wszystko sie przejadło.Je bo musi,Czesto stosuje tofu np do fasolki
po bretońsku. Mam książke z przepisami ,ale wolałabym jakies sprawdzone
przepisy.Może ktos z państwa mi pomoże?,bo ja naprawdę mam dylemat i podzieli
się fajnymi przepisami ,na jakieś proste nieskomplikowane dania
obiadowe??????? Dziekuje z góry.
  kim jestem??
a i jeszcze coś..
jedz urozmaicone posiłki.
jak przeczytasz to nastepnego dnia polecam zupę soczewicową (dzień wcześniej
trzeba soczewicę odmoczyć) i fasolkę po bretońsku (wegan).
przepisy znajdziesz na www.vege.pl (PuszKKKa)
a zupa soczewicowa dobrze jak postoi kilka godzin po zrobieniu. jest
dojrzalsza :)

jezeli to ściema-prowokacja to w porzadku. ja lubię pisać :D

pozdro!
  grzybica przewodu pokarmowego
tak naprawde to musialam odstawic 90% tego co jadlam- ale czy ja mialam wybor-
zadnego- poniewaz tosktny zaczely ingerowac w hormony. dieta jest drastyczna
ale nie az taka zla-bo mozna gotowac fajne rzeczy np. wczoraj zrobilam fasolke
po bretonsku, ale trzeba siedziec w ksiazkach, necie i szukac przepisow a to
duzo czasu zajmuje jak nie -jesz to samo az ci sie nudzi ze patrzec nie mozesz -
i jestes podlamana tak jak ja terz- ale jakie za to mam stutki pozytywne- np.
plaski jak deska brzuch -non stop i inne....pisalam juz wczesniej
jednak jezyk mam nadal bialy.....coz ponoc trzeba czasu, wiecej czasu. Chyba
dluga droga przede mna
  Do emki_1 - jak gotujesz fasolę w mikrofali??
Do emki_1 - jak gotujesz fasolę w mikrofali??
Wyczytałam w przepisie na fasolkę po bretońsku, że gotujesz fasole
w "wyklętej" mikrofali, i trwa to 25 minut. Niedługo kupuję mikrofalkę i tez
tak chcę. Jak to robisz?? Moczysz wczesniej fasolę? Gotujesz w wodzie? Przy
jakiej mocy??
  proszę o przepis na fasolkę po Bretońsku!!!
A przepraszam, skad wiadomo, jaki jest przepis na fasolke po bretonsku? Co to,
jakis "bretonczyk" sie autorytatywnie wypowiedzial?

A co do Vegety "na tym forum" - dajcie juz spokoj. Uzywacie - Bog/bogowie z
Wami, nie uzywacie - j.w. Nawet Nela Rubinstein uzywa kostek rosolowych...

Co do hybryd - to chyba o to na tym forum chodz...

Generalnie u mnie w domu robi sie fasolki po bretonsku tak:

Obsmaza sie posiekana cebulke z 1 posiekanym zabkiem czosnku na patelni i siup
do gara
Obsmaza sie kielbase lub boczek (wedzony chudy) lub parowki - i siup do gara

dodaje - z puszki, tak z puszki - albo biala giganta, albo czerwona kidney.
Mozna dodac soczewice, mozna dodac fasolke w sosie chilli.... posypuje
majerankiem (i tu haha my - swiezym, ale mozna tez suszonym) Przegotowywuje. I
juz.
Potrawa nalezy do tzw. kuchni tolerancyjnej - jem co mi smakuje, jest to dobre,
a wiec...
  proszę o przepis na fasolkę po Bretońsku!!!
a schabowego jak robisz? tez inaczej chyba. sa pewne potrawy, kanony sztuki
kulinarnej, ktore nosza swoje tradycyjne nazwy od pokolen i robi sie je wedle
utartych przepisow a wszystko inne to jest wola fantazji, wlasnej inwencji i
smakow wiec naprawde trudno mi sie pogodzic z waszym zdaniem. jesli ktos prosi
konkretnie o fasolke po bretonsku to nie o odmiane chili con carne. jestem moze
tradycjonalistka ale czesciej popuszczam wodze moim fantazjom ale jesli jan
nazywa sie janem to trudno do niego mowic janusz, podobnie ale to nie to samo,
serdecznie pozdrawiam
  co z czerwoną fasolką?
Jestem tu pierwszy raz, wiec moze taki przepis juz byl -nie wiem.
Ja lubie ekspresowa fasolke po bretonsku.
Na patelni przesmazam parke kielbasy, cebule /ja lubie duzo/, do tego dodaje 2
puszki czerwonej fasoli. Gdy sie zagotuje dokladam mala puszke koncentratu
pomidorowego i koniecznie przyprawe chili. Dla mnie pycha, no i przygotowanie
zajmuje tylko 10 min.
  inna fasolka
inna fasolka
Dzisiaj zrobilam wariacje na temat fasolki po bretonsku. Wszystko robilam wg
standrdowego przepisu (namoczyc, potem gotowac fasole z listkiem bobkowym,
zielem angielskim, dodac pomiodry, ja dodalam gesty sok z pomidorow). A potem...

Wedzony chudy boczek podsmazylam z cebulka podlewajac winem. Wrzucilam do
fasolki, dodalam papryke pepperoni, "posikana" ;-) galazke rozmarynu, 2
papryki czerwone. Doprawilam majerankiem, pieprzem cayenne, sola i pieprzem
czarnym. Podawalam posypane bazylia z lycha zimnej, kwasnej smietanki po
srodku. Ale nie nadaje sie dla tych, ktorzy nie lubia rozmarynu, bo czuc go
mocno... Wcinalismy z bagietka..
  Nie umiem robic zup:((((((((((((((((
Alina, nie zrażaj się absolutnie - ja całe lata nie gotowałam zup bo mi się nie
udawało, czegoś im brakowało, mama robiła lepsze itp. Kiedyś po obejrzeniu
jakiegoś programu kulinarnego, gdzie pospolitą fasolkę po bretońsku gotowano,
wykonałam rzeczoną, mniej więcej trzymając się przepisu z programu, cenniejsze
od przepisu były praktyczne rady - cudo wyszło :) I tak stopniowo różne zupy
robiłam, teraz mam całkiem niezły repertuar :), po prostu trzeba się doszukać
swojego smaku - nigdy nie będziesz gotować tak samo jak mama czy babcia - co
nie znaczy że gorzej, po prostu inaczej. Moja mama się obrusza jak chce mi
ugotować barszcz, a ja dziękuję bardzo, ale wolę sama - bo teraz moje gotowanie
bardziej mi smakuje, podobnie monszowi memu ;)
Rada chyba najważniejsza, przynajmniej dla mnie - nie przesadzaj z przyprawami,
nadmiar potrafi zepsuć naprawdę dobre danie. Pisałaś, że dałaś kminek do
jarzynowej - mnie on się gryzie z większością innych przypraw oprócz soli i
pieprzu, daję go chyba tylko do barszczu i kapusty. Do jarzynowej pasuje mi
papryka, chilli najlepiej, natka, ew. bazylia, czy estragon, ale wtedy nic
innego. Śmietany daję mało, ktoś wyżej pisał o podawaniu na stół, a każdy na
talerzu dodaje ile mu pasuje, nawet efektownie taki kleks wygląda :)
Powodzenia w eksperymentach :)
  BIAŁYSTOK - NIEWYSPANE MAMUSIE
A jeszcze tak sobie pomyślałam,ze moze dodamy też swoje daty urodzin, bedzie nam
miło,jak ktoś o nas też bedzie pamiętał, co nie? Ewentualnie,możemy nie podawać
roku ur hahahaha.

A teraz ściagam z internetu super przepisy na sałatki,mam taki fajny portal z
przepisami,skąd nie wiem jak to jest możliwe,ale ZAWSZE wychodzą super dania z
podanych przepisów.Bo zawsze są komentarze innych, którzy to wypróbowali,takim
sposobem nauczyłam się gotować i piec.Np. fasolkę po bretońsku (właśnie się
robi), blok - wspomnienie smaku z dzieciństwa -niebo w gębie-, nast. naleśniki
-bomba!!!ITD. A już myslałam,że jestem totalnym nieukiem kulinarnym.
Mam teraz fazę na sałtakę z kurczaka i ananasa...

Dziewczyny i jak, próbowałyście już te pieluszki z Jurowieckiej???
  Pogadajmy 03.03.06
straszny jest ten Twoj szef,dosyc ze z tego co piszesz to juz ponad tydzien
zalega z wyplata to jeszcze w ratach...wiesz co to straszne ,zeby czlowiek
musial sie prosic o wlasne pieniadze.
A co do szpinaczku,to kiedys moja kolezanka ktora nieznosi szpinaku strasznie
mnie do niego zniechecala i w istocie go nie jadlam,ale gdy pojechalam do
wloch,tam kuchnia przede wszystkim"zielona"i szpinak uwielbiaja,wiec jak
zjadlam raz to juz pozniej chcialam go jesc caly czas,z potraw jakie ja znam to
pizza nadziewana szpinaczkiem,mniam,no i szpinak zaraz po ugotowaniu jako taki
dodatek,ugotowac ,a potem podsmazyc z czosneczkiem lub bez jak kto woli,na
oleju z oliwek ,posolic i gotowe,ja potrafilam w tej postaci klasc go na chleb
i wcianc jeszcze jadlam kiedys pyszne pierozki nadziewane szpinakiem ,ale nie
wzielam przepisu (a dzis nic innego nbie robie jak kielbache ,fasolke po
bretonsku lub po bretolsku jak to my mowimy,ziemniory i tyle ,nie mam inwencji
tworczych
  Kto zaczyna ze mną od poniedziałku 13.11.2006 ???
Ja zaczęlam ta dietę wlasciwie zaraz po kopenhaskiej na której czulam się
fatalnie, bylam oslabiona i ogólnie zdolowana - no ale zrzucilam te 3 kilo na
których mi zależalo. Dieta SB to jest to! czuję się świetnie, brzuch pożegnalam
i mam piekny plaski, a nie z wstrętna oponką.
Ja przepisy czerpie glównie z tego forum - jest tu ich naprawdę dużo - wczoraj
zrobilam sobie np. fasolkę po bretońsku, zaraz zamierzam nagotować bigosiku, no
i deserki mniam mniam.
  zaczynam
Ech dziewczyny mówię wam jaki dzisiaj miałam potworny dzień. Dobrze że się
zbliża ku końcowi. Miałam taką nerwówkę że aż poryczałam się ze złości :) a
raczej mi się to nie zdarza. Z tego wszystkiego zjadłam tylko koło 11 jajecznicę
z dwoma plasterkami szynki i cały dzień nic. Dopiero o 8 wieczorem talerz
fasolki po bretońsku ( fasola biała konserwowa, chuda szynka pokrojona w
kosteczkę, koncentrat pomidorowy bez cukru i przyprawy pieprz, sól, papryka
ostra mniami). A tak apropo's mam nadzieję że można fasolkę :)
Udało mi się Aga zamówić tort ale jednak wybrałam czekoladowy przepyszny bo to
ulubiony mojego Mężczyzny. No trudno muszę to jakoś przeżyć. Poza tym pomyślałam
że zrobię sałatkę gyros ( Pierś pokrojoną w kostkę usmażyć na oleju z jedną
przyprawą gyros. Usmażoną
pierś przełożyć do naczynia i kolejno układając warstwami: ogórek konserwowy
pokrojony w kostkę, cebulę, ketchup, kukurydzę, majonez i posiekaną drobno
kapustę pekińską.) Mówię wam przepyszna. Tylko ja dam ketchup bez cukru i
majonez light i będę wybierać kukurydzę ;) Kurczaczki nie wiem czy będę jutro
robić ale dzięki za przepis na pewno kiedyś wykorzystam. Zakupy już porobione
baloniki czapeczki i trąbki kupione :) no i oczywiście czipasiki, ciasteczka,
krakersy i inne obrzydlistwa ;) No i oczywiście szampan, piwka i winka się
chłodzą. Przede mną wielka próba :) trzymajcie za mnie kciuki. :)
ps. Asia najważniejsze że się nie poddajesz. Jesteśmy z Tobą :)
  Zaczynam I etap SB od 18 maja (pdz), kto dołącza?!
Bailoni nie martw sie u mnie zawsze w takich przypadkach bylo tak ze
waga co najwyzej stala w miejscu , a podczas okresu tez sie nie
ruszala ale nie rosla a po zawsze mi spadala.

ja wczoraj oprocz kilku truskawek strasznie grzeczna bylam.
oprocz jajecznicy polowy serka i fasolki po bretonsku zjadlam
salatke z ogorka ,pomidora i pekinskiej z lyzka majonezu na kolacje
no i jeszcze troche tej fasolki z obiadu bo jakas glodna bylam.
dzis waga 60,0 czyli minus cale kilo.dzis tez zamierzam byc
grzeczna,jade na zakupy i postaram sie wykorzystac kilka waszych
przepisow bo mi sie bardzo podobaja.
  Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;)
Mela przepis na sałatkę mogę już podać bo próbowałam PYCHA
Niewiedziałam że soczewica jet tak dobra.

sałatka
1 szklanka soczewicy zielonej
liść laurowy
1 cebula (w przepisie jest czerwona ja dodałam biała bo taką miałam)
1/2 słoika papryki konserwowej
1/2 kostki fety light
SOS:
1 ząbek czosnku (ja dałam 3 duże bo lubię)
po łyżce = mięty świeżej,tymianku,oregano,natki (ja bez mięty!)
4 łyżki soku z cytryny
3 łyżki oliwy
chili,sól

Wykonanie:
Soczewicę zalewa się 3 szklankami wody dodaje liść laurowy i gotuje 25 min,potem
odcedza się soczewicę i ostudza.
Kroimy paprykę w kosteczkę,tak samo cebulkę i dodajemy do soczewicy.
Miesza się wszystkie składniki na sos.
polewa sałatkę.
30 minut przed podaniem posypuje się fetą pokrojoną w kosteczkę.

SMACZNEGO!!!

Przepisu na zupkę narazie nie podam,bo sama jeszcze go nie wypróbowałam jak
spróbuje i będzie dobra to podam.

Ja głównie jadam:
sałatkę grecką,
sałatę lodową z fetą słonecznikiem,sosem vinegrett
fasolkę po bretońsku
bigos
zupkę
oczywiście jajka pod każdą postacią lubię jajka
rybki,pomidorki,serki wiejskie

To przeważnie choć staram się teraz urozmaiciać swoje menu.
A ty co najbardziej lubisz???
Pozdrowionka
  ach... gotowanie...
Jak pisali inni - próbuj i nie zrażaj się niepowodzeniami, każdemu się
zdarzają :) Ja gotować zaczęłam dopiero na studiach, wyłącznie rzeczy
prościutkie typu placki, naleśniki, makaron, ryż z sosem. Zup nie gotowałam -
bo trudne przecież :) Do czasu pamiętnej fasolki po bretońsku - do dziś tak
samo ją gotuję, cudo :) Oczywiście wtedy ograniczały mnie warunki (wspólna na
piętro kuchnia akademikowa), czas, no i nikła kasa, ale poza wszystkim po
prostu niewiele potrafiłam. Ale to nie powód żeby nie gotować - jak się tylko
ma czas i ochotę, to nie ma nic lepszego niż swój obiad, a że się nie zawsze
uda? No to co, nie podejmujesz na codzień prezydenta, żeby wielki wstyd był :)
A rodzina przeżyje, u mnie w przypadku totalnej katastrofy za obiad robi
jajecznica :) Choć stwierdzam, że takie katastrofy już są rzadkie, natomiast
zdarza się, że jakaś nowa potrawa się uda, ale nam nie bardzo pasuje - to chyba
też normalne, że czasem przepis zachwyci, a po spróbowaniu potrawy okazuje się,
że to nie dla mnie. Uff, elaborat mi wyszedł :)
Gotuj i pytaj tu, to przyjazne forum pełne miłych ludzi, zawsze ktoś pomoże :)
  Nasza kuchnia po ichniemu
roseanne napisała:

> apropo naszego po ichniemu to kupilam jakis czas temu ksiazke o kuchni
> wschodnioeuropejskiej z przepisami oczywiscie
> najlepszy kwiatek to bitki z kurczaka wykonane z miesa siekanego :)

Bo takie coś się nazywa po polsku "kotlet pożarski". Bardziej zabawny może być
tylko "hamburger", też z mięsa siekanego i mający z Hamburgiem tyle wspólnego,
co fasolka po bretońsku z Bretonią! :))
  smaki/potrawy które Wam zbrzydły
mając kiedyś knajpę przez 4 miesiące jadłem pizzę, flaki, fasolkę po bretońsku
i jeszcze parę tego typu potraw. Nie znudziły mi się i ze smakiem jadam do
dzisiaj. Jednak w mojej kuchni większość potraw pojawia się po raz kolejny raz
na minimum parę miesięcy a i to nie stanowi gwarancji powtórki bo lubię to samo
danie przyprawić inaczej, podać do nie go inną surówkę bądź sałatkę. W swojej
ksiązce kucharskiej mam w tej chwili około 500 przepisów. Gdybym się jej
trzymał nie powtórzyłbym niczego prawie przez dwa lata a nie jest ona jeszcze
zamknięta.)))
  Podajcie mi proszę adres strony z przepisami!!!
Np to:
Bardzo szybkie ciasto orzechowe
BISZKOPT z kremem kokosowym i brzoskwiniowym!!
Ciasto czekoladowe mojej mamy
Ciasto z jabłkami i kokosem mniam!!!!
Fasolka po bretońsku Agnieszki
Kociołek szczęścia
Moj ukofany SNIKERSIK
SUPER SERNIK mojej Mamy!! Cytrynowy, z czekoladą.
tort bananowo-piankowy
WARIAT
Wyśmienita potrawka z kurczaka
Łatwe CIACHO WIEWIÓRKA- orzechy i jabłka!!!
Łatwy, pyszny i niedrogi 2 kolorowy przekładaniec

i wiele innych przepisów.Szukam szybkich ,tanich ,dobrych przepisów na obiad np
ostatnio w sobotę robiłam to:Moja fasolka z patelni !!
Nie lubię przepisów bardzo drogich i zbyt skąplikowanych Póki co nie zawiodłam
się a korzystam już z nich 4 lata.
  bretońskie przysmaki-czego szukać?
felinecaline napisała:

> Kobieto! Rozczaruje Cie okrutnie, ale "fasolki po bretonsku" z Bretanii nie
> przywieziesz, bo nawet najstarsze Bretonki nigdy takowej nie gotowaly.

Dziwne.....W sieci sporo jest przepisów na "haricots blancs a la bretonne"...
Widziałem w Bretanii nawet kartki pocztowe ze zdjęciem i przepisem na to danie,
a pytani tubylcy potwerdzali jego istnienie...

Pozdr
  O pierdułach -- Odc. 90 :-)
ja siem przyczepilam nie tylko do tego ze mjenso, ale we wszystkich
przepisach jakie czytalam i rowniez jadlam, np. u Amerykanow, to
carne bylo mjelone, a nic nie mowilas o mieleniu kabanosow, wiec
jednak pomidorowa z burakow:)))
Jesli wolno sie dalej powymondrzac, to ja bym - skoro mam kabanosy
na ten cel przeznaczone, zrobila fasolke po bretonsku (jestem prawie
pewna, ze w Bretanii o takim daniu nie slyszeli:)))
  potrawa "jednogarkowa"......
to ewentualnie jakbym mogla poprosic to niech ktos napisze przepis
na wyprobowana fasolke po bretonsku
i jeszcze jakis przepis na chinszczyzne
i warjacje ryzowe ...
zapiekanki lubie i robie ... ale zapomnialam wlasnie o fasolce i
chili con carne leeczo juz ma dwa przpisy do wyprobowania (
julsza dzieki za ten z ryzem)
dziewczyn a co wy robice na tym winie? ja wiem ze mozna ale sama
nigdy nie robilam i nie bardzo wiem czego szukac w necie ...
  danie z soczewicy
danie z soczewicy
mam w domu paczkę zielonej soczewicy i kompletnie nie wiem co z niej zrobić.
Wiem, że w internecie jest mnóstwo przepisów ale nie trafiłam na nic
ciekawego.... same zupy i sałatki.

I tak się zastanawiam czy mogę ją przyrządzić w taki sposób jak fasolkę po
bretońsku? czyli ugotuję soczewicę, wymieszam z podsmażoną wędlina i cebula
dodam koncentrat pomidorowy.

a może znacie jakiś przepis na soczewicę ale żeby to był konkretny obiad, żeby
mąż chciał zjeść :)
  Przyjęcie na 30 osób - co przygotować, żeby...
Może wyjdę na skąpiradło ostatnie, ale spytam: impreza 'studencka', 30 osób, czy
tylko gospodarze ponoszą koszty? Czy pozostali goście mogą przynieść z sobą?
Będziesz miała mniej pracy i poniesiesz mniejsze wydatki.
Z zupełnej ciekawości pytam. Chyba, że to jakieś przyjęcie z jakiejś okazji.
Wtedy niekoniecznie składkowe.

Spróbuj wykombinować, tak jak sugeruje koleżanka wyżej, jakieś danie
jednogarnkowe. Do tego jakieś 2-3 przystawki.
fasolka po bretońsku,
zapiekanka warzywna, makaronowa,...
zapiekane z serem parówki (może trafisz na jakieś niezłe)
kanapki
jakieś sałatki
koreczki
krokiety
pieczarki faszerowane lub zwyczajnie panierowane i usmażone
zapewne znajdą się tam nieśmiertelne paluszki, chipsy czy inne orzeszki

Przepisów pełno w sieci, wybierz coś, co Ci smakuje. Mnie w kuchni zbyt często
ponosi fantazja, więc zazwyczaj żadne z moich dań się nie powtarza.

Aha kilka dni temu jadłam prostą i pyszną sałatkę.
Starty na tarce o grubych oczkach żółty ser, posiekany szczypior (można zastąpić
porem), majonez, oliwa, wyciśnięty przez praskę czosnek, sól, pieprz,...
Najlepiej smakuje z chlebem razowym na zakwasie, pokrojonym w grubej pajdy...
Pyszne.
Wada: niestety capi potem z ust. :D
Niekoniecznie polecana dla osób liczących kalorie.
  nowy regulamin?
Może nie zaznaczać, ale może niektórzy "Forumowicze" rzeczywiście na pewnych
wątkach powinni nie pisać "od rzeczy"?
Ktoś kiedyś napisał "skurvianie" wątku czy coś takiego.
Jest tyle tematów, że każdy może znaleźć coś dla siebie i wymieniać poglądy.
Jak ktoś zakłada wątek - przepis na fasolkę po bretońsku -, to nie należy mu
odpowiadać, że po fasoli ma się wzdęcia :-))), a ja też mam wrażenie, że często
wątki zbaczają od tematu. Jeśli w wątkach pisze się tak by tylko pisać, to po
co zakładać tyle tematów, skoro wszystko się do jednego sprowadza.
Takie jest moje zdanie.
  pomysly na sniadania dla roczniaka
U nas kiedys parowki byly w lasce, po przejsciu na wegetarianizm zastapilismy
je np:
1)kromka z maslem orzechowym, jogurt i owoce.
2)fasolka w sosie pomidorowym (wlasnej roboty, tak jak po Bretonsku ale bez
miesa)na toscie, soczek, mleczko i owoce, czasem rodzynki.
3)kielbaski vegetarianskie i chlebus. Znajdziecie cala kupe roznich przepisow i
necie.
4)platki z jogurtem, owoce, orzechy (takie posiekane drobno dla roczniaka, cale
dla 2 latka jak umie gryzc).
5)ugotowany (lub z mikrofali jak brak czasu) batat (sweet potato) z jogurtem,
owoce
6) tost z marmite (cieniutko posmarowane)

pozd.
sugar
  Wątek kulinarny
Wątek kulinarny
Wprawdzie oglądam kątem oka finał MŚ. w piłce ręcznej- ale jednocześnie coś
pichcę mając nadzieję , że tym razem uda mi się coś nie spalić. A najbardziej
lubię jednogarkowe dania takie jak "bigos", "beuf Stroganowa" (Strogonowa?),
bogracz , czy "fasolkę po bretońsku". Ale podam przepis na pieczony ser
pleśniowy. Doskonała metoda na głoda
Podają go też w restauracjach sieci "Sphinx", ale niemożebnie drogi.
Pycha
  Gotowanie fasoli raz jeszcze
Gotowanie fasoli raz jeszcze
Własnie przeczytałam kilkanaście przepisów na fasolkę po bretońsku i
sposoby gotowania fasoli są tam (tak po równo zwolenników kazdego
wychodzi) dwa:
1. Fasolkę moczyć, wodę koniecznie odlać, gotować w swieżej, nawet i
tę po chwili odlać, zalać wrzatkiem i dopiero gotować na dobre.
2. Fasolkę moczyć, po czym koniecznie gotować w tej samej wodzie.
Może ktoś wie, który sposób gotowania fasoli jest lepszy i dlaczego?
  fasolka po bretońsku - jak zrobić?
bzdura jak kto woli. Fasola w trakcie moczenia NASIĄKA a nie oddaje jakieś tam
składniki.Klasyczny przepis na fasolę po bretońsku rodem jeszcze z zamierzchłych
czasów wygląda tak:
250 g fasoli Jaś
1,5 łyżki tłuszczu do mięsa
łyżka tłuszczu do zasmażki
cebula
150 g kiełbasy zwyczajnej
200 wieprzowiny bez kości
2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
1,5 łyżki mąki
sól, pieprz, papryka mielona
cukier, majeranek i maggi do smaku

Fasolę zalewamy wodą i pozostawiamy na noc, następnie gotujemy w tej samej
wodzie. Cebulę obieramy, płuczemy i kroimy w kostkę. Mięso myjemy, kroimy w
kostkę i podrumieniamy na silnie rozgrzanym tłuszczu, dodajemy cebulę i razem
smażymy. Skrapiamy wodą i dusimy na małym ogniu pod przykryciem. Kiełbasę kroimy
w półkrążki. Rozgrzewamy tłuszcz do zasmażki, mieszamy go z mąką, zasmażamy i
przekładamy do fasoli razem z mięsem, koncentratem pomidorowym, kiełbasą i
przyprawami. Doprawiamy do smaku przyprawami i podgotowujemy.
P.S.Aby uniknąć konsekwencji jedzenia fasoli można użyć ESTRAGONU...stąd nazwa
tego ziela zresztą.
  Wegetarianie -na pomoc!
odkrycie mojej mamy znajomej - kotlety sojowe w farszu- jak ryba po grecku - dla
mnie pycha!
wege bylam 10 lat- przepisow w necie jest bardzo duzo
ale ja sie nauczylam robic wiele potraw poprostu nie dodajac miesa ani ryby-
bigos, fasolka po bretonsku ale z pieczarkami tylko, golabki wege, wszelkie
zupy, leczo, zapiekanki warzywne- pycha!
  Tanie produkty spożywcze
wszystko sie zgadza, tylko nie bierzesz pod uwage, ze podroby sa
wyjatkowo bogate w cholesterol. Jesc mozna, ale na prawde z umiarem.

jesli chodzi o ceny, to warto miesa zastapic fasola, soczewica,
soja - na pewno czesciej niz tanimi podrobami. Wyjdzie tylko na
zdrowie. Oprocz (polskiej wybitnie) fasolki po bretonsku mozna
uzyskac dziesiatki innych przepisow.
  Fasolka po bretonsku
Teraz na grochu ugotuj grochówkę i namocz fasolę...a potem skorzystaj z
pierwszego lepszego przepisu:
gotowanie.onet.pl/szukaj.html?query=fasolka+po+breto%F1sku&kat=&opt=1
albo:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=68332893&a=68332893
  zrób to w 20 minut :)
zrób to w 20 minut :)
Oczywiście wiem, że jest pełno szybkich przepisów na foum, ale ciężko je
znaleźć, a są przydatne. Pomyślałam, żeby zebrać je w jednym wątku - taka
pomoc dla osób z wiecznym deficytem czasu albo nie mających nastroju na
długie stanie przy kuchni.
Wpisujcie swoje przepisy na dania - najlepij obiadowe - do zrobienia w mniej
więcej 20 minut :)

Zaczynam fasolką prawie po bretońsku :) Rzecz na prawdę smaczna

składniki:
2 puszki fasolki - moze być w pomidorach
8 parówek
duża cebula
maggi
2 - 3 ząbki czosnku
przecier pomidorowy
majeranek
pęczek pietruszki

wykonanie:
parówki kroimy w grubsze plastry - takie koło 1 cm, cebulę w piórka, czosnek
byle jak w kawałki i wrzucamy do rondelka, niech się to trochę poddusi.
Następnie dodajemi częściowo odsączoną fasolkę, przecier pomidorowy,
doprawiamy solą, maggi, pieprzem i duża ilością majeranku, chwilę dusimy.
Podajemy z chlebem, w miseczkach, grubo posypane zieloną pietruszką. Bardzo
zyskuje w towarzystwie ogórka małosolnego.

Może to danie wydaje się trochę barowe, ale na prawdę jest smaczne i jak ktoś
szybko kroi, to da radę zrobić ciepły posiłek dla kilku osób w 15 minut :)
  Soja - czy podobna do fasoli ? A soczewica ?
Soja - czy podobna do fasoli ? A soczewica ?
Strączkowe za mną chodzą, już nie mówię o niemoralnej wizji fasolki po
bretońsku, ale coś bym zjadła. Tyle, że jestem matkapolkakarmiąca i potrawy
wzdymające są zakazane. Fasola jest tabu. Groch jest tabu. Soczewica nie
wiem, bo jadłam w życiu dwa razy i nie patrzyłam na objawy po spożyciu, bo
wtedy mogłam jeść wszytsko. Z soją kontaktów prawie nie miałam, poza
kurtuazyjnym poczestowaniem mnie kotletem przez kuzynkę-wegetarianke na
jakiejś imprezie rodzinnej (dobry był).

Przepisy sobie znajdę, tylko pwoiedzcie, czy taka soja czy inna soczewica
wzdyma człowieka tak jak fasola biała ? I czy bardzo ciężkostrawna jest ?

Czuję w sobie niedobór wapnia, a mleko tez jest passé. Zrobiłabym sobie kotlety z soczewicy albo coś...
Ale jak mi sie ma dzieckokarmionenaturalnie drzeć pół nocy, to ja dziękuję.
  Pomyśl
cóż, dzisiaj kolejny dzień bedziemy zabijać Ziemię produkując
ogromne ilości gazów cieplarnianych - zrobiłem dla siebie i młodego
fasolkę po bretońsku wgo mojego tajnego specjalnego przepisu...;)

żona, która fasoli nie chce jeść bo, jak twierdzi, ją rozdyma będzie
zabijać Ziemię kończąc pieczeń wołową na dziko pozostałą z
niedzielnego obiadu....
  Wiosenna sztafeta w Pocianowie
Balbinko powodzenia z fachourami od remontow.
Kiedy masz nastepne usg?

Ja mam pytanie, co gotujecie na obiady w stylu bigosu czy fasolki po bretonsku?
tzn. chodzi mi o cos co mozna ugotowac na szybko w jednym garze i jak jest duzo
to mozna jeszcze zamrozic. Mnie pomyslow brak, prosze o przepisy. Dzieki.
  Co wczoraj na podwieczorek.
Gratuluję wygranej:).
Ja spędziłam niedzielę na działce, głównie na wylegiwaniu się:), ratowaniu
(przed skoszeniem) ślimaczków i obserwowaniu różnych małych żyjątek (jak
zwykle;)). Jeśli chodzi o jedzonko to miałam wielką ochotę na fasolkę "po
bretońsku", zamiast mięska, kiełbaski itp. podsmażone wędzone tofu - oczywiście
mniam wyszła. A tak poza tym, to zrobiłam ostatnio sałatkę z soczewicy z tego
przepisu: www.flora.pl/consumer/gotowanie/catid19/115 Całkiem niezła!:)
Tylko przesadzili tam z ilością oliwy (dodałam zamiast oleju 1 szklankę,
wystarczająco, a i tak miałam ciut więcej soczewicy).
Kaloryczne to było czy też nie, mniejsza o to;), dwugodzinny powrót piechotką w
nocy z częstymi napadami śmiechu pewnie sobie po części z tym poradził. A
zresztą, czy ktoś tu liczy kalorie?:) Przecież tu chyba sami zdrowi i pełni
energii ludzie:).

Pozdrawiam
  i znowu zaczynam: kto ze mna od 23.04??
Bardzo mało zjadłaś :/

Dzień 4 faza 1

Śniadanko - dwa jajka na twardo z pomidorkiem, 3 pieczarki i herbata slim
II śniadanko - jogurt 0% i druga połowa pomidorka
Lunch - słata lodowa, pomidor, ogórek, czerwona fasola, oliwa - wymieszane
Przekąska - 10 orzeszkó ziemnych i ogórek
Kolacja - pierś kurczaczka smażona na oliwie i kapusta kiszona

176cm - 79kg (wczoraj tak po cichu skoczyłam na wagę i było 78 ale wynik 100%
owy podam po tygodniu :))

Proszę o ten przepis na fasolkę po bretońsku SB !!!!
  i znowu zaczynam: kto ze mna od 23.04??
podaję przepis na fasolkę po bretońsku :)
Znalazłam ten przepis pewnie gdzieś tu na forum:

Składniki:
fasola biała, pieczarki,cebula, chuda wędlinka z drobiu wędzona, pomidory z
puszki (bez cukru),oliwa z oliwek, przyprawy - ja dałam: pieprz, sól, i dużo
majeranku i świeża natka pietruszki.

Fasolę umyć, najlepiej zalać ciepłą wodą i zostawić na noc aż się wymoczy,
następnie gotować samą fasolę ok 1,5 h. Na potelni przesmażyć na oliwie z
oliwek: cebulę, pieczarki i wędlinkę. Później dodać do fasoli pomidory z puszki
i warzywa z patelni i doprawić przyprawami. Na końcu posypać natką i
smacznego :)
  Jak zrobić pyszną fasolke po bretońsku???
Gość portalu: zuza napisał(a):

> Przyniosłam sporo jasia z działki, lecz nie mam dobrego przepisu na fasolke
> po bretońsku :/ Może ktoś zna?

Ja robie tak:
- cebule obrac i posiekac; zeszklic na oleju (uzywam arachidowego) w duzym
garnku
- pomidory umyc, i pokroic na cwiartki; dolozyc do garnka z cebula; posolic,
popieprzyc, podgotowac chwilke
- do garnka dolorzyc wyluskana swieza fasolke, wymieszac, dolac szklanke wody,
i gotowac az fasolka zmieknie

Smacznego !
  kulinarna nuda
kulinarna nuda
Mam problem z gotowaniem, wszystko wydaje mi sie takie beznadziejnie banalne,
czasami odkrywam jakis przepis i trzymam sie go kurczowo przez jakis czas,
ale generalnie odczuwam niedosyt...

Kilka dni temu odkrylam... tylko sie nie smiejcie, prosze... pierogi. I znow
bede je pewnie pichcic przez miesiac, bo nie mam kompletnie zadnego pomyslu
na gotowanie. Moze ktos z Was mi podrzuci jakis pomysl na popisowa danie (oj,
lubie dobrze zjesc). Jak na razie walkujemy z mezem non stop smazonego
kurczaka (ew. duszonego), fasolke po bretonsku, smazonego lososia i duszona
wolowine... I trafia mnie, ze nie potrafie niczego same wymyslec, nie mam
pomyslow na urozmaicenie naszej kuchni. Moze ktos pomoze i poda przepis na
swoje popisowe (ale blagam nie super skomplikowane) danie? Bardzo prosze,
bardzo prosze, poki warzywa maja jeszcze przystepna cene... Nawet zup nie
gotuje, bo nie wiem jak...

Aneczka
  gulasz schabowy
Znowu ten schabowy duszony - nie moja wina , ze w narodzie sie utarlo , ze
kotlet trzeba dokladnie wypanierowac i stad u niedoswiadczonych pomylki w
kuchni bo dusza panierowanego kotleta . Chyba nigdy nie spotkali sie ze
smazonym saute :-)

Gulasz to mieso w kostke obsmazone i duszone w sosie wlasnym ( sosy moga byc
przerozne ) i rozne mieso wieprzowe , wolowe , drob , baranina

Potrawka ( mnie sie kojarzy ) z ugotowanym wczesniej miesem w wywarze na
zupe i wykorzystanie do dalej najczesciej zaprawiajac maka i smietana i
zielonym czyli taki drugi zywot miesa :-)

Fasolka po bretonsku z czerwonej fasoli to narodowe danie w Luizjanie
jadane w kazdy poniedzialek .
Czerwona fasola wlasnie przyrzadzana " po bretonsku " tzn z wedlinami lub
kielbasa , szynka wedzona i miesem jest ukladana na ryz
i dokladniej nazywa sie " ryz z czerwona fasola " ale jest ona przyrzadzana
wedlug znanego przepisu , tylko troche bardziej rozgotowana na sos .

Kalafior z wedzonym lososiem
Robie taka salatke
Podgotowuje rozyczki kalafiora , osobno kartofle jak do salatki
dodaje czerwona fasolke , cebule , czosnek , koperek , pieprz
i plasterki wedzonego lososia , oddzielnie jajko na twardo i zolty ser
podobnie z brokulami . Bez lososia tez mozna robic wtedy salatka jest do
wedliny .
Dobra jest z olejkiem sezamowym ale bez lososia

Bolognese z kurczaka :-) no wlasnie ale juz sie wydyskutowalam na ten
temat w innym watku

Leczo warzywne dla wegetarian
  co to za danie?coś jak fasolka po bretońsku...
co to za danie?coś jak fasolka po bretońsku...
tylko że fasola użyta w przepisie jest pomieszana; czerwona i taka maleńka-
biała, zamiast zwykłego jaśka. do tego całość jest bardzo pikantnie
doprawiona a zamiast całych kawałków miesa lub, jak kto woli- kiełbaski, są
takie "strzępki" jak mielone do spagetti. oprócz samej fasoli analogia
do "bretońskiej" jest taka, że zalewa jest bez wątpienia na bazie pomidorów.

jak się nazywa to danie? macie może link do przepisu? przypuszczam, że jest
łatwy, pewnie doświadczony kucharz rozpoznałby od razu skład i sposób
przyrządzenia, niestety ja jestem zupełnie zielona w kuchni a po prostu
zakochałam się w tym smaku.

fasolka poczęstowano mnie w gościnie, ale na moje bezczelne prośby o podanie
chociaż nazwy dania, nie mówiąc o przepisie, pani domu uroczo się usmiechała,
twierdziła, że to "takie nic szczególnego" i zmieniała temat. podobn niektóre
babki tak mają :/

pozdrawiam
  fasolka?
Kup normalną suchą fasolę (jaś na przykład), wymocz przez noc i zrób na przykład
tak:
gotowanie.onet.pl/22309,0,1,zeberka_wild_west,ksiazka_przepis.html
zamiast żeberek tak jak ja w tym przepisie daj podsmażony wędzony boczek, jakieś
wędliny pokrojone w kostkę i masz fasolke po bretońsku. wersję oczywiście.
  obiad 10-15-30 dla 1-2 osób
obiad 10-15-30 dla 1-2 osób
już wyjaśniam
10 to 10 zł czyli łączna cena wszystkich potrzebnych produktów (plus minus
powiedzmy 2 złote :)
15 i 30 to czas przygotowania, czyli kwadrans lub pół godziny

Proszę o sprawdzone potrawy, w niezbędnych przypadkach przepisy.

Ja na początek proponuję:
1) kasza gryczana z masłem lub skwarkami, koperkiem i kefirem lub maślanką
2) makaron z białym serem i śmietaną
3) ryż z duszonymi truskawkami z mrożonki i śmietaną
4) wątróbka kurza duszona z cebulką + marchewka z groszkiem
5) jajka sadzone, szpinak w sosie śmietanowym
6) zupa ogórkowa z ziemniakami lub pomidorowa z ryżem na kurzych skrzydełkach
7) risotto z groszkiem, boczkiem i papryką
8) risotto z kaszy pęczak czyli tzw. pęczotto z kiełbasą suszoną, suszonymi
grzybami i cebulą
9) pierogi leniwe z masłem i cukrem
10) kotlety mielone w sosie grzybowym i fasolka szparagowa
11) soczewica z boczkiem w sosie pomidorowym
12) smażona kaszanka z cebulką i surówka z kapusty kiszonej
13) zupa cebulowa z serem i grzankami
14) spaghetti carbonara/bolognese/napoli
15) placki ziemniaczane z sosem meksykańskim
16) racuchy z jabłkami i śmietaną
17) fasolka po bretońsku

Zapraszam do dopisywania swoich sprawdzonych typów :)
  Fasolka po bretońsku inaczej
nie wiem, jak przyrządzasz fasolkę po bretońsku, więc nie wiem, na ile TO
będzie innowacja, ale spróbowałabym pójśc w stronę cassoulet - na przykład wg
przepisu z tej strony:
www.kucharz.pl/content/view/3/39/
  SZYBKOWAR
Ja robie zawsze bigos w szybkowarze, w taki sposób: pół kapusty na dół, potem
mięso lub kiełbasa, cebulka posiekana, różne przyprawy:
ziele,listki,pieprz,majeranek, garść rodzynek,kilka suszonych śliwek,suszone
grzybki, na to reszta kapusty, trochę ugnieść, polać winem czerwonym, pół
szklanki wody i wrzucić trochę smalcu lub masła lub polać olejem i gotować
godzinę. zawsze wychodzi znakomity, wrzucasz co lubisz i to na oko a nie w/g
przepisu.
Fasolka po bretońsku, też dobra, ale najpierw ugotuj samą fasolę z przyprawami
30 min, dla największego jasia, potem dorzuć kiełbasę, cebulkę i przecier
pomidorowy, dopraw i pogotuj 10 min.
  SZYBKIE DANIE OBIADOWE?
Najszybciej robi się spaghettii z różnymi sosami, przepisów na nie było już tu
mnóstwo na forum, więc nie będę się powtarzać. Można znalezć takie, których
przygotowanie trwa tyle, ile gotuje się makaron, a więc obiad jest gotowy w
jakieś 15 minut.
U mnie awaryjnym szybkim daniem jest fasolka "po bretońsku" - podobno to
bezsensowna nazwa, ale trudno. Na patelni podsmażam kiełbasę albo resztki
pieczeni, albo jedno i drugie (dobry sposób na pozbycie się resztek wędlin i
mięsa z lodówki), do tego dowalam cebulę, jak się zrumieni wrzucam puszkę
fasoli w sosie pomidorowym (Bonduelle), doprawiam do smaku (vegeta, czosnek
granulowany, majeranek, papryka czy cokolwiek, co mi akurat pasuje) chwilę
razem duszę - gotowe. Do tego bagietka.
Z szybkich potraw "resztkowych fajne jest też coś w rodzaju "risotta", w/w
resztki podsmażam na oliwie, dosypuję mrożonkę p.t. "włoszczyzna krojona w
paski", albo - lepiej - "sałatka meksykańska" (Hortexu, mieszanka groszku,
kukurydzy, papryki i czegoś chyba jeszcze). Jak się razem udusi, wrzucam
ugotowany ryż, mieszam, przyprawiam, posypuję żółtym tartym serem (tym, co to
się zesechł całkiem w lodówce), czekam aż się rozpuści po przykryciem - podaję.
Można polać ketchupem, ale latem lepiej dać po prostu świeże pomidory.
  Kiedy dziecko nie chce jeść mięsa
Nie ma się czym przejmować. Też całe życie plułam mięsem, a na widok surowej
padliny wychodziłam z kuchni. Mniej więcej w wieku 14 lat oświadczyłam, ze
‘oficjalnie’ zostaje wegetarianka (czyli jestem wege od 6 lat, żyje i jestem
zdrowa), nie jem ryb, żelatyny, serów z naturalną podpuszczką etc. Przez pewien
czas moja mama gotowała 2 dania (albo jedno w dwu wersjach),ale po 2 latach
okazało się, ze ma podagrę i lekarz zalecił jej dietę bezmięsną, wiec problem
się rozwiązał.
Z gotowaniem 2 obiadów tez nie jest tak strasznie. Można np. zrobić bigos
normalny i kapustę z grzybami i cukinia; fasolkę po bretońsku można podzielić na
2 naczynia i do jednego wrzuć kiełbaski zwykle, a do drugiego sojowe (albo
tylko sojowe, wiele osob nawet się nie zorientuje); zupa nie musi być na wywarze
miesnym (polecam rosołek wege w proszku, pyszny i bez glutaminianu sodu).
Ja zawsze jestem zalatana i nie przepadam za spedzaniem 3 godzin dziennie w
kuchni, wiec mam opracowane wege przepisy z gatunku ‘obiad w 20-30 minut’ (jeśli
odezwiesz się na gazetowego maila, chetnie podziele się przepisami)
Nie ma sensu wciskać dziecku mięsa, bo nawet jak przemycisz mu plasterek wedliny
pod serem, albo kawałek miesa w zupie, a poza tym dostanie bezmięsną części
obiadu – ziemniaki + sałatka to podstawa jego wyżywienia będą ziemniaki, ryz
albo kasza. Lepiej wybrać się dietetyka, który ustali właściwą dietę dla 10latka
i nie zmuszac dziecka do jedzenia tego, co mu nie smakuje.
  Wątek popierających koalicję PO i PiS
OK. Uważasz, że nie jesteś zdenerwowany.
Ja odbieram wzrokiem i 6 zmysłem co innego.
Pozostanmy przy różnicy zdań.

>> To takie falszywe w Twoich ustach, w rozmowach z Wizytką, jesteś uczciwsza.

Możesz szerzej rozwinąć? Co jest fałszywe? Nie kumam.

> Jeśli sądzisz,że decyzja Coimoszewicza mnie wyprowadziła z równowagi

Nawet nie brałąm tego pod uwagę.
A jednak przewrażliwiony jesteś.
W ogóle mnie nie interesuje z kim rozmawiałeś i co wiesz od kilku dni.
Myślałam, że masz zły dzień, może problemy w pracy.
Nawet sprawdziłam czy nikt się pod Ciebie nie podszywa, ale login bez błędu.
Chociaż nadal coś tam we mnie siedzi, że może dawny felek to jednak inna osoba
była, a ty tylko po koleżensku piszesz dzisiaj ;-)

Jak by nie było wczorajszy felek był sympatyczniejszy ;-)

Tak wątek dotyczy PO-PIS.
Ale gdy rozmowa dotyczy uprawy fasolki, a ktoś wyskoczy z przepisem kulinarnym
na fasolkę po bretońsku, to nie jest w temacie.
  Co lubicie jeść (i gotować ;) )??
Zmobilizowalas mnie Iwka, teraz ja ! Powiem krotko, lubie jesc w zasadzie wszystko , dla uproszczenia napisze czego NIE LUBIE. grochowki i fasolki po bretonsku nie znosze kminku i potraw nim doprawianych watrobki, plucek i innych tego typu delikatesow nigdy nie zjem krolika, zajaca, koniny itp. hmm, to w zasadzie tyle. I co, nie jestem wybredna, prawda? Kocham jesc, gorzej u mnie z gotowaniem. Watek sledze, bo uwielbiam czytac przepisy (od dziecka tak mam , niestety wyprobowalam dotad tylko kilka. pozdrawiam wszystkich
  POMÓŻCIE - moja pierwsza Wilgilia - podajcie mi proszę przepisy na najprostsze dania ...:-)
Moim zdaniem, najprostsza jest fasola na szaro, tradycyjna w mojej rodzinie, niestety, nikt ze znajomych chyba nie ma jej w zwyczaju. Fasolę moczysz przez noc (albo i nie noc), po czym gotujesz. Jak jest miękka, to solisz i przygotowujesz białą zasmażkę - mąkę smażysz na masle przez chwilkę i wlewasz do garnka z fasolą. Ot, i cała filozofia Haczyki w tym przepisie są dwa. Primo, fasola gotuje się dość długo, więc trzeba dolewać wody, zwłaszcza, że ziarna ją strasznie piją. Secundo, jeśli się to zrobi kilka dni wcześniej, to przy odgrzewaniu trzeba pilnować i mieszać, bo ma wredny zwyczaj przypsywania do garnka i przypalania się. Ech, ma też jeszcze jedną zaletę - jak nie podpasuje domownikom i zostanie, to trzeba dodać boczku, kiełbasy, cebuli, majeranku, pieprzu i koncentratu, i uzyskasz fasolkę po bretońsku. Prościutkie są też sledzie w occie, ale muszę dopytać o dokładne szczegóły marynaty, innym razem napiszę.
  Potrawy na dwa,trzy dni....
Potrawy na dwa,trzy dni....
Drodzy smakosze! Szukam przepisow na potrawy,ktory mozna z dwa,trzy dni
przechowac w lodowce / albo zamrozic/,w nieskonczonosc podgrzewac a one nadal
pyszne a moze jeszcze pyszniejsze. Pomijajac klasyczne bigosy i fasolki po
bretonsku co by tu mozna bylo ugotowac na zapas???
  watpliwosci
dziewczyny nie trzeba sie trzymac jadlospisu podanego w ksiazce. ja sama
wymyslam potrawy z dozwolonych skladnikow. np. fasolka po bretonsku jest pyszna.
kupcie sobie ksiazke kucharska south beach jest tam masa pysznych i prostych
przepisow na kazda okazje
  Przepis na fasolkę po bretońsku!!!!!!!!-Poproszę
Przepis na fasolkę po bretońsku!!!!!!!!-Poproszę
Jesli któras z was posiada taki przepis to byłabym wdzięczna o umieszczenie
go tutaj lub na prv.
Z gory dziekuję.
  bigos, fasolka po bretońsku- przepisy
bigos, fasolka po bretońsku- przepisy
Proszę o przepisy na pyszny bigosik i fasolkę po bretońsku. Pozdrawiam.
  mam pytanie odnosnie obiadów
my jesteśmy warzywni i uwielbiamy: spaghetti z kostką sojową (smakuje jak
mięsko, a kosztuje 3 zł), fasolkę po bretońsku, leczo i inne. służę przepisami,
wszystkie proste i tanie. jakby co napisz na gazetową. pozdrawiam
d.
  Oscypki nielegalnie w Turynie?
Z paroma Twoimi tezami się nie zgadzam:
- "No to chyba doszliśmy do wniosku, że nie ma kuchni narodowych... Czyżby?"
Tego nie twierdziłem, wręcz przeciwnie. Tylko, że jedna, czy 10 potraw kuchni
nie definiują. Raczej kultura. Ale nie podejmuję się tego uściślać. Czyli tu
sie nie różnimy?

Nie wprost możesz natomiast wnioskować, że uważam, że kuchnia polska zpsiała.
Jej rzeczywista specjalność, może raczej duch, to teraz:
1. gotowana kiszona kapusta z odpadkami mięsa, nazywana niesłusznie bigosem;
2. fasolka 'po bretońsku'
3. pierogi ruskie;
4. schabowy z kapustą i ziemniakami.
5. Naleśniki z serem
6. Kurczak pieczony (tak naprawdę, to często wygotowany w jakiejś zupce, potem
podsmażony na patelni)
7. marna pizza.
8. kiełbasa z 'grila'
9. o czyms zapomniałem?

Chyba sie zgodzisz, że tym większość z Polaków daje się tym futrować
w 'zakładach zbiorowego żywienia', a i w domu od tego nie stroni?

- wbrew temu co twierdzisz, Polska to był tez kraj piwny do czasu upadku miast
spowodowanego przez szlachtę. Miód był drogi, piwo tanie, woda zagrażała
zdrowiu.
Picie piwa w całej średniowiecznej Europie było racjonalne - piwo było robione
z czystej, źródlanej wody, na dodatek było gotowane w procesie
technologicznym.
Natomiast woda w miastach czerpana była najczęściejze studzien tuż obok kloak.
Upadek miast spowodował, wbrew temu co twierdzisz, nie picie miodu, lecz
okowity. Pijaństwo było przerażające - poczytaj sobie może księdza Kitowicza...
To wprawdzie juz XVIII wiek, ale zjawisko musiało długo narastać.

"I ostatnie; czy polska kuchnia to rzeczywiście " zbanalizowana kuchnia
mieszczańska, o silnie niemieckim charakterze i kuchnia chłopska, raczej
żenująca"... To musi być straszne - mieć takie przekonania i żyć w Polsce. Dla
mnie to raczej brzmi jak wyznanie kompleksów i ksenofobia a' rebour (czy
raczej "ksenofilia").
"
To są juz bardzo daleko idące wnioski, wynikające, jak sądzę, z nieuważnego
przeczytania tego co napisałem. Nie wiem, kto z nas zna więcej starych
przepisów z Rzeczpospolitej. Nasza terażniejszość kulinarna jest jednak szara
jak gierkowski mrówkowiec i ma się nijak do naszej zapomnianej spuścizny.

- ksenofilia - że lubię obcych? Jeśli nawet nie czuję do nich niechęci, czy to
źle? Natomiast staram sie dobrze wybierać miejsce za granicą, żeby nie trafić
na rzucających kurwami i traktujących 'tubylców' z góry zapitych Polaków. O, tu
rzeczywiście mam kompleksy...

I, wybacz mi małostkowość:
"à rebours" nie "a' rebour", jeśli dobrze pamiętam?
  Oscypki nielegalnie w Turynie?
M-P zgadzam sie z Tobą ,że historia,lata komunizmu zrobiły swoje z polską
kuchnią narodową. To samo można powiedzieć o rosyjskiej, bo przecież ta przed i
po rewolucji to coś zupełnie innego.Kiedyś na tym forum toczyła się dyskusja
na temat "narodowości" potraw(oczywiście nie ustaliliśmy większości:-). Często
też pojawiają się prośby o przepisy na typowo polskie potrawy do przygotowania
dla zagranicznych gości na obiad czy kolację.To co w tej chwili uznawane jest
za potrawy polskie niektórzy mylą z tym co w tej chwili jest NAJPOPULARNIEJSZE
na polskich stołach i faktycznie przywędrowalo od niemieckich sąsiadów lub z
innych słowiańskich kuchni(a takie wpływy sąsiadów są szczególnie mocne, gdy
jakiś kraj miał burzliwą historię i nie był potęgą ekonomiczną).Dla niektórych
bigos jest potrawą zbyt banalną (bo to przecież tylko rozgotowana kapusta z
mięsem), a ja uważam,że dobry bigos choćby przez sam fakt dodatków i
czasochłonność jest potrawą wyjątkową. To samo żurek. A to,że pochodzi z
chłopskiej kuchni nie uważam za żenujące(Twoje określenie). Słynne dania
światowej kuchni(północne regiony Francji, Toskania, Hiszpania)są też proste.A
wyśmiewana często "fasolka po bretońsku" pewnie wzięła nazwę z kuchni
bretońskiej, która jest dosć tłusta i solidna. Z północy Francji pochodzi
przecież cassoulet, potrawa oparta na fasoli i różnych rodzajach
mięs:-)
I zgadzam się jeszcze z jednym :otwierając się na świat i inne kuchnie ubolewam
trochę nad tym,że bierzemy teraz to co najgorsze(króluje pizza,ale jak ja
nazywam ją amerykańska,nie mająca nic wspólnego z tym co we Włoszech uważa sie
za pizzę, no i grill).Jakoś nie przyjęło się biesiadowanie przy winie, serach i
lekkich sałatach, choć klimat faktycznie złagodniał. Jeśli Polak je na
powietrzu to obowiązkowo kiełbasa,musztarda, piwo. Pamiętam takiego grilla na
imprezie w firmie przy +35 stopniach:-)Może to się zmienić ,ale wtedy gdy
Polacy będą podróżować tzn. nie tylko wyjeżdżać za granicę i spędzać czas na
plaży i w hotelowych restauracjach tylko w maleńkich knajpkach próbować
regionalnych potraw(tak jak Ty). Ja również to robię, bo poznając jakiś kraj
chce poznać jego kulturę, na którą składa się również kuchnia. I kolejny raz z
Tobą zgodzę się .Tak jak w większości krajów w małych miasteczkach ,w
przytulnych knajpkach trafimy na potrawy świeże, bezpretensjonalne i regionalne
tak u nas w takich małych restauracjach trafić mozna pewnie na mrożoną pizzę,
wodniste lody z owocami z puszki choćby w pobliskim lesie rosły pyszne jagody,
a w rzece pływały pstrągi.
  bigos i fasoka po bretonsku
bigos i fasoka po bretonsku
czy ktos moglby mi podac przepis na domowa fasolke po bretonsku i domowy
bigos. z gory dziekuje
  POTRZEBNY PRZEPIS NA FASOLKE PO BRETONSKU!!!!
POTRZEBNY PRZEPIS NA FASOLKE PO BRETONSKU!!!!
MS
  tanie danie niesłychanie ;-)
Leczo jak najbardziej, zwłaszcza jak dodamy do niego chudego mięska. Lub jako
dodatek do tegoż mięska.

A jako dodatek do ryby - ratatouille.

Ale większość z tego, co wymieniłaś w pierwszym poście oprócz bycia tanim ma
niewiele do zaoferowania pod względem odżywczym (głównie węglowodany i tłuszcz,
najprostsza droga do nadwagi). Można od czasu do czasu (placki ziemniaczane sama
uwielbiam), ale to nie są przepisy na częste żywienie rodziny.

Moje modyfikacje/propozycje:
- do naleśników nadzienie z białego sera (najlepiej chudego)/mięsne z resztek
pieczeni, mięsa z rosołu etc. + ryż z poprzedniego obiadu + sos pomidorowy i
sałata z vinaigrette
- odsmażane ziemniaki podać z koperkiem, chudym białym serem wymieszanym z
jogurtem/kefirem i dużą ilością szczypiorku/cebulki i rzodkiewki.
- do szybkiego sosu do kaszy gryczanej dodać, podsmażoną kiełbasę (wytopić
tłuszcz), a najlepiej jakieś chude pozostałości z mięsa czy wędlin.
- kotlety z mortadeli czy inne smażone parówki polecam sobie darować, tak samo
jak ogólnie mortadelę i parówki, to w znacznej większości tłuszcz i "śmieci",
dlatego jest to tak tanie.
- odmiana od jajek sadzonych: jaja na twardo z sosem zrobionym z jogurtu,
musztardy, szczypiorku (duuużo) i przypraw do smaku (ja daję tylko sól)
- zupy: do gara różne warzywa(mieszanki mrożone) w dowolnych proporcjach ,
ugotować na półtwardo, zmiksować na krem i dodać łyżkę śmietany lub trochę
jogurtu i/lub rozmącone żółtko, gałkę muszkatołową lub czosnek, lub zioła,
grzanki, trochę startego sera.
- gołąbki z ryżem i mięsem - zrobić zapas, podawać jak kto lubi
- sałatki warzywne + puszka tuńczyka + 2-3 jaja na twardo + opisany wcześniej
sos jogurtowo-musztardowy (zamiast kalorycznego majonezu)
- fasolka po bretońsku
- chili con carne
- sos rybny do makaronu: rozmrożone filety pokroić w kostkę. Podsmażyć sporą
cebulę na niedużej ilości oliwy, dodać filety, szybko obsmażyć. Podlać małą
ilością gorącej wody (ok. 1/2-3/4 szklanki), dodać liść laurowy, ziele
angielskie i sól, poddusić 5-7 minut, dodać łyżkę śmietany, duuuuużo koperku i
ewentalnie zagęścić mąką ziemniaczaną. Kto lubi może poczosnkować czy
popieprzyć, koperek zastąpić natką pietruszki etc.
- co do sosu pomidorowego: kupić puszkę najtańszych pomidorów bez skórek
(pelati), dusić 30 minut razem z mięsem i przyprawami (zioła
prowansalskie+czosnek). Smak zupełnie inny niż sosu z koncentratu, a wydatek
niewielki. Można posypać tartym serem (uwaga na podróbki z oleju!!).

I nie trujcie siebie i dzieci kostkami czy inną wegetą dodawaną do wszystkiego,
jedzenie naprawdę ma smak bez tego...
  Bylam u Aniutka!
czesc dziewczyny! Napisalam to co robie z jedzeniem troszke zeby sie pochwalic
a troszke zeby osmielic nowicjuszki w USA ze mozna jednak tak jak w starym
kraju. Polska przezyla rozbiory dlaczego? Bo babcia ugotowala garnek zupy dla
wszystkich, wszyscy przezyli i pokonczyli rozne szkoly... wlasnie taka rade
wynioslam ze starego kraju. Stac mnie wlasciwie na wszystko a jednak szyje
wlasne sukienki. Niestety butow nie potrafie z robic ale raz na jakis czas
robie sobie np wycieczke do Brazylii i przywoze torbe kamieni tak zeby kazdy
mial cos fajnego na swieta a ja stos butow na dluzszy czas. Brazyliskie buciki
to jest !

Namawiam was goroaco do wyprobowania przepisu Astygmatyka. Sama jeszcze sie do
tego prepisu nie zabralam bo jestem troche zastraszona jak te sztywna
temperature 90 stopni utzymac przez dobe. ALe, jak chcecie zaskoczyc kogos w
swoim otoczeniu, czego nie radze bo gusta maja wszyscy inne, taki chleb jak ja
podalam czyli bezdrozdzowy, to jest naprawde sensacja. Dodam, ze najlepiej to
go jesc na drugi dzien jak pisal Astygmatyk i wtedy mozna go sobie pokroic i
nadmiar zamrozic w lodowce...

Nie, nie jest to zart. Uzywam bardzo duzo 'slow cooker'. Ostatnio zrobulam
fasolke po bretonsku taka ze jest to niemozliwe kipic. Przepis: poszatkowac
cebule (nozem na kawalki), duza puszke sosu pomidorowego (70 centow), pol
paczki fasolki ( w tanim sklepie), zadnego tam moczenia przed gotowaniem.
Calosc na LOW i po 4 - 5 godzinach to co wychodzi to jest po prostu obled. Za
duzo? Fajnie, reszte sie pakije do sloiczka i do zamrazarki..

pozdrwaiam i zachecam so gotowania jak i zrobienia wlasnego chlebka. Polecam
tez wyroby w polskich sklepach bo maja tam wyroby takie jakich nie ma nawet w
Polsce, np ser twardy (z Francji) za $4.89, czy tez ser bialy (z polskiej OSM)
i reszta surowcow do gotowania. Maja tez fantastyczne ogorki i wspaniala
kapuste kiszona. Ceny? Duzo tansze od amerykanskich no i po prostu sa.
Pzdrawaim was, a szczegolnie te ktore juz zaczely przynosic ze soba lunche :)

Ja tez chodzilam na lunche ale zauwazylam ze jest to czesto dsyc trudna
sytuacja... Ja tych swinstw po prostu nie jadam i nie lubie byc robiona w
balona i chwalic cos co jest niejadalne, np pizza do ktorej zapomniano dac
rurke do ssania sosu miszanka jakiegos sera plynnego...

Acha, najlepsza pizza? Di Giorno w sklepie spozywczym, vegetarian i dokladam
pomidory i papryke (pociete0. Nikt nie wierzy ze to kupna ($4.96 za duza plus
warzywka).
  Potrzebny mi przepis
Potrzebny mi przepis
Mam wielką ochotę na fasolkę po bretońsku. Może macie jakiś dobry, sprawdzony
przepis?
  celiakia u 5-latka
Ponieważ pisałaś,że dotarłaś już na stronę o celiakii, to o chorobie, diecie,
objawach i przepisach wiesz już pewnie prawie wszystko. Piszę więc na
pocieszenie. Mój syn miał zdiagnozowaną celiakię jak miał 4 lata. Wcześniej
miał alergię ale tylko skórną, bez żadnych objawów pokarmowych. Podobnie jak
twój synek był przez długi czas badany i leczony z podejrzeniem pasożytów. Ale
nic to nie dawało. Stwierdzenie celiakii-podobnie jak u was- okropne badanie,
3 stopień zniszczenia kosmków, wysokie miano przeciwciał i oczywiście szok.
Zmiana diety z dnia na dzień. Ale, co najważniejsze -pomogło! I dziś mój 14-
toletni syn jest "zdrowym", silnym i wesołym nastolatkiem. Czego i twemu
synkowi życzę. Więc pocieszenie nr 1:obecnie można kupić naprawdę sporo
produktów bezglutenowych.Choć ma znaczenie czy dziecko nie jest uczulone na
inne składniki(np.pszenicę!). Po drugie: naprawdę można zorganizować wyjazdy.
Mój syn jeździł na wszystkie zielone szkoły, z własnym pieczywem co prawda, i
wcześniej trzeba było upewniać się czy na miejscu zapewnią mu żywienie, ale nie
miałam z tym większych problemów. Na stołówkach czy w restauracjach uparcie
dopytuję się jak są przyrządzane potrawy, czasem musi z czegoś zrezygnować -
naleśniki, kluski, a nawet ulubiona fasolka po bretońsku (jak jest zaprawiana
mąką oczywiście) -na rzecz kanapek. Ale większość zup przed zaprawieniem miał
odlewane, zamiast makaronu ryż lub po prostu ziemniaki. Mięso smażone bez
panierki, a zamiast kotletów mielonych czy gulaszu dostawał gotowane, z zupy.
Chyba najtrudniejszą sprawą była samokontrola. I to najbardziej szwankowało. I
czasem zdarza mu się nawet dziś nie oprzeć pokusie... Na szczęście raz na
rzadki czas - nic strasznego mu się nie dzieje. Choć to niedobrze i po
wykryciu "przestępstwa" mamy poważne rozmowy. Bo przecież tyle tych smakołyków
naokoło... Więc po trzecie i ostatnie- najważniejsze- z tą chorobą dziecko może
żyć i zdrowo się rozwijać. Trzeba się trochę przestawić, przyzwyczajać do
skrupulatnego sprawdzania składu produktów, no i uczyć od początku opierać
pokusom. Jeśli będziesz miała chęć napisz do mnie.Pozdrawiam Ciebie i twego
synka bardzo serdecznie- trzymajcie się! (Mam nadzieję, że z alergią, po
zregenerowaniu organizmu, też będzie lepiej. U nas tak było!)
  Ale to już było...
Oj, swietnie rozumiem bo tez tak mam (robilam w zeszlym roku - najwieksza frajda
nie jest w robieniu a w gadaniu, niestety... ;) )

Wydaje mi sie ze dobrze by bylo zebrac pare tematow, ktore powtarzaja sie co
rusz (na przyklad 'czy mozna zamrazac drozdze", "formy silikonowe", 'fasolka po
bretonsku") i wstawic kilka tuz pod tytulem forum. Nie chodzi o to by wyczerpac
wszystkie powtarzajace sie tematy, ale o to by zainspirowac ludzi do uzywania
wyszukiwarki. Prosta metoda, ktora nie zawsze to zadziala - ale zadziala od
czasu do czasu i to juz uczyni nasze zycie latwiejszym...

Co do wyszukiwarki, to dziala ona od-czasu-do-czasu i, dla ludzi jak ja - bez
polskiej czcionki, wymaga polotu i wiedzy o bazach danych by wyciagnac to co sie
szuka, a czasem tez wielokrotnego laczenia sie z serwerem.

Dobrze by bylo rowniez by znalezc jakis sposob pomocy/podzialu rozmowy dla/na
poczatkujacych i zaawansowanych. Nie wiem jak reszta z Was, ale ja jestem raczej
zaawansowanym kucharzem i z checia pomoge poczatkujacym (omnibusem nie jestem,
wiec i mi sie pomoc przyda), ale chcialabym tez cos wyniesc z mojego siedzenia
przed komputerem, a wiec moc porozmawiac o technice gotowania w polskiej kuchni
bez slyszenia ciaglych komentarzy typu 'magia gotowania', itp. itd. W zamian
wolalabym uslyszec teorie dlaczego techniki naszych dziadkow mialy sens.

Podzial na wyposazenie kuchni i przepisy wydaje mi sie nienaturalnym podzialem
bo np. rozmowa o temperowaniu czekolady w jakims czekoladowym przepisie musi sie
odbyc w kontekscie konkretnego wyposazenia kuchni.

Natomiast podoba mi sie podzial na forum piekarzy i forum kucharzy, przy
zostawieniu ogolnego forum takim jakie jest. Np.: pieczenie bab to nie prosta
rzecz, wbrew temu co sie wydawaloby z wypowiedzi. Na mniejszym, specjalistycznym
forum pewne istotne rzeczy wyszlyby moze wczesniej...
  Wyżerka dla 6 osób za 20zł
Znam ten przepis. U mnie w domu mama serwowała go jako uboższą "fasolkę po
bretońsku" ale ja sama za tym daniem nie przepadam (choć domowi faceci ;) się
zajadali). I zawsze dodawałam czosnek i mnóstwo majeranku.

Chyba jednak pozostanę przy ziemniakach.
  przepis na fasolke po bretonsku-poprosze!
przepis na fasolke po bretonsku-poprosze!
witam
Juz bardzo dawno nie jadlam fasolki po bretonsku i planuje przyrzadzic.Macie
jakis sprawdzony przepis?Tylko oby nie bylo zbyt duzo tlustej kielbasy czy
boczku bo rodzina nie przyjmnie:)
pozdrawiam
ela
  proszę o przepis na fasolkę po Bretońsku!!!
proszę o przepis na fasolkę po Bretońsku!!!
  proszę o przepis na fasolkę po Bretońsku!!!
No to przepraszam, jaki jest ten przepis na jedna jedyna fasolke po bretonsku i
skad on pochodzi.
  proszę o przepis na fasolkę po Bretońsku!!!
Bardzo szczegółowy przepis znajdziesz w Poradniku Domowym nr10, bo tym razem
Elementarz gotowania poświęcony jest w całości właśnie fasolce po bretońsku.
  jak ugotować dobrą fasolówkę
Pasta e fagioli czyli fasolowa po wlosku
- 650 g swiezej luskanej fasoli
- 140 g makaronu typu wstazki / "tagliatelle" /, moze byc domowy
- 40 g sloniny
- 1 mala cebula
- 1 listek laurowy
- 1 mala galazka selera lisciastego
- 1 mala marchewka
- 1 mala galazka swiezego rozmarynu / ew. troche suszonego /
- 1 maly zabek czosnku
- 1 lyzka przecieru pomidorowego / ew. 1 lyzeczka koncentratu pomidorowego /
- 1 lyzka maki
- 1 lyzka oliwy extravergine
- nieco startego zoltego sera / jesli wloskiego typu "grana" /
- sol, pieprz, cukier do smaku

· fasole wraz z listkiem laurowym, warzywami / w calosci / i 2 litrami
wody umiescic w naczyniu / Wlosi uzywaja do tego najczesciej naczyn
glinianych / i gotowac przez okolo godzine
· wyjac warzywa i osolic fasole; odstawic
· czosnek i slonine posiekac, podsmazyc na patelni razem z oliwa i
rozmarynem, oproszyc maka
· wymieszac leciutko uwazajac, aby nie utworzyly sie grudki
· dodac przecier pomidorowy i poddusic przez kilka minut / dodajac
ewentualnie nieco wywaru z fasoli /
· uzyskany sos pomidorowy dodac do fasoli
· polowe fasoli z pomidorami przetrzec przez sito / nad garnkiem z reszta
fasoli /
· wszystko dokladnie wymieszac, dosolic i zagotowac
· dodac polamane wstazki makaronowe / lub inny drobny makaron jajeczny /,
zagotowac / "al dente" /
· doprawic sola, pieprzem, ew. cukrem / leciutko /, tartym serem i
surowa oliwa / juz na talerzu, jesli ktos lubi /

Wlosi uzywaja do tej potrawy rozmarynu; ja wole majeranek. Potrawe mozna
oczywiscie zrobic z fasoli suszonej, a nawet tej z puszki. Latem najlepiej jest
uzyc swiezej. Jesli dodamy kielbase pokrojona w kostke, danie bedzie nam
przypominac fasolke po bretonsku.
Jesli chodzi o rodzaj fasoli, najczescie stosuje sie "borlotti". Jest to
drobna fasola o czerwonawych cetkach, ale mozna tez uzyc bialej / drobnej,
nie “Jasia” /.
"Pasta e fagioli" podawana jest na goraco albo na zimno / szczegolnie
latem /. Kazdy region, a wlasciwie kazdy dom ma swoj przepis. Mozna wiec
eksperymentowac do woli.
Wspomnialam, ze najlepiej jest gotowac te potrawe w naczyniu glinianym, np.
zawieszonym w kominku. Podobnie gotuja Wlosi wszystkie rosliny straczkowe.
Jadlam kiedys w restauracji ciecierzyce ugotowana wlasnie w ten sposob i smak
byl naprawde wyjatkowy / gotowanie musi byc dlugie, na malutkim ogniu /.
  dania dobre na drugi dzień - kto ma pomysły??
Niedźwiedzico, wrzuć w forumową wyszukiwarkę hasła typu: gulasz, fasolka po
bretońsku, bigos, zupy (różne rodzaje), pieczeń. Znajdziesz na pewno wiele
przepisów na dania, które można odgrzewać bez uszczerbku dla ich smaku.
  Czy jest sposób na skrócenie czasu moczenia fasoli
Czy jest sposób na skrócenie czasu moczenia fasoli
Naszło mnie rano na zrobienie fasolki po bretońsku,a w przepisie na
opakowaniu trwa to 12 godzin.
Pozdrawiam
ps. Fasolka to popularny "Jaś"
  fasolka"jasiek pstry" i co dalej?
fasolka"jasiek pstry" i co dalej?
dostałam pstrokatą fasolkę /duża jest/czy oprócz po bretońsku znacie jakieś
fajne przepisy.Brudna zupa odpada.już się moczy .pomożecie...?
  Klub Kiepskich Kucharek
Ja sie z premedytacja nie zapisuje, bo jestem "kucharka na dorobku", a jak sie
zapisze to juz moze mi zostanie, wmowie sobie, ze nie umiem gotowac i co potem?

A na powaznie - bardzo lubie gotowac. Kiedys mi sie nie chcialo, moj ukochany
gotowal codziennie kolacje, zawsze pysznosci, ale teraz jakos mniej ma czasu,
za to ja mam wiecej ochoty i pomyslow. Jestesmy wegetarianami a dania wege sa
naprawde w wiekszosci banalnie latwe. Mam swoj zbiorek przepisow, dwie (tylko,
ale bedzie wiecej) ksiazki kucharskie, z ktorych duzo korzystam (polecam
www.amazon.co.uk/exec/obidos/ASIN/174045409X/qid=1130527172/sr=8-
6/ref=sr_8_xs_ap_i6_xgl/202-8573157-7362225 - najlepsza ksiazka, jaka w zyciu
widzialam, ja mam wersje po polsku) i w ciagu ostatnich trzech tygodniu
codziennie na kolacje bylo cos nowego, cos innego. Zapalilam sie na weganizm,
wypozyczylam z biblioteki dwie ksiazki Leah Leneman i jestem zachwycona. Wiec
teraz wyprobowuje dania weganskie.
Nie korzystam nigdy z gotowych dan, nawet nigdy takowych nie jadlam. Gotowanie
rzadko zajmuje mi wiecej niz pol godziny. Mam to szczescie, ze moj ukochany i
ja mamy identyczny gust jesli chodzi o jedzenie. Kochamy wszystkie warzywa i
owoce, wlasciwie wszystko jadamy poza miesem i od niedawna nabialem. Czerpiemy
najlepsze z roznych kuchni swiata. Bardzo lubie jednego dnia zjesc tajskie
curry z warzywami i tofu, nastepnego dnia portugalska zupe z kale i fasola,
potem greckie gigantes plaki (cos jak fasolka po bretonsku, tylko bez miesa i
zapiekana), wloska paste z makaronu orkiszowego z sosem arabiatta, japonskie
sushi warzywne z brazowym ryzem, hiszpanka paelle, hinduski dhal z warzywami
curry... I mamy caly tydzien multi-kulti.
Dla wegetarianskich inspiracji polecam www.puszkkka.spinacz.pl

Pozdrowienia dla dobrych i kiepskich kucharek :)
  Elektroniczna Ksiazka Kucharska II
Uzywam puszkowej fasoli nawet do barszczu, kiedy nie mam czasu na
gotowanie. Ale swoja droga "swieza" lepsza A przepis na fasolke
po bretonsku, to chyba znasz , Kranie
  Odpryski Codzienności XIV
Do wiedzmy :-)
Cześć Wiedźmo,
Takiego smaka mi zrobiłaś na fasolkę po bretońsku, że MUSZĘ ją zrobić w najbliższych dniach. Jest tylko
jeden problem, bo... nie wiem jak. Proszę, wyślesz mi przepis?
Wielkie dzięki
  Możecie rzucić przepis na fasolke po bretońsku?
Możecie rzucić przepis na fasolke po bretońsku?
wiem, że powinnabym umieć to ugotować, ale nie umiem:(((((((( a lubie!
  Możecie rzucić przepis na fasolke po bretońsku?
ja nie rzuce, bo nienawidze fasolki po bretonsku:)) wszytskiego, co ma
zawartosc fasoli niecierpie:)) I jest to jedyne danie, ktorego nie znosze:))
Moge ci dac przepis na leczo:))
  coś dobrego z fasoli..
coś dobrego z fasoli..
właśnie spałaszowałam wielgachną miskę bobu z masłem i mam ochote na więcej
strączkowych..znacie może przepis na ciekawe danie z fasoli?(oprócz
nieśmiertelnej fasolki po bretońsku..) pozdr.
  przypominam śledzik wtorek od rana do pólnocy.
kurde zdradz przepis po bretońsku,
to tak jak fasolkę robi sie tego śledzika.
  Chcecie pieknej cery-jedzcie słonecznik!!!!
Spróbuję w takim razie w ten sposób przyrządzić sobie ten proszek lniano-
sezamowy. Na razie myślałam, że czym prędzej go połknę, tym lepiej, stąd
usiłowałam połykać go za jednym zamachem i popijać jakimś napojem. Mogliby
zrobić tabletki prasowanego mielonego siemienia w lukrowej polewce :)

Może zainteresuje Cię informacja, którą też wyczytałam gdzieś w internecie,
żeby zwracać uwagę na kraj pochodzenia siemienia, aby był z upraw polskich.
Należy unikać siemienia pochodzącego z Rosji i byłych republik Związku, bo są
zanieczyszczone metalami ciężkimi, napromieniowane i cholera wie, co jeszcze,
za to bardzo tanie i dlatego chętnie sprowadzane.

Niedawno kupiłam sobie spory woreczek sezamu, nawet bardzo tanie te ziarenka,
około 4 zł. Suche ziarna są dosyć neutralne w smaku, ja prawie ich nie czuję w
jedzeniu, dlatego postanowiłam sobie dosypywać do większości posiłków po około
łyżeczce. Oczywiście nie odmierzam precyzyjnie ilości, sypię na oko i jem tyle,
ile akurat mi wyleci z torebki i zależy to raczej od rodzaju potrawy. Chodzi mi
przede wszystkim o to, aby choć trochę wzbogacić menu, które w moich przypadku
jest bardzo jałowe, monotonne i mało wartościowe. Polecam ten sposób, bo
rzeczywiście, sezam nie zmienia walorów smakowych potrawy, można go wrzucić
zarówno do zupy, jak i do fasolki po bretońsku, bigosu, jogurtu, do smażenia
placków ziemniaczanych, panierki do kotletów, a nawet posypać sobie cały
obiad ;) Tak czy owak wydaje mi się to wyjątkowo zdrowym pomysłem i cieszę się,
że na niego wpadłam, mam nadzieję, że wytrwam w tej metodzie i wejdzie mi w
stały nawyk - zwłaszcza, że jest to niekłopotliwe. Polecam ten sposób!

Dzięki za przepis na siemię z miodem, sprawdzę go jutro, a może jeszcze dziś
się zmuszę :/

Pozdrawiam serdecznie! :]
  Dzieńdoberek w pochurny deszczowy dzień.....
Dzieńdoberek w pochurny deszczowy dzień.....
U mnie pada od samego rana niestety i posiedzimy cały dzionek w domu buuuuuu
na obiadek spróbuję zrobić fasolkę po bretońsku wg przepisu Eluni....ciekawe
co mi wyjdzie....
  "tematy stricte naukowe"- mówi bret_2
No tak teraz pewnie okaże się ze naukowcy ulegali jakiemuś lobby i nas okłamywali!Ale ja mam do Ciebie bardzo naukowe pytanie! ? Czy Mogła Byś dać mi jakiś dobry przepis na !!FASOLKĘ PO BRETOŃSKU!?Nie wychodzi mi jakoś.Z góry dziękuję.
  Jak robicie fasolkę po bretonsku??
Jak robicie fasolkę po bretonsku??
Dzis robie i chetnie poczytam o waszych przepisach:)
  Zróbcie sobie dzisiaj...
zapraszam, wyszło mi masakrycznie dużo :D
a tyle co mała armia to tylko mogę zjeść fasolki po bretońsku :PPPPPPPPPPP

zanotuję przepis, a biorąc pod uwagę moje zdolności w kuchni to nie był za
bardzo szczegółowy :))))))))))) dzięki :)
  Co dziś na obiad?
do elza78
jak robisz fasolkę po bretonsku?-jesli mozesz podaj przepis.dzieki
  kuchnia
Węgielku,
Co do chleba - nie trzeba mieć specjalnej maszyny, żeby go upiec. Ja nie mam, a
udaje mi się niezły. Jak chcesz, podam Ci przepis. Pieczenia jest 15min dół +
ok. 50min góra i dół w zwykłym piekarniku elektrycznym.
To, co mi ułatwia pracę w kuchni:
1. narobiłam przecieru pomidorowego (teraz używam do: zupy pomidorowej -
(wystarczy obrać warzywa, ugotować i zmiksować całość, dodać przyprawy);
spaghetti - mięso mielone smażę z cebulką i kukurydzą z puszki. Dodaję sos i
ugotowany makaron; do fasolki po bretońsku, gołąbków. Pewnie do czegoś jeszcze,
ale już nie pamiętam
2. Kupuję duży kawał łopatki (mielonej lub nie). Robię z tego: pulpety, kotlety
mielone. Dzielę na porcje i zamrażam. Resztę też zamrażam i używam albo do
spaghetti albo do gołąbków. Z niemielonej mogę jeszcze zrobić pieczeń, gulasz
lub medaliony w sosie własnym. I wszystko do zamrażarki.
3. Ziemniaki - gotuję pokrojone w kostkę i zalewam wrzątkiem, solę od razu.
Gotują się 5 min.
4. Zupy - mamy zawsze 2 dania . Moja teściowa od wieków powtarza mi, żebym
obrała sobie warzywa wieczorem wcześniej. To pewnie też by skróciło czas
przygotowania potrawy.
5. Malakser - jak wyżej koleżanki wspominały. Jest rewelacyjny do przygotowania
surówek, zup, ciast (szczególnie sernika). Np. utarte w nim jabłka zawekowane w
słoikach z cukrem - teraz w 5 min. robię szarlotkę, ryż z jabłkami, czy dodaję
do naleśników.
6. Sokowirówka służy mi do robienia placków ziemniaczanych .

Słyszałam o mini-kuchni "termomixie" - koszt niesamowity, ale potrafi zrobić
wiele. Niestety, na nasze warunki prawie 6 osób ma za mały garnek.
Pozdrawiam i również czekam na kolejne patenty naszych koleżanek.
Aga
  Obiadek
mozna go dodac do fasolki po bretonsku, pieczen rzymska, innego kurczaka oto
przepisy:

Pieczen rzymska:

60 dkg mielonego miesa
3/4 szklanki soku pomidorowego
1/2 szklanki platkow owsianych
1 cebula
4 jaja
czaber, galka muszkatolowa, sol, pieprz
3 jajka ugotowac na twardo. Cebule drobno posiekac, dodac sok pomidorowy, 1
jajko, platki owsiane, czaber, galke muszkatolowa, sol i pieprz, Dokladnie
to wymieszac i odstawic na 10-15 min. Potem dodac mieso i wyrobic jednolita
mase. Rozlozyc mieso tak jak placek posrodku ulozyc gotowane jajka
(ostudzone i obrane) zwinac placek formujac podluzny klops, wlozyc do
wysmarowanej tluszczem i posypanej bulka tarta dlugiej waskiej foremki, ja
dopasowywuje do powstalego walka gruba folie aluminiowa zawijam i pieke w
piekarniku niecala godzine w 180 st.

Kurczak w winie:
latwo sie robi, mozna zrobic 1-2 dni wczesniej.

Kurczaki pokroic w kawalki, natrzec mieszanka soli, pieprzu i herbes
fines*, i kazdy obsmazyc na zloto na oleju. Przelozyc do duzego garnka.
2 cebule na jednego kurczaka pokroic w plasterki i skarmelizowac, az
jasnozlote i dodac do garnka. Zalac patelnie woda, zeskrobac co
przywarte i przelac do garnka. Na jednego kurczaka dodac szklanke
bialego wina (1 butelka na 3 kurczaki) wytrawnego i pol szklanki rosolu,
i dusic pod przykryciem, od czasu do czasu mieszajac, ale nie za czesto,
zeby mieso nie oddzielilo sie od kosci, okolo 45 minut. Podac z chlebem,
albo ryzem, albo ziemniakami (pieczone dwa razy bardzo pasuja)

*herbes fines: tymianek, oregano, estragon, rozmaryn, pietruszka,
majeran, bazylia, czaber, szalwia (W razie braku wszystkich tych ziol mozna tez
uzyc tylko sol, pieprz i majeranek jako przyprawe).
  przepis na zupę fasolową
dawno dawno robiłem zupę fasolową ale bez dodawania przecieru (ten
ostatni stosowałem jedynie do fasolki po bretonsku) - tylko ze nie
mogę sobie przypomnieć przepisu
  Jak zrobić pyszną fasolke po bretońsku???
Jak zrobić pyszną fasolke po bretońsku???
Przyniosłam sporo jasia z działki, lecz nie mam dobrego przepisu na fasolke
po bretońsku :/ Może ktoś zna?
  fasola po bretonsku
fasola po bretonsku
niestety nie znam dobrego przepisu ale jest przepyszna :)
  Jak scudnac z brzucha 20 KG
no,to mamy to samo wydanie:)) to co autorka tam pisze,o tej energii,lepszym
samopoczuciu,zdrowiu...z czystym sumieniem potwierdzam,moja trzyletnia córka
też na niej jest i nasze wyniki badań jednoznacznie mówią,że już nie zmienimy
sposobu odżywiania(dzisiaj rano mąż powiedział,że go przekonałam i mam mu
wszystko na temat tej diety wyjaśnić:)) )zaczęłam w rok po porodzie,z powodu
braku ciuchów i obrzydzenia,jakim napawało mnie patrzenie w lustro,trwało to
niecały rok,a teraz już następny rok minął i waga stoi w miejscu:))zasady nie
są zawiłe,70% to surowe rośliny(owoce,warzywa,surówki),reszta-dowolnie,byle nie
łączyć białka i złożonych węglowodanów,natomiast(co mi się bardzo podoba)
wszelkie bigosy,fasolki po bretońsku,pierogi z kapustą i grzybami,gulasze,zupy
jarzynowe,kanapki z masłem i miodem,dżemem czy zieleniną są absolutnie
dozwolone,ta dieta jest fantastyczna(chyba jedyna dieta odchudzająca,faktycznie
bez wyrzeczeń)poza tym ilość energii jaką mamy będąc na tej diecie wprost
zadziwia,na innych dietach-wieczny ból głowy,zawroty,a efekty marne,a tu...sama
spróbuj,grzechem byłoby mieć tą książkę w domu i nie skorzystać z jej
dobrodziejstw;)))
a teraz mój przepis na rogalki w/g diety Diamondów:
ok.3 szkl. mąki pszennej
1/3 szkl.cukru+1 łyżka cukru do zaczynu
1 op.cukru waniliowego(8g)
1+1/4 szkl. wody
50g. drożdży
troszkę oleju
szczypta soli
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta kurkumy
zapachy:śmietankowy,cytrynowy,pomarańczowy,waniliowy
marmolada

przygotować zaczyn(drożdże+cukier+łyżka mąki+1/3szkl.wody)całą resztę
wymieszać,dodać wyrośnięty zaczyn(dodawać mąkę,po zaczynie)wyrabiać,podzielić
na dwie części,zostawić w ciepłym miejscu na 1 godz.wyjąć jedną część,uformować
placek ok.1-1,5cm.grubości.przeciąć tak,żeby powstało 8 trójkątów,na każdy
nakładać po łyżeczce marmolady(nie dżemu,bo się rozpuści i wypłynie)i zwijać od
podstawy trójkąta do jego wierzchołka,wygiąć w kształt rogala,a rogi zawinąć do
wewnątrz.posmarować roztworem wody z cukrem,piec wysoko,15 min./190
stopni,potem drugi placek.pychota,a nie przytyjesz,bo wszystko się zgadza z
dietą:)) pozdrawiam:))
  FASOLKA PO BRETOŃSKU - SZUKAM PRZEPISU !!!!
FASOLKA PO BRETOŃSKU - SZUKAM PRZEPISU !!!!
Cześć dziewczyny, Mam ogromną ochotę na fasolkę po bretońsku a zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać. Pomocy, Asik
  Odżywianie i gotowanie wg Pieciu Przemian
Witam Ganga! Przepraszam, ze tak dlugo sie nie odzywalam, ale juz jestem... Strrasznie sie ciesze, ze u Ciebie tak swietnie wszystko sie kreci! Jesli moglam sie jakos przyczynic do zmian na lepsze to wspaniale. Ale zeby cos zaistnialo, potrzebna jest motywacja i chec tych zmian - a to juz tylko uklon w Twoja strone. To naprawde niezwykle, jak pewne postanowienie w polaczeniu z miloscia do robienia wartosciowego jedzenia moze zmienic obyczaje i nawyki! Gratuluje Jarkowi i oczywiscie Tobie! To ja dziekuje za inspiracje. ...I prosze od razu o dobry przepis na nalesniki. Odpowiadam na pytanka: 1. Mi tez czesto zdarza sie gotowac zupki na 2-3 dni. Rzeczywiscie czasem gestnieja, ale jak sie je podgrzeje to wracaja do normalnego stanu. Czasem jednak - zwlaszcza w przypadku krupniku i kapusniaku to nie dziala - wtedy po prostu podgrzewam je i dolewam wrzatku. Jesli przez to staja sie za malo slone, to po kolei dodaje cokolwiek z kolejnych przemian (np. O-wrzatek, Z-maslo, oliwa, M-pieprz, W-sol, sos sojowy) docierajac do przemiany wody. Drugi sposob - ale bardziej skomplikowany - to pamietac na czym sie skonczylo gotowac zupe i dodac wode w odpowiedniej kolejnosci. Ja bym jednak nie przesadzala - nauki tao sa elastyczne i w duzej mierze oparte na wzglednosci. "Tracenie ognia" nastepuje tylko wtedy, gdy do bulgoczacej, wrzacej potrawy dodamy duza ilosc czegos zimnego, czy zalejemy to zimna woda. Taka wrzaca potrawa w tym momencie ulega gwaltownemu ostudzeniu. To o to chodzi. Ogolnie z odgrzewaniem jest tak, ze wiekszosc warzywnych potraw nie powinno odgrzewac sie zbyt wiele razy. Totez zupki, lecza warzywne - najwyzej na 3 dni. Ale sa tez potrawy bardzo bogate w czi jak na przyklad potrawy z kapusty kiszonej (bigos, kapusniak), potrawy jednogarnkowe ze straczkowych (fasola po bretonsku), ktore im dluzej gotowane, macerowane, odgrzewane - nie traca na wartosci. Wrecz przeciwnie. Ale oczywiscie z terminami przydatnosci tych potraw tez nie nalezy przesadzac... 2. No i super. Wlasnie o to chodzilo, zebysmy sprawdzily te przepisy z ksiazki, bo czasem trzeba je modyfikowac. No wiec cieciorka z rodzynkami - jest b. milutka, ale pamietam, ze kasze z gruszkami tez jakos musialam zmodyfikowac. Musze sprobowac po Twojemu. Wkrotce postaram sie podac nastepne przepisy z ksiazki "Odzywianie wg Pieciu Przemian dla matki i dziecka", niestety na razie jeszcze dotad nie przetlumaczonej na jezyk polski. Pozdrawiam serdecznie. gonya
  Kto zna przepis na prawdziwa fasolke po bretonsku?
Kto zna przepis na prawdziwa fasolke po bretonsku?
  znów problem
grochalcia napisała:

> kurka, gorzej niz fatalnie....w tej diecie najgorsze sa dla mnie kolacje...no
> to co ja mam jesc??? w koncu mi ten tunczyk bokiem wyjdzie....

dla mnie tez najgorsze byly kolacje na poczatku, ale z innego powodu - nie
chcialo mi sie gotowac i wymyslac po calym dniu, dawniej po prostu robilam
kanapki... ale juz sie przyzwyczailam ;)

oczywiscie, ze nie mozna jesc tunczyka caly czas, nie tylko wychodzi bokiem, ale
i nie jest to zbyt zdrowe, ze wzgledu na mozliwa zawartosc metali ciezkich! nie
nalezy przesadzac!

> a np. makrele wedzona mozna?? (tluszcz wiem, wiec rzadko pewnie),

oczywiscie, ze MOZNA :) moze nie cala, ale tak z pol ;) ja jem czesto, bo
uwielbiam, najlepiej z ogorem kiszonym :)
Grochalcia, co z tego, ze tluszcz?? na kolacje MOZNA jesc tluszcz, nie ma
problemu, byle nie ZA tlusto. trzeba miec 1 posilek dziennie weglowy, jeden
tluszczowy, a trzeci - dowolny. ponoc najlepiej chudnie sie na kolacjach
neutralnych, ale ja prawie zawsze jem tluszczowe i jak dbalam o diete, to
chudlam bez problemu.

> albo moze zupke jarzynowa bez marchewki i ziemniakow oczywiscie...i pewnie bez
> smietany...

zupe jak najbardziej! w zaleznosci od warzyw w zupie moze byc i smietana! zdaje
sie, ze zdradliwy jest groszek zielony, groch i soczewica (bo to wegle), ale
jesli tego nie ma, to mozna zrobic zupe tluszczowa ze smietana :)) a jak zupa
weglowa (z tymi grochami), to bez smietany i na odtluszczonym rosole (zebrany
tluszcz z zimnego rosolu!) lub na wodzie. takie zupy sa pyszne i super na
kolacje, np kalafiorowa, mmmm...

> z czym mozna zjes ten makaron, zeby naprawde byl dobry???

no ja nie jem na slodko, lubie na ostro. mozna zjesc z warzywami (jakas
mrozonka, ale bez kukurydzy) i piersia kurczaka (ale piersia, bo najchidsza i
nie za czesto) albo chuda ryba. mozna zjesc z sosem pomidorowym (na cebulce,
mmm). nie bardzo mam pomysly na makaron na kolacje, bo ja kolacje glownie
tluszczowe jadam :)

a lubisz fasolke po bretonsku? zrob sobie wegetarianska na kolacje, przepis
ponizej. z miesem raczej nie, bo groch do wegli ;)

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11143&w=52145461&a=52149136
ja czesto jem na kolacje "takie cos": kroje cukinie wzdluz na dosc grube
plastry, ukladam w naczyniu do zapiekania, sole. na to daje pokrojone pieczarki,
doprawiam, na to plasterek wedliny i cienki plasterk zoltego sera. podlewam woda
i wstawiam do piekarnika na 20-30 minut. jem z jakas salatka lub warzywem, no
pyszne, mowie Ci :)

albo gotuje soczewice. na patelni podsmazam na malej ilosci oliwy cebule i
pieczarki. mieszam z soczewica.

albo takie placuszki z selera: pol cukini i kawal selera zetrzec na tarce, dodac
1-2 jaja, 2-3 lyzki smietany, troche startego zoltego sera, doprawic. smazyc od
razu na patelni, male placuszki. pyszna kolacja tluszczowa :) wczoraj mialam z
salata z rukoli z odrobina parmezanu. a na obiad mozna z gulaszem

> ale slodkie sniadanka jak najbardziej???powiedz, ze taaaaak

no mozna, ale nie za duzo, bo moze przeszkadzac chudnieciu... a musisz ten
makaron dosladzac? bo jak bez fruktozy, tylko same owoce, kefir, makaron, to
raczej nie jest tak zle :)
``````````````````
kurczak: 03.03.05
  Zaczynam 3 razy.. tym razem ostatni..? ;)
Kochana Melu!!

Ja znalazłam taki przepis i robię według niego
BIGOSIK
1 kg kapusty kiszonej, ok. 0,5 kg chudego mięsa - pierś z kurczaka
30 dag wędliny (szynki) z drobiu,
2 duże cebule,
25 dag pieczarek,
przyprawy, przecier pomidorowy, kilka suszonych grzybów.

- W dużym garnku gotujemy kapustę kiszoną-( dodaj 2 liście laurowe, 3-4 kulki
ziela angielskiego, 7- 8 kulek pieprzu, połamane grzyby suszone, soli)-
gotujemy ok. 1,5 godz.
- Mięso kroimy w kostkę, dzielimy na 2 części, jedną z nich gotujemy w osolonej
wodzie, druga później usmażymy na patelni.
- Na patelni smażymy pokrojoną w kostkę cebulę- na oliwie ( małą ilość),
dodajemy „druga „ część mięsa- chwilę smażymy, po 5 minutach dodajemy kiełbasę
(szynkę) pokrojoną w kostkę i obrane i pokrojone pieczarki- (dodaj trochę wody,
żeby nie przywierało, pamiętaj, pieczarki maja w sobie dużo wody).
- Wszystko dusimy do miękkości mięsa- około 20 minut
- Następnie wrzucamy do kapusty- usmażone dodatki + ugotowane mięso.
Gotujemy aż woda niemal w pełni odparuje, następnie dodajemy przecier
pomidorowy, doprawiamy do smaku( papryka sypka, pieprz mielony, sól, wegeta)
Pamiętajcie- Bigos im starszy, tym smaczniejszy J))) Można go tez zamrozić,
zapewniam, starczy na długo, jest PYSZNY. SMACZNEGO

Mam jeszcze przepis na

FASOLKĘ PO BRETOŃSKU
fasolę białą z puszki,(ja daję 2 puszki z zalewą)
na patelni rozgrzać oliwę i usmażyć pieczarki (25dkg) cebulkę (2 sztuki) i chudą
wędlinę drobiowa tak ok 25dkg albo ja używam piersi z kurczaka (jedna pierś) ale
jak kto woli
dodajemy przecier pomidorowy, pomiodora świeżego bez skórki,albo puszkę
pomidorów bez skórki
Ja dodaję przecier pomidorowy z kartonika lubię go daję całość.
zioła jakie kto lubi ( ja dałam prowansalskie) i natkę pietruszki posolić,
popieprzyć i polać sosem fasolę.
Można na to położyć jeszcze plastry mozzaralli
Ja tego nie próbowałam

SPRÓBUJ ZUPĘ Z ZIELONEJ SOCZEWICY
1 szkl zielonej soczewicy
liść laurowy
3 cebule
3 z czosnku
1 litr bulionu z kostek drobiowych (niektórzy mówią że to niedozwolone ja używam)
1 puszka pomidorów w puszce
koper,natka,papryka,pierprz,sól,.....
Jeśli ktoś chce można zabielić zupę na końcu jogurtem naturalnym 0%

Soczewicę zalewa się 3 szkl wody dodaje listek laurowy i gotuje ok 20min odcedza
W garnku do 1l bulionu wsypuje się soczewicę
Na patelni z oliwą dusi się cebulkę pokrojoną w kosteczkę z czosnkiem i ziołami
a potem dodaje do bulionu,dodajemy puszkę pomidorów,koper/natkę,wszystko razem
jeszcze dusimy.
Na końcu jak ktoś lubi dodaje jogurt (ja jadała z jogurtem i bez obie były smaczne)
Na talerzyku tez można posypać odrobiną kopru lub natki

I SAŁATKĘ Z ZIELONEJ SOCZEWICY
składniki:
1 szklanka soczewicy zielonej
liść laurowy
1 cebula (w przepisie jest czerwona ja dodałam biała bo taką miałam)
1/2 słoika papryki konserwowej
1/2 kostki fety light
SOS:
1 ząbek czosnku przecisnąć przez praskę (ja dałam 3 duże bo lubię)
po łyżce = mięty świeżej,tymianku,oregano,natki (ja bez mięty!)
4 łyżki soku z cytryny
3 łyżki oliwy
chili,sól

Wykonanie:
Soczewicę zalewa się 3 szklankami wody dodaje liść laurowy i gotuje 25 min,potem
odcedza się soczewicę i ostudza.
Kroimy paprykę w kosteczkę,tak samo cebulkę i dodajemy do soczewicy.
Miesza się wszystkie składniki na sos.
polewa sałatkę.
30 minut przed podaniem posypuje się fetą pokrojoną w kosteczkę.

I SAŁATĘ LODOWĄ PYCHA
Produkty:
-sałata lodowa
-feta light
-sos vinegret
-prażone pestki słonecznika

Wykonanie:
Sałatę myję i rozrywam na kawałki układam na dużym talerzu,potem kroję fetę w
kosteczki i układam na sałacie,następnie zalewam to sosem vinegret i na końcu
prażę pestki słonecznika na suchej patelni i posypuję sałatkę i mniam gotowe
szybkie i samczne a proporcje według uznania.

Z góry przepraszam za pomyłki spieszę sie bo usypiam dzieciaki.
Melu to są moje ulubione dania.
Polecam a ilości to ja czasem na oko zależy czy chce zrobić wiecej czy
nie,czasem bigosiku i fasolki robię więcej potem w pojemniczkach mroże i gdy nie
chce mi się nic robić na wieczór wyjmuję z zamrażalki pojemniczek wkładam do
lodówki i następnego dnia mam jak znalazł.Polecam

Buziaki dla Was Melu i Awo buźka!!!!!!
Miłego dnia
  Pytanko o buły
Cześć Mira ! Z tego co wiem i dziewczyny też pisały w chlebie , bułkach najczęściej są ulepszacze i moja mała nie reaguje na to dobrze, co to za świństwo dokładnie nie wiem. Wypadało by się zaprzyjaźnić z kimś z piekarni Z bułkami i z chlebem zresztą też może być tak ,że dodają drożdze a zaczyn przeważnie robi się na mleku. Ja mam jedną piekarnię w której kupuję razowy chleb na zakwasie. Bułek od jakiegoś czasu tam nie kupuję bo jedna pracownica mówi, że są na drożdzach a druga na zakwasie więc im nie ufam. Piszę to wszystko bo może Ci się przyda kto wie. Przede wszystkim czytaj etykiety, polecam chrupkie pieczywo chaber/waza, ale też czytaj bo część jest z dodatkiem mleka w proszku. Z książek mam jedynie moje dziecko jest na diecie( Moniki Pietrzak) - dokładny tytuł znajdziesz na stronie Iwony ( jednej z mam z edziecka) www.alergia.z.pl , warto zajrzeć. Ja mam córcię 2 latkę, w 3 tygodniu życia zaczęły się wysypki i nasze diety. Karmię ją jeszcze piersię i to całkiem sporo więc dieta dotyczy nas obu. Na początku było bardzo ciężko i szybko się załamywałam.Teraz jest coraz lepiej, z moją dyscypliną . Z tego co pamiętam na początku należy wykluczyć uczulenie na kosmetyki,proszki do prania, wełnę no i z diety najczęstrze alergeny.Piorę albo w jelpie( ale ostatnio coś za bardzo zrobił się zapachowy) , albo w płatkach mydlanych w płynie, płyn nazywa się bebe lub bibi nie wiem informacja jest pod hasłem płatki mydlane na forum. Z alergenów najczęstrze to mleko i przetwory, jaja, kakao, orzechy , cytrusy,ryby, kurzyna( bo jeśli jaj to i kurę) Ja tak naprawdę do końca nie wiem co dokładnie uczula moją córcię, ale zauważyłam że jak jesteśmy dłuższy czas na diecie "oszczędzającej" to mniej ją "sypie". Reakcja alergiczna nie następuje zawsze odrazu i stąd problemy z wyłapaniem ( przynajmnej u nas). Polecam też stronę www.puszkkka.spinacz.pl, strona dla wegetarian więc sporo przepisów na dania bezjajeczne i bezmleczne. Wracając do diety i objawów to efekty diety widoczne są często dopiero po 2-3 a nawet 4 tygodniach. Przetestowane, kiedyś nie potrafiłam wytrwać dłużej niż 3 tygdonie i miałam pretensje ,że to nic nie daje.Ostatnio udaje mi się dłużej, hi,hi. A w dodatku praktycznie nie jadam mięsa, kurcze jestem weganką, ale jaja. A propos jaj na szczęście przepiórcze moje dziecko toleruje, więc da się upiec jakieś ciasta czy drożdzówki domowe. Mleko zastępuje wodą lub mlekiem sojowym - to też w niewielkich ilościach nam nie szkodzi. Nie wiem Mira w jakim wieku jest twoje dziecko, ale podejrzewam że jeszcze nie ma pół roku więc masz więcej ogaraniczeń i nie zjesz tak jak ja fasolki po bretońsku na przykład.A właśnie uważaj na wędliny bo po pierwsze moczone są w niezbyt zdrowych roztworach a po drugie mogą zawierać dodatki mąki sojowej. Najlepiej więc upiec samemu np. schab,o niebo lepszy niż kupiony. Uwaga nia zioła. Trochę ten mój list haotyczny, jak masz jakieś pytania np. o przepisy to daj znać tu lub na priva. Nie rzebym była jakimś ekspertem , ciągle sie dowiaduje nowych rzeczy, wiekszoście zresztą z naszego kochanego forum. Pozdrawiam, trzymaj się.
  Oscypki nielegalnie w Turynie?
m-p napisał:

> Z paroma Twoimi tezami się nie zgadzam:
> - "No to chyba doszliśmy do wniosku, że nie ma kuchni narodowych... Czyżby?"
> Tego nie twierdziłem, wręcz przeciwnie. Tylko, że jedna, czy 10 potraw
kuchni
> nie definiują. Raczej kultura. Ale nie podejmuję się tego uściślać. Czyli tu
> sie nie różnimy?

"Pojecie kuchni narodowej jest w ogole dla mnie nieco komiczne, rowniez z
powodow podanych wyzej przez Ciebie.
Dla ciekawosci zerknelam na norweskie strony
kulinarne (tamtejszej kuchni nie
znam z autopsji). I coz sie okazuje? Ze norweska
potrawa narodowa number 1 to
poczciwe dunskie "frikadeller" (rodzaj mielonych
smazonych kotlecikow) w
obowiazkowym w Danii brazowym sosie. OK, OK,
wiem, ze Norwegia nalezala przez
dlugi czas do Danii, potem do Szwecji, ale
jednak ;))
Podobnie z tzw. polska kuchnia narodowa. "

To cytat z Mary, tak naprawdę to mój post był odpowiedzią na Jej a nie Twój
głos. Ale jest to Jej wniosek z Twojego postu, więc nie tylko ja takie miałem
wrażenie. Poza tym, rzeczywiście chyba nie mamy tu skrajnie odmiennych zdań.
Kuchnie regionalne różnią się od siebie ale i wykazują podobieństwa,
szczególnie w ramach "makroregionów" niekoniecznie równoważnych granicom
państwowym i dlatego dyskusja o wyższości jednej kuchni nad drugą nie ma sensu.

>
> Nie wprost możesz natomiast wnioskować, że uważam, że kuchnia polska
zpsiała.
> Jej rzeczywista specjalność, może raczej duch, to teraz:
> 1. gotowana kiszona kapusta z odpadkami mięsa, nazywana niesłusznie bigosem;
> 2. fasolka 'po bretońsku'
> 3. pierogi ruskie;
> 4. schabowy z kapustą i ziemniakami.
> 5. Naleśniki z serem
> 6. Kurczak pieczony (tak naprawdę, to często wygotowany w jakiejś zupce,
potem
> podsmażony na patelni)
> 7. marna pizza.
> 8. kiełbasa z 'grila'
> 9. o czyms zapomniałem?
>
> Chyba sie zgodzisz, że tym większość z Polaków daje się tym futrować
> w 'zakładach zbiorowego żywienia', a i w domu od tego nie stroni?

Jeżeli rzeczywiście rozmawiamy tu o stołówkach - to masz rację. Tyle, że
kuchnia w Polsce to kuchnia w tysiącach domów polskich, zapewniam Cię, że
dalece odmienna od stołówek. Co prawda, każdy ma swoje doświadczenia i
związane zapewne z tym wnioski.

>
> - wbrew temu co twierdzisz, Polska to był tez kraj piwny do czasu upadku
miast
> spowodowanego przez szlachtę. Miód był drogi, piwo tanie, woda zagrażała
> zdrowiu.
> Picie piwa w całej średniowiecznej Europie było racjonalne - piwo było
robione
> z czystej, źródlanej wody, na dodatek było gotowane w procesie
> technologicznym.
> Natomiast woda w miastach czerpana była najczęściejze studzien tuż obok
kloak.
> Upadek miast spowodował, wbrew temu co twierdzisz, nie picie miodu, lecz
> okowity. Pijaństwo było przerażające - poczytaj sobie może księdza
Kitowicza...
> To wprawdzie juz XVIII wiek, ale zjawisko musiało długo narastać.

Nic nie pisałem o upadku miast i XVIII wieku. To już były czasy wódki, dlatego
zaznaczyłem wiek XVII. Piwo (i podpiwek) w średniowiecznych miastach chyba
całej Europy zastępowało wodę, właśnie ze względu na to, że było sporządzone z
przegotowanej wody i chroniło przed epidemiami. Standardowym napojem
alkoholowym w Polsce był w tych czasach właśnie miód pitny - i o tym tylko
pisałem.
>
>
> "I ostatnie; czy polska kuchnia to rzeczywiście " zbanalizowana kuchnia
> mieszczańska, o silnie niemieckim charakterze i kuchnia chłopska, raczej
> żenująca"... To musi być straszne - mieć takie przekonania i żyć w Polsce.
Dla
> mnie to raczej brzmi jak wyznanie kompleksów i ksenofobia a' rebour (czy
> raczej "ksenofilia").
> "
> To są juz bardzo daleko idące wnioski, wynikające, jak sądzę, z nieuważnego
> przeczytania tego co napisałem. Nie wiem, kto z nas zna więcej starych
> przepisów z Rzeczpospolitej. Nasza terażniejszość kulinarna jest jednak
szara
> jak gierkowski mrówkowiec i ma się nijak do naszej zapomnianej spuścizny.
>
> - ksenofilia - że lubię obcych? Jeśli nawet nie czuję do nich niechęci, czy
to
>
> źle? Natomiast staram sie dobrze wybierać miejsce za granicą, żeby nie
trafić
> na rzucających kurwami i traktujących 'tubylców' z góry zapitych Polaków. O,
tu
>
> rzeczywiście mam kompleksy...

Za granicą spotykam rzucających kurwami Polaków i pijanych "fackujących"
Anglików i "scheissujących" Niemców. Każdy odpowiada za siebie. Nie jest mi
miło widzieć takich Polaków, ale nie czuję zbytniej z nimi wspólnoty (tak jak
z ich odpowiednikami z Anglii czy Niemiec) i wobec tego nie wpędza mnie to w
kompleksy.

Nasza rzeczywistość kulinarna jest przede wszystkim w naszych domach i powoli
pojawia się w restauracjach i barach. Na razie bywa przaśna lub śmiesznie
nadęta i schlebiająca przekonaniom "o wyższości"... Za jakiś czas obcość
znormalnieje, jakość tego co lokalne (przynajmniej miejscami) wzrośnie i
będzie można wybierać czy woli się dzisiaj pójść na kolację włoską czy
polską, z dobrą polską kuchnią. Tak jak napisała Mary - rzeczywistość
kulinarna dla większości Duńczyków to żywność z hipermarketów, to samo we
Francji, w Niemczech czy we Włoszech i to od znacznie dawniej niż w Polsce. Że
w tych krajach jest większa grupa ludzi szukających lepszych produktów -
jasne, są jednak sporo zamożniejsi. Tak samo będzie w Polsce. Tylko chciałbym,
żeby Polacy szukali w Polsce przede wszystkim dobrej kiełbasy krakowskiej a
nie chorizo. Dlatego głos Twój wydaje mi się mocno defetystyczny. A różnica
między ksenofobią a "ksenofilią" jest taka jak między uwielbieniem a
nienawiścią... i możliwy jest jeszcze stan pośredni - akceptacja różności bez
emocjonalnego wartościowania. I tego jestem rzecznikem.
>
> I, wybacz mi małostkowość:
> "à rebours" nie "a' rebour", jeśli dobrze pamiętam?

Oczywiscie masz rację. Nie chce mi się szukać francuskich liter w
klawiaturze, a s rzeczywiście opuściłem. Przepraszam.

Pozdrowienia dla wszystkich.
Gal
 



fasolka ziemniaki Kurczak
Fasolka po retonsku
Fabryki Mebli wypoczynkowych
fale choob
Feel piosenka Mój dom
farmaceutyk w
fajne smsy
Faraon B Prusa
fajka wodną bogo
fajni ludzie
Falkiewicza Brochów
fantastyczne Dolls
fantazy tatulaz
fajne gry logiczne
fajne grypsy
  • rozklad lotow lotnisko lawica
  • page 1432
  • odnowa paszportu w usa
  • rodzaje liter
  • piesn;wadowice
  • wydawnictwo oficyna wydawnicza
  • Jaki kupi odtwarzacz CD
  • podobny program do JADMaker
  • piosenki na mat do taczenia